Na zakończenie rundy zasadniczej ZAKSA zmierzyła się z olsztyńskim AZS-em. Kędzierzynianie potrzebowali trzech setów, aby odnieść zwycięstwo i tym samym umocnić się na pozycji lidera.
Spotkanie od dwóch udanych ataków rozpoczął Rafał Buszek (2:0). Z lewego skrzydła pomylił się Dawid Konarski, ale atakujący w kolejnej akcji wyszedł już obronną ręką z trudnej sytuacji (4:2). Gospodarze zdobyli dwa punkty z rzędu przy własnej zagrywce, więc o pierwszy czas dla swoich podopiecznych poprosił Andrea Gardini (6:2). Przerwa na żądanie nie wybiła jednak rywali, którzy utrzymywali czteropunktową przewagę aż do pierwszej regulaminowej pauzy (8:4). Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero gdy Dawid Konarski został zatrzymany na bloku przez Mikko Oivanen. A chwilę pózniej asem serwisowym popisał się Paweł Woicki (11:9). Atomowym atakiem z prawego skrzydła popisał się Rafał Buszek, a w następnej akcji z lewego skończył Batosz Bednorz (14:12). Goście próbowali odrabiać straty, ale dobra dyspozycja skrzydłowych ZAKSY sprawiła, że przewaga miejscowej ekipy wzrosła zanim obie ekipy zeszły na drugą przerwę techniczną (16:13). Najdłuższą akcję w tym spotkaniu zakończyli na swoją korzyść goście, ale ponownie ze skrzydła zapunktował Rafał Buszek. W dodatku w swoim ataku pomylił się Bartosz Bednorz i drugą przerwę zmuszony był wykorzystać Andrea Gardini (19:15). Po niej błąd popełnił Łukasz Wiśniewski, a punktowy blok zanotowali Olsztynianie (19:18). Tym razem o czas dla swoich podopiecznych poprosił Ferdinando di Giorgi. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, a wynik wahał się w okolicach remisu (21:21). Dopiero dzięki asowi serwisowemu w wykonaniu Łukasza Wiśniewskiego, na prowadzenie wysunęli się miejscowi (23:21). Przechodzącą piłkę skończył z lewego skrzydła Kevin Tillie , dając swojej ekipie zwycięstwo (25:22).
Początek drugiej partii był bardzo wyrównany, a gra do pewnego momentu toczyła się punkt za punkt. Sytuacja zaczęła się zmieniać przy stanie (2:2). Wówczas proste błędy zaczęli popełniać Olsztynianie i w konsekwencji na trzy punkowe prowadzenie wysunęli się gospodarze (5:2). Po wejściu na boisko Marcina Walińskiego, przyjezdni zaczęli odrabiać straty. Jednak po ataku Kevina Tilliego z lewego skrzydła powiększył się punktowy dorobek gospodarzy (7:4). Po pierwszej przerwie technicznej Kędzierzynianie przez dłuższy fragment gry utrzymywali rywala na punktowy dystans (11:8). Gdy do skutecznych ataków dołożyli jeszcze kąsającą zagrywkę w wykonaniu Łukasza Wiśniewskiego, przewaga gospodarzy urosła do pięciu oczek. O pierwszy czas dla swoich podopiecznych poprosił więc Andrea Gardini (13:8). Z lewego skrzydła skończył Filip Stoilović, ale chwilę później obie ekipy zeszły już na drugą regulaminową pauzę (16:10). Po krótkim odpoczynku goście zaczęli seryjnie odrabiać straty. Gdy udało im się je zniwelować o połowę przerwę na żądanie wykorzystał włoski szkoleniowiec gospodarzy (16:13). Po niej chwilę oddechu dał swojej drużynie Rafał Buszek dzięki udanemu atakowi ze skrzydła (17:13). Kolejne dwa oczka z rzędu zdobyli Akademicy z Olsztyna, a w roli głównej wystąpił Marcin Waliński, który zdołał zablokować na lewym skrzydle Dawida Konarskiego (17:15). Nie przyjemne serwisy Miłosza Zniszczoła doprowadziły do pierwszego od dłuższego remisu (18:18). Jednak gospodarze bardzo szybko zdołali odzyskać utracone prowadzenie między innymi za sprawą Kevina Tilliego i o kolejną przerwę na żądanie poprosił Andrea Gardini (21:18). Po niej gra toczyła się punkt za punkt, ale cały czas na plusie byli Kędzierzynianie (23:20). Gościom udało się w prawdzie obronić jedną piłkę setową, ale osatecznie także druga partia padła łupem gospodarzy (25:21).
Bardzo długą wymianę na początku trzeciego seta pełną w efektowne obrony na swoją korzyść zakończyli Olsztynianie (1:2). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, a wynik przez dłuższy czas wahał się w okolicach remisu (4:4). Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero przy stanie (6:6). Punkt zdobyli wówczas gospodarze, a kolejne podarował im Marcin Waliński (8:6). Z prawego skrzydła bardzo sprytnym atakiem popisał się Daiwd Konarski (11:8). Dwie akcje później atakujący ZAKSY Kędzierzyn – Koźle posłał piłkę daleko w aut, ale skaczący do niego blokujący popełnili błąd dotknięcia siatki. W konsekwencji czego przerwę zmuszony był wziąć szkoleniowiec Andrea Gardini (13:8). As serwisowy zaliczył Kamil Semeniuk, dzięki czemu gospodarze prowadzili różnicą pięciu oczek na drugiej regulaminowej pauzie (16:11). Po niej goście zaczęli seryjnie popełniać proste błędy. W dodatku po przeciwnej stronie swoje ataki kończyli: Rafał Buszek oraz Dawid Konarski oraz Kevin Tillie, powiększając tym samym punktowy dorobek ZAKSY (21:15). Goście próbowali jeszcze odrabiać straty, ale Kędzierzynianie okazali się być poza ich zasięgiem, którzy wygrali (25:16), a całe spotkanie 3:0.
ZAKSA Kędzierzyn – Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 3:0
(25:22, 25:21, 25:16)
MVP: Kevin Tillie
ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Kevin Tillie, Dawid Konarski, Jurij Gladyr, Łukasz Wiśniewski, Rafał Buszek, Benjamin Toniutti, Paweł Zatorski (libero)
Indykpol AZS Olsztyn: Mikko Oivanen, Miłosz Zniszczoł, Filip Stoilović, Bartosz Bednorz, Paweł Woicki, Thomas Koelwijn oraz Michał Potera (libero)
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: informacja własna