Startuje finałowy turniej Ligi Mistrzów

CompetitionLogos_300_120Już jutro w krakowskiej Tauron Arenie rozpocznie się Final Four Ligi Mistrzów. Gospodarzem turnieju będzie Asseco Resovia Rzeszów, która przy wsparciu blisko 15 000 tysięcy kibiców stanie przed szansą sięgnięcia po pierwszy tytuł tych klubowych rozgrywek. Przed podopiecznymi Andrzeja Kowala trudne zadanie, bo w grze o trofeum są jeszcze trzy bardzo utytułowane zespoły: Zenit Kazań, Trentino Diatec oraz Cucine Lube Civitanova.

Półfinałowe zmagania rozpocznie spotkanie gospodarzy, czyli Asseco Resovii Rzeszów z jedynym pozostałym w rozgrywkach rosyjskim zespołem – Zenitem Kazań. Kto przed spotkaniem ma większe szansę na zwycięstwo?

Rzeszowianie mają na swoim koncie jeden srebrny medal Ligi Mistrzów wywalczony przed rokiem. Warto przypomnieć, że w poprzednim sezonie oprócz Asseco Resovii Rzeszów w Final Four udział wzięła także drużyna PGE Skry Bełchatów, która stoczyła z podopiecznymi Andrzeja Kowala polsko – polski bój finałowy. Wówczas górą 3:0 byli Rzeszowianie. Jednak wywalczenie srebrnego medalu było tym maksimum jakie mogli dać z siebie Resoviacy w tamtym turnieju finałowym, który gładko, bo 0:3 przegrali właśnie z Zenitem Kazań.

Wspominana drużyna Zenitu Kazań oprócz zeszłorocznego triumfu ma na swoim koncie jeszcze dwa złote krążki tych klubowych rozgrywek, wywalczone w 2008 i 2012 roku. W 2011 rosyjska ekipa zdobyła srebro, a w swojej kolekcji ma także brąz wywalczony w 2013.

W tegorocznej edycji imprezy obie ekipy zakończyły swoje grupowe zmagania na pierwszej pozycji. Zenit Kazań w grupie D pokonał wszystkich swoich rywali między innymi drużynę Halkbanku Ankary z Michałem Kubiakiem w składzie. Dzięki sześciu zwycięstwom Rosjanie zdobyli łącznie w tej fazie 18 punktów. Identycznie swoje grupowe zmagania zakończyła także Asseco Resovia Rzeszów.

Z racji uzyskania turnieju finałowego, Rzeszowianie nie musieli brać udziału w Play – Offach, w których musieli grać ich półfinałowi rywale – drużyna Zenitu Kazań. Ta faza rozgrywek nie była zbyt szczęśliwa dla innych polskich drużyn: LOTOS-a Trefl Gdańska i PGE Skry Bełchatów. Bowiem obie ekipy pożegnały się z Ligą Mistrzów właśnie po przegranej dwu meczowej rywalizacji z siatkarzami z Kazania. Przypomnijmy jednak, że bliżej pokonania rosyjskiego giganta byli Bełchatowianie, którzy po zwycięstwie na wyjedzie zostali pokonani 0:3 przed własną publicznością.

Analizując to wszystko, nie da się ukryć, że zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w tym sobotnim półfinale będą zeszłoroczni triumfatorzy całych rozgrywek, czyli drużyna Zenitu Kazań. Jednak to Rzeszowianie będą mieli za sobą dodatkowego ,siódmego zawodnika, czyli blisko 15 tys. Publiczność, która przyjedzie z całego kraju do krakowskiej Tauron Areny, aby dopingować podopiecznych Andrzeja Kowala. Już dwa polskie zespoły uległy w tym sezonie z ekipą prowadzoną przez Władimira Alekno, ale jak to mówią „do trzech razy sztuka”.

W drugim półfinale zapowiada się włosko – włoski pojedynek. Bowiem zmierzą się w nim drużyny Trentino Diatec oraz Cucine Lube Civitanovej. Kto powalczy o złoto z tej pary?

Drużyna Trentino Diatec ma na swoim koncie trzy złota tych rozgrywek, w dodatku wywalczone z rzędu w latach 2009 -2011. Ostatni raz podopieczni Radostina Stojczewa uplasowali się na najniższym stopniu podium Ligi Mistrzów w 2012 roku, po pokonaniu w meczu o brąz drużyny Arkasu Spor Izmiru. Przypomnijmy, że wówczas Final Four odbywało się w Łodzi, a PGE Skra Bełchatów uległa w wielkim finale Zenitowi Kazań.

Natomiast drużynie Cucine Lube Civitanova w ciągu 26 lat istnienia klubu tylko raz udało się wygrać Ligę Mistrzów, a miało to miejsce w 2002 roku.

Także patrząc na wywalczone trofea w Serie A, więcej ma ich Trentino Diatec. Jednakże obecne wyniki obu drużyn we włoskiej ligi nie są zbyt zadowalające. Bowiem siatkarze z Macheraty jak i ekipa z Trentino aktualnie przegrywa swoje półfinałowe starcia 0:2 i wiele wskazuje na to, że po starciu w Lidzie Mistrzów obie drużyny spotkają się na rodzinnym podwórku w meczu o brązowy medal całych rozgrywek serie A. Zważając na to trudno przewidzieć, która z tych ekip awansuje w tegorocznej edycji do wielkiego finału międzynarodowych klubowych rozgrywek. Patrząc na historię większe szansę mają podopieczni Radostina Stojczewa, ale i drugiej ekipie nie brakuje doświadczonych graczy. Jednymi słowy zapowiada się ciekawy włosko – włoski pojedynek na szczycie. Miejmy nadzieję, że przyniesie on nie mniej emocji niż spotkanie gdzie wystąpi Asseco Resovia Rzeszów.

Pary półfinałowe:

Asseco Resovia Rzeszów – Zenit Kazań (godz. *16:30)

Trentino Diatec –   Cucine Lube Civitanova (godz. 19:30)

Transmisja ze wszystkich spotkań na sportowych kanałach Polsatu.

*Na godz. 16:00 zaplanowane jest studio przedmeczowe, które ma także być między meczami półfinałowymi oraz po drugim półfinale.

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz