LM: Cucine Lube Civitanova drugim półfinalistą

CompetitionLogos_300_120Halkbank Ankara zrewanżowała się dziś drużynie  Cucine Lube Civitanovej za poprzednią porażkę, wygrywając w meczu rewanżowym 3:2 w ramach II rundy Play-off Ligi Mistrzów. W związku z tym, że w poprzednim starciu w takim samym stosunku zwyciężyli włoscy siatkarze został rozegrany dodatkowy tak zwany złoty set, którego na przewagi wygrali goście i to oni awansowali do 1/4 całych rozgrywek.

Początek rewanżowego spotkania był bardzo wyrównany, a gra do pewnego momentu toczyła się punkt za punkt. Dopiero na krótką przed pierwszą przerwą techniczną przewagę zaczęli powiększać goście (6:8). Po pierwszym odpoczynku włoska ekipa zaczęła narzucać rywalom swój styl gry i z akcji na akcje ich punktowy dorobek był coraz większy (12:16). Strata Halkbanku Ankary w stosunku do rywala zmniejszyła się pod koniec seta do dwóch punktów (19:21). Od tego momentu starcie ponownie było bardzo wyrównane, w konsekwencji czego premierowa odsłona zakończyła się dopiero po grze na przewagi, którą ostatecznie (27:29) wygrali przyjezdni.

Drugi set rozpoczął się podobnie do tego pierwszego. Także i tym razem żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć przeciwnikowi na więcej niż jedno oczko i tak aż do premierowej pauzy (7:8). Po niej inicjatywę zaczęła przejmować turecka ekipa z Michałem Kubiakiem w składzie (16:14). Gospodarze utrzymywali dwu punktową przewagę przez dalszy fragment gry, ale w końcówce rywale zdołali doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie set numer dwa również zakończył się na przewagi, ale tym razem na korzyść miejscowej ekipy (26:24).

Udana druga partia pozytywnie wpłynęła na siatkarzy z Ankary, którzy w pełni z motywowani wkroczyli w trzecią odsłonę spotkania. Tak jak w minionym secie także i w tym mimo wyrównanej gry, to gospodarze zeszli na pierwszą przerwę techniczną z minimalną przewagą punktową  (8:7). Jednak później do głosu ponownie zaczęli dochodzić goście z Maceraty i to oni prowadzili już na drugiej regulaminowej pauzie (15:16). Po przerwie straty zaczęli powoli odrabiać tureccy siatkarze i w pewnym momencie na tablicy wyników był remis. Dzięki skutecznej zagrywce między innymi Michała Kubiaka na prowadzenie bardzo szybko wysunęli się gospodarze (21:19). I od tego momentu kontrolowali już do końca przebieg gry w trzecim secie (25:22).

Cucine Lube Civitanova nie zraziła się jednak gładką porażką w drugiej odsłonie i z pełną determinacją weszła w set numer cztery. Punktowa seria na zagrywce po stronie gości sprawiła, że bardzo szybko obie ekipy zeszły na pierwszy regulaminowy odpoczynek (4:8). Włosi utrzymywali rywala na dystans, najpierw (11:16), (17:21), aby ostatecznie pokonać gospodarzy (25:20). Warto podkreślić, że w tym secie turecka ekipa popełniła bardzo dużo prostych błędów, zwłaszcza w polu serwisowym.

Tie-break minimalnie lepiej rozpoczęli gospodarze (5:4). Przyjezdni po zmianie stron musieli gonić rywala, stale odrabiając kolejne punkty (10:9). W końcówce udało im się zbliżyć na jedno oczko, ale kolejne akcje należało już do Halkbanku Ankary i to on zwyciężył (15:13).

Z racji, że poprzednie spotkanie pomiędzy obiema ekipami w takim samym stosunku wygrali włoscy zawodnicy musiał zostać rozegrany dodatkowy tak zwany złoty set. Trwającą blisko 20 minut szóstą partię po zaciętej grze wygrała (17:15) Cucine Lube Civitanova i tym samym awansowała do Final Four Ligi Mistrzów, które odbędzie się w Krakowie. Ich przeciwnikiem w półfinałowym starciu będzie  Trentino Diatec, które wczoraj pokonało w dwu meczu drużynę Belogorie Belgorodu.

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: www.cev.lu / opracowanie własne

Dodaj komentarz