Chemik Police w finale Mistrzostw Polski!

Chemik Police - logoSiatkarki Chemika Police już po raz trzeci z rzędu zagrają o Mistrzostwo Polski. Podopieczne Jakuba Głuszaka potrzebowały trzech setów, aby odnieść zwycięstwo w Dąbrowie Górniczej, a tym samym zameldować się w finale rozgrywek.

Początek spotkania był wyrównany dla obydwu drużyn. Jednakże po błędzie Anny Werblińskiej to dąbrowianki objęły nieznaczne prowadzenie (4:3). Także kolejna akcja przyniosła punkt gospodyniom. Policzanki z kolei odpowiedziały atakiem Montano, a na tablicy wyników znów pojawił się remis (5:5). W kolejnych akcjach drużyny wróciły do walki punkt za punkt, natomiast prowadzenie przechylało się na korzyść jednego bądź drugiego zespołu. Przy stanie 10:10 o wideo weryfikację poprosił Jakub Głuszak, ale pierwsza decyzja sędziów związana z atakiem Tamary Kaliszuk została utrzymana w mocy (11:10). W dalszej części gry gospodynie wypracowały sobie dwupunktową przewagę, którą utrzymały podczas drugiej regulaminowej przerwy (16:14). Po jej zakończeniu dwie piłki skończyła Montano, niwelując straty swojego zespołu (16:16). W dalszej części seta po raz kolejny doszło do walki punkt za punkt. Jednak końcówka bezdyskusyjnie należała do przyjezdnych, które zakończyły seta blokiem na Tamarze Kaliszuk (21:25).

Druga partia również rozpoczęła się od zaciętej walki po obydwu stronach. Przy stanie 3:3 punkt dla dąbrowianek zdobyła Micha Hancock, zaskakując rywalki kiwką z drugiej piłki (4:4). Policzanki nie dawały jednak za wygraną i szybko odrobiły swoje straty. Stefana Velijković swoim dobrym atakiem dała policzankom prowadzenie, które wzrosło po błędzie Tamary Kaliszuk (5:7). Z kolei dotknięcie siatki w zespole gospodyń doprowadziło do przerwy technicznej (5:8). Po powrocie na boisko chemiczki powiększyły swoje prowadzenie do czterech „oczek” (6:10). Dąbrowiankom udało się jednak zmniejszyć straty i po ataku Kamili Ganszczyk wynosiły one już tylko punkt (10:11). Kolejne akcje zostały rozegrane pod dyktando przyjezdnych. Dąbrowianki popełniały kolejne błędy, dzięki czemu na regulaminowym czasie podopieczne Jakuba Głuszaka prowadziły 16:12. Po powrocie na boisko przewaga policzanek stała się jeszcze bardziej wyraźna. Przy stanie 13:18 o czas poprosił szkoleniowiec MKS-u. Na niewiele się to jednak zdało, gdyż przyjezdne były bardzo blisko zwycięstwa w tym secie. Dąbrowiankom udało się jeszcze obronić piłkę setową, ale skuteczny atak Anny Werblińskiej zakończył tę część meczu.

Tę partię lepiej rozpoczęły dąbrowianki. Po autowym ataku Anny Werblińskiej gospodynie miały już dwupunktową przewagę (5:3). Także kolejne akcje przyniosły punkty drużynie MKS-u, która na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:5. Po jej zakończeniu piłkę na blok rywalek nabiła McClendon, a zatem prowadzenie gospodyń wzrosło do czterech „oczek” (9:5). Również kolejne akcje zostały rozegrane pod dyktando gospodyń. Najpierw punkt zdobyła Deja McClendon, a następnie akcję zakończyła Kamila Ganszczyk (12:7). W tej sytuacji o przerwę poprosił Jakub Głuszak. Dąbrowianki konsekwentnie utrzymywały swoje prowadzenie, ale tuż po przerwie technicznej doszło do remisu (17:17). Gra ponownie się wyrównała i zespoły toczyły walkę punkt za punkt. Przy stanie 22:22 przyjezdne wygrały dwie akcje i miały już piłkę meczową (22:24). W następnej akcji policzanki popełniły błąd dotknięcia siatki, a w chwilę później Kamila Ganszczyk zmieściła piłkę w boisku (24:24). Gospodynie miały w tej partii piłkę setową, jednak błąd Joanny Staniuchy – Szczurek oraz piłka wygrana przez Havelkovą przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść Chemika.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – Chemik Police 0:3

(21:25, 18:25, 25:27)

MVP: Helena Havelkova

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza: Popović, Hancock, Dziękiewicz, Ganszczyk, Staniucha-Szczurek, Kaliszuk, Strasz (libero) oraz McClendon, Pavan

Chemik Police: Velković, Montano, Werblińska, Havelkova, Wołosz, Gajgał-Anioł, Zenik (libero) oraz Jagieło

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz