Piątkowe popołudnie w Bielsku – Białej upłynęło pod znakiem siatkarskiej rywalizacji. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza potrzebowały trzech setów, aby pokonać PTPS Piła i tym samym wygrać pierwszy mecz o siódmą lokatę w tabeli.
Wynik piątkowego spotkania otworzyła Agata Babicz (0:1).Bielszczanki szybko jednak doprowadziły do remisu, a następnie objęły trzypunktowe prowadzenie (4:1). Po stronie PTPS-u Joanna Sobczak przedarła się przez ręce blokujących, dając swojej drużynie trzecie „oczko” (5:3). W dalszej części seta to gospodynie kontrolowały wynik. Najpierw bielszczanki zeszły na pierwszą przerwę techniczną przy czteropunktowej przewadze (8:4), a następnie punktowym blokiem popisała się Aleksandra Trojan(10:5). Po rozegraniu kolejnych akcji pilankom udało się zdobyć kilka punktów, a w efekcie zmniejszyć straty. Przy stanie 14:12 o przerwę poprosił Mariusz Wiktorowicz. Po powrocie na boisko bielszczankom udało się utrzymać dwupunktową przewagę, dzięki czemu zespół zyskał drugą regulaminową przerwę (16:14). Dopiero po jej zakończeniu przyjezdne wyrównały wynik, a w końcowym fragmencie seta obydwie drużyny walczyły punkt za punkt. Bielszczanki wygrały jednak decydujące piłki i zakończyły tę partię.
Drugą odsłonę od dwupunktowej przewagi rozpoczęły bielszczanki (2:0). Tym razem to przyjezdne szybko doprowadziły do remisu, a następnie wyszły na nieznaczne prowadzenie (2:3). Z kolei po stronie BKS-u dobrą zagrywką popisała się Aleksandra Trojan (6:3), a już w chwilę później zespół cieszył się sporym prowadzeniem podczas regulaminowej przerwy (8:2). Także po wznowieniu gry bielszczanki zanotowały serię punktów, którą przerwała Agata Babicz (16:10). Z kolei tuż przed końcówką przyjezdne zmniejszyły straty do rywalek (20:19), natomiast decydujące akcje przyniosły punkty obydwu zespołom, ale ostatecznie to bielszczanki zachowały więcej zimnej krwi, wygrywając drugiego seta.
Trzecią partię od wysokiego prowadzenia rozpoczęły pilanki (0:4). Gospodynie starały się zniwelować straty, ale tuż przed przerwą techniczną dwoma „oczkami” prowadziły przyjezdne (5:7). Z kolei w dalszej części seta bielszczankom udało się wyrównać wynik (11:11), a także objąć prowadzenie po bloku Aleksandry Trojan (13:12). Z każdą kolejną akcją gospodynie powiększały prowadzenie, a co za tym idzie zbliżały się do zwycięstwa (20:15). Mimo udanych akcji, pilanki nie były w stanie odrobić kilku punktowej straty. Set zakończył się natomiast ich błędem w polu serwisowym i pewnym zwycięstwem Aluprofu (25:18).
BKS Aluprof Bielsko – Biała – PTPS Piła 3:0
(25:23, 26:24, 25:18)
MVP: Emilia Mucha
BKS Aluprof Bielsko – Biała: Castiglione, Mucha, Lis, Horka, Radosova, Trojan, Wojtowicz (libero)
PTPS Piła: Wilk, Babicz, Leggs, Kwiatkowska, Sobczak, Stencel, Pauliukowskaja (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna