Chemik bliżej Mistrzostwa Polski!

Chemik Police - logoChemik Police pokonał drużynę PGE Atomu Trefl Sopot 3:0 w drugim meczu wielkiego finału Orlen Ligi. Sopocianki miały swoje szansę zwłaszcza w drugiej partii, Nie wykorzystały one jednak swoich szans, a ze słabości skorzystały za to rywalki, które dzięki temu zwycięstwu prowadzą w całej rywalizacji o mistrzowski tytuł już 2:0.

Spotkanie otworzyła Madalaynne Montano, a po drugiej stronie siatki tym samym elementem odpowiedziała Katarzyna Zaroślińska (1:1). Obie wspomniane siatkarki od tego momentu popisywały się kolejnymi udanymi atakami. W konsekwencji czego gra przez dłuższy fragment się wyrównała i toczyła się punkt za punkt (4:4). Wówczas w polu serwisowym pomyliła się Brittnee Copper, dwie piłki z rzędu skończyła Helena Havelkova. W kolejnej akcji punktowym blokiem popisała się Joanna Wołosz i obie ekipy bardzo szybko zeszły na pierwszą przerwę techniczną (8:4). Gospodynie utrzymywały cztery punkty przewagi aż do stanu (11:7). Wtedy o czas dla swoich podopiecznych poprosił szkoleniowiec Lorenzo Micelli. Po niej przyjezdne zaczęły odrabiać straty, a wszystko dzięki Helenie Havelkovej i Zuzannie Efimienko (11:9). Rywalki po drugiej stronie siatki nie pozostały im jednak obojętne. Swój atak skończyła bowiem Anna Werbińska, a oczko w bloku dołożyła Katarzyna Gajgał – Anioł i policzanki ponownie wysunęły się na prowadzenie (13:9). Jednak błędy własne w ataku i zagrywce Sopocianek sprawiły, że przewaga bardzo szybko stopniała do dwóch punktów. Dodatkowo skutecznym blokiem popisała się Katarzyna Zaroślińska, a Brittnee Copper zapunktowała na skrzydle (14:14). Wówczas pierwszy czas na żądanie wykorzystał trener Jakub Głuszak. Po nim trzy asy serwisowe z rzędu zanotowała Maret Balkestein – Grothues (14:17). Za sprawą dobrze dysponowanej dziś Katarzyny Gajgał – Anioł i  Madalaynne Montano bardzo siatkarki z Polic bardzo szybko zdołały doprowadzić do kolejnego wyrównania (17:17). Gdy gospodynie zdobyły czwarty punkt z rzędu o drugi czas dla swojej ekipy poprosił włoski szkoleniowiec. Po nim gra ponownie toczyła się punkt za punkt, ale zawsze o to jedno dwa oczka więcej lepsze były miejscowe siatkarki, które ostatecznie zwyciężyły różnicą trzech punktów (25:22).

Druga partia rozpoczęła się udanym atakiem Danicy Radenković. Chwilę później do wyrównania doprowadziła Katarzyna Gajgał – Anioł (1:1). Dzięki kolejnym atakom Katarzyny Zaroślińskiej, Atomówki bardzo szybko odskoczyły rywalkom na trzy oczka (1:4). Wówczas pierwszą przerwę na żądanie zmuszony był wykorzystać szkoleniowiec Jakub Głuszak. Po niej gospodynie do pierwszej przerwy technicznej zdołały zdobyć jedynie dwa oczka, przy czterech rywalek (3:8). Po krótkim odpoczynku straty zaczęły odrabiać między innymi Helena Havelkova, czy Madalaynne Montano. Jednak po drugiej stronie siatki kolejne punkty zaczęła zdobywać z ataku Katarzyna Zaroślińska, dlatego bardzo szybko o drugi czas musiał poprosić pierwszy szkoleniowiec gospodyń (5:12). Po nim miejscowa ekipa zaczęła systematycznie zmniejszać punktowy dystans do rywala. I tak na drugiej przerwie technicznej Policzanki traciły tylko pięć oczek (11:16). Po krótkim odpoczynku sygnał do boju dała Montano, a jej śladami poszły Havelkova, czy Veljković. Za sprawą tych trzech siatkarek, Chemik Police bardzo szybko zdołał doprowadzić do remisu (17:17). Wówczas o czas dla swoich podopiecznych poprosił  Lorenzo Micellini. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt aż do stanu (22:22). Dzięki atakom Copper i Zaroślińskiej dwie piłki setowe miały przyjezdne. Nie wykorzystały one jednak swoich szans i set zakończył się dopiero grą na przewagi. Bohaterką dwóch ostatnich akcji została Katarzyna Gajgał – Anioł, która popisała się udanym atakiem i punktowym blokiem, dając swojej drużynie zwycięstwo w drugiej partii (26:24).

Trzecią odsłonę zdecydowanie lepiej rozpoczęły gospodynie, które bardzo szybko odskoczyły na kilka punktów rywalko. Po pierwszej przerwie technicznej Policzanki utrzymywały rywalki na punktowy dystans. Bardzo długa wymiana pełna w efektowne obrony miała miejsce dopiero przy stanie (11:7). Wówczas po stronie gości ataków nie mogła skończyć Katarzyna Zaroślińska. Ostatecznie piłkę na korzyść gospodyń zakończyła skrzydłowa Anna Werblińska. Od tego momentu Policzanki zaczęły powiększać swój punktowy dorobek. W końcówce seta kilkoma efektownymi atakami i blokami popisała się Katarzyna Gajgał – Anioł, która została MVP całego spotkania (25:17), a całe spotkanie 3:0 dla miejscowej ekipy.

Chemik Police – PGE Atom Trefl Sopot 3:0

(25:22, 26:24, 25:17)

MVP: Katarzyna Gajgał – Anioł

Chemik Police: Werblińska, Montano, Gajgał-Anioł, Havelkova, Veljković, Wołosz, Zenik (libero) oraz Jagieło, Bednarek – Kasza

PGE Atom Trefl Sopot: Tokarska, Balkestein-Grothues, Efimienko, Radenković, Kaczorowska, Zaroślińska, Durajczyk (libero) oraz Cooper, Damaske, Kaczmar

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: informacja własna

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz