Chemik Police został pierwszym finalistą tegorocznego Pucharu Polski w Kaliszu. Po czterosetowym pojedynku przeciwko Budowlanym podopieczne Jakuba Głuszaka zameldowały się w finale i stanęły przed szansą zdobycia trofeum.
Początek pierwszej partii przyniósł punkty obydwu zespołom. Jednakże policzanki szybko odskoczyły rywalkom, budując dwupunktową przewagę (4:2). Po udanym serwisie Veljković Mistrzynie Polski prowadziły już 6:2, a zatem o czas poprosił Jacek Pasiński. Dalsza część gry także przebiegała pomyślnie dla siatkarek z Pomorza. Na regulaminowej przerwie policzanki prowadziły czterema punktami (8:4). Po jej zakończeniu gra się wyrównała. Punkt dla Budowlanych zdobyła Ewelina Brzezińska, natomiast w kolejnych akcjach łodzianki zmniejszyły stratę (10:9). W dalszej części gry Budowlane nie zrezygnowały z walki, chociaż policzanki kończyły większość akcji. Przy stanie 13:12 udaną akcją popisała się Anna Werblińska, z kolei Ewelina Brzezińska odpowiedziała atakiem w aut (15:12). Po drugiej regulaminowej pauzie gra Chemika układała się co raz lepiej. Dobre ataki Montano i Werblińskiej dały Mistrzyniom Polski już sześciopunktowe prowadzenie (19:12). Także końcówka toczyła się pod dyktando policzanek, bowiem podopieczne Jakuba Głuszaka prezentowały się dobrze we wszystkich elementach. Set zakończył się udaną kiwką Werblińskiej i zwycięstwem Chemika.
Na początku drugiej partii punkty zdobywały obydwie drużyny. Mimo prowadzenia policzanek Budowlane kończyły kolejne akcje, starając się utrzymać kontakt punktowy z rywalkami. Kiwka Heike Beier przyniosła łodziankom czwarte „oczko”, ale to policzanki kontrolowały przebieg wydarzeń (8:4). Po zakończeniu regulaminowej pauzy ponownie punktowała Heike Beier (8:5).W dalszej części seta Chemiczki powiększyły swoje prowadzenie. Po bloku na Gabrieli Polańskiej wynosiło ono już sześć „oczek” (13:7). Po przerwie na prośbę łódzkiego szkoleniowca policzanki ustawiły kolejny blok, tym razem zatrzymując Sylwię Pycię (14:7). Także dalsze akcje przyniosły policzankom wysokie, bo aż ośmiopunktowe prowadzenie (17:9). W końcowym fragmencie seta Chemiczki kontrolowały przebieg wydarzeń, chociaż rywalki także zdobywały punkty i starały się odrobić straty. W efekcie policzanki wygrały drugą partię do 19 i w całym meczu prowadziły 2:0.
Podobnie, jak w poprzednich setach, także tym razem od prowadzenia rozpoczęły siatkarki Chemika Police (3:2). Łodziankom udało się jednak odrobić starty, a po nieudanym ataku Katarzyny Gajgał – Anioł doprowadzić do remisu (4:4). Tuż przed pierwszą przerwą techniczną policzanki odbudowały swoje prowadzenie, które na regulaminowej pauzie wynosiło cztery „oczka” (8:4). Po wznowieniu gry punkt dla łodzianek zdobyła Martyna Grajber (8:5), natomiast błąd Werblińskiej umożliwił Budowlanym zmniejszenie strat. Przez kilka kolejnych akcji policzanki kontrolowały wydarzenia na boisku. Do remisu doszło natomiast po tym, jak Sylwia Pycia przebiła piłkę na stronę rywalek (12:12). W dalszej części seta gra się wyrównała, jednak to Budowlane cieszyły się nieznacznym prowadzeniem. Podczas drugiej przerwy technicznej zespół Jacka Pasińskiego prowadził dwoma „oczkami” (14:16). Także po jej zakończeniu łodzianki utrzymywały prowadzenie, a do kolejnego remisu doprowadził błąd Martyny Grajber (21:21). W tym secie dopiero końcówka przyniosła prawdziwe emocje. Obydwa zespoły walczyły punkt za punkt, ale ostatecznie wygrały łodzianki, przedłużając swoje szanse w tym meczu.
Czwartą odsłonę lepiej rozpoczęły policzanki. Po bloku na Heike Beier siatkarki Chemika prowadziły 2:0. Łodzianki wyrównały stan seta po ataku Martyny Grajber (2:2). W kolejnych akcjach gra się wyrównała, a wynik przez dłuższy czas był bliski remisowi. Łodzianki objęły dwupunktowe prowadzenie na regulaminowej przerwie (6:8), po krórej Chemiczki szybko zmniejszyły straty do rywalek (8:9). W dalszej części gry łodzianki ponownie objęły prowadzenie (12:14). Jednakże po zakończeniu regulaminowej pauzy policzanki wyrównały stan seta, a następnie prowadziły zaciętą walkę. Budowlane nie dawały za wygraną i w końcówce wynik nadal był bliski remisowi. Przy stanie 24:23 Budowlane nie były w stanie przebić się przez blok rywalek, a zatem to Chemik wygrał całe spotkanie i wystąpi w meczu finałowym.
Chemik Police – Budowlani Łódź 3:1
(25:14, 25:19, 24:26, 25:23)
MVP: Joanna Wołosz
Budowlani: Polańska, Twardowska, Pycia, Beier, Brzezińska, Vincourova, Medyńska (libero)
Chemik: Werblińska, Montano, Gajgał-Anioł, Havelkova, Veljković, Wołosz, Zenik (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna