Zespół Pałacu Bydgoszcz po fazie zasadniczej zajął 11 pozycję w ligowej tabeli, a pierwsza runda play – off pokazała, że zespół ma szansę na dziewiątej lokaty. O tym, jak zespół wypadł w pierwszej części sezonu i jakie nastroje panują w drużynie przed decydującymi meczami na łamach naszego portalu opowiedziała libero bydgoszczanek – Karolina Portalska.
Marzena Janik: Faza zasadnicza zakończyła się dla Pałacu na 11 pozycji w tabeli, a zespół w 22 rozegranych spotkaniach odniósł zaledwie cztery zwycięstwa. A jak Ty możesz ocenić występy zespołu na tym etapie rozgrywek?
Karolina Portalska: Warto wspomnieć o tym, że jak na razie to jeden z lepszych wyników Pałacu od kilku lat, mimo dość młodego składu. Niestety nie udało się osiągnąć postawionego, przez zarząd Orlen Ligi, celu, czyli wygrania 5 meczów. My jednak walczymy dalej o najlepsza lokatę w tabeli.
Mimo, że drużyna uplasowała się w dolnej części tabeli, nie można odmówić Wam woli walki, a co za tym idzie chęci odnoszenia zwycięstw, co pokazały mecze z rywalami „z górnej” półki, w których udało się urwać chociażby jednego seta…
Naszym atutem w tym sezonie miała być obrona do ostatniej piłki i tak też było. Myślę, że tego nikt nie może nam zarzucić. Po fazie zasadniczej patrząc na dół tabeli byłyśmy drużyną która zdobyła najwięcej setów, a to świadczy o tym, że walczyłyśmy w każdym meczu.
Pierwsza runda play – off była dla zespołu udana, gdyż dwukrotnie pokonałyście rzeszowski Developress. Co było zatem największym atutem Pałacu i jaka była motywacja przed tymi spotkaniami?
Każda z nas zagrała na 110% i to zadecydowało o naszych zwycięstwach. Po pierwszym meczu w fazie play-off, który zakończył się naszą przegraną, jechałyśmy do Rzeszowa tylko z jedna myślą – wygrać dwa mecze i walczyć o 9 miejsce.
W kolejnej rundzie Pałacanki zmierzą się z Legionovią, z którą dwukrotnie w fazie zasadniczej mecze rozstrzygał tie – break. Można więc powiedzieć, że przeciwnik jest wymagający i łatwo nie zrezygnuje z walki o zwycięstwo…
Racja. Każdy nasz mecz z Legionowem kończył się tie – breakiem i nie mówię tu tylko o Orlen lidze. Zapowiada się ciężki bój w walce o 9 miejsce.
Obecny sezon jest Twoim pierwszym w seniorskiej drużynie Pałacu, którego skład jest mieszanką doświadczenia i młodości. A jak Ty czujesz się w tym zespole?
W drużynie panuje dobra atmosfera, nie ma podziału na „młode i stare”. Wszystkie ciężko pracujemy i zdajemy sobie sprawę z tego, że tylko wspólnymi siłami osiągniemy sukces.
Gra w drużynie seniorek w wieku 17 lat to duże wyróżnienie, ale też okazja do nabycia doświadczenia! Co czułaś, wychodząc na mecze z mocnymi, bardziej doświadczonymi rywalkami. Czy były to występy pod presją?
Swój pierwszy mecz zagrałam jeszcze w wieku 16 lat, gdzie przyszło mi do grania z Impelem Wrocław. Na pewno nie było to łatwe, kiedy po drugiej stronie siatki stały zawodniczki z kilkuletnim doświadczeniem. Starałam się o tym nie myśleć i robić swoje jak najlepiej potrafię.
*Z Karoliną Portalską rozmawiała Marzena Janik.
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna