W czwartkowy wieczór w kędzierzyńskiej hali „Azoty” rozpoczęła się walka o złoty medal. Podopieczni trenera De Giorgi potrzebowali zaledwie trzech setów, aby pokonać rywali i wykonać pierwszy krok w kierunku mistrzowskiego tytułu.
Wynik pierwszej odsłony otworzyli goście (0:1), którzy powiększyli swoje prowadzenie również po rozegraniu kolejnych akcji (3:5). Kędzierzynianie zdobyli swój czwarty punkt po ataku Kevina Tillie, ale Bartosz Kurek zatrzymał na bloku Sama Deroo, dzięki czemu prowadzenie Resovii wzrosło do trzech „oczek” (4:7). W dalszej części seta rzeszowianie utrzymywali swoje prowadzenie, chociaż gospodarze konsekwentnie starali się odrobić straty. Do remisu doszło po bloku Sama Deroo na Bartoszu Kurku (14:14), natomiast w kolejnych akcjach kędzierzynianie objęli prowadzenie i stali się zdecydowanym liderem na boisku (16:14). Także końcówka została rozegrana po myśli podopiecznych Ferdinando Di Giorgiego. Po udanym ataku Sama Deroo ZAKSA zyskała pierwszą piłkę meczową (24:20). Została ona natychmiast wykorzystana, bowiem Jurij Gladyr skończył decydującą piłkę, a tym samym pierwszą odsłonę spotkania.
Druga partia lepiej rozpoczęła się dla gospodarzy. Kędzierzynianie otworzyli wynik blokując Bartosza Kurka (1:0). W kolejnych akcjach rzeszowski atakujący dwukrotnie popełnił błąd, dzięki czemu ZAKSA powiększyła swoje prowadzenie (5:2). Rzeszowianom udało się natomiast zmniejszyć straty do jednego „oczka” (5:4), ale w kolejnej akcji błąd popełnił Thomas Jaeschke i gospodarze wrócili do prowadzenia (6:4). W dalszej części seta zespoły toczyły walkę punkt za punkt, chociaż kilkupunktową przewagą cieszyli się gospodarze. Tuż przed drugą przerwą techniczną siatkarze z Opolszczyzny popisali się punktową zagrywką, a ich prowadzenie wynosiło już pięć punktów (15:10). Z kolei po regulaminowej pauzie ZAKSA okazała się nie do zatrzymania. Kędzierzynianie powiększyli swoją przewagę do 10 punktów (20:10). Po stronie przyjezdnych punkty zdobyli jeszcze Dmytro Paszycki oraz Alech Achrem (24:14). Kędzierzynianie ponownie wykorzystali jednak piłkę setową i od zwycięstwa dzieliła ich już tylko jedna partia.
Na początku trzeciej partii punkty zdobyły obydwie drużyny (1:1). Gospodarze szybko jednak popisali się blokiem oraz punktową zagrywką Dawida Konarskiego (6:3). W dalszej części seta kędzierzynianie kontrolowali wynik. Mimo dobrych akcji po stronie rzeszowian, podopieczni Andrzeja Kowala nie byli w stanie zmniejszyć straty do rywala (14:8). Prowadzenie kędzierzynian wzrosło nie tylko podczas przerwy technicznej (16:8), ale również po jej zakończeniu (18:9). Wydawać by się mogło, że końcówka zostanie pewnie rozegrana przez gospodarzy. Przyjezdni zdołali jednak zakończyć kilka piłek, a co za tym idzie zmniejszyć straty (24:18). Jednak błąd Aleksandra Śliwki w polu serwisowym zakończył trzecią partię oraz cały mecz.
ZAKSA Kędzierzyn – Koźle – Asseco Resovia Rzeszów 3:0
(25:20, 25:14, 25:18)
MVP: Sam Deroo
ZAKSA Kędzierzyn -Koźle: Tillie, Konarski, Gladyr, Deroo, Toniutti, Czarnowski, Zatorski (libero)
Asseco Resovia Rzeszów: Kurek, Jaeschke, Achrem, Paszycki, Drzyzga, Holmes, Ignaczak (libero) oraz Wojtaszek (libero), Penczev, Tichacek, Śliwka
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna