Drugie spotkanie finałowe również rozstrzygnęło się na korzyść ZAKSY. Kędzierzynianie potrzebowali bowiem trzech setów, aby pokonać rywali i tym samym wykonać kolejny krok w kierunku złotego medalu.
Pierwsze akcje premierowej odsłony przyniosły punkty rzeszowianom (0:2), jednak gospodarze szybko zmniejszyli straty, a po błędzie Russella Holmesa doprowadzili do remisu (3:3). Kolejne akcje przyniosły prowadzenie gościom, którzy na regulaminowej przerwie prowadzili jednym punktem (7:8). Po jej zakończeniu Jurij Gladyr zanotował na swoim koncie punktowy serwis, a już w chwilę później gospodarze objęli prowadzenie (9:8). Dalsza część seta została natomiast rozegrana pod dyktando ZAKSY, bowiem drużyna Ferdinando De Giorgi prowadziła już trzema „oczkami” po ataku Sama Deroo. Z kolei podczas drugiej przerwy technicznej ZAKSA prowadziła już 16:12. Z akcji na akcję kędzierzynianie grali coraz lepiej, natomiast przyjezdni popełniali dużo błędów (18:13). Z kolei w końcówce rzeszowianom udało się obronić dwie piłki setowe (24:18). Decydująca akcja przyniosła jednak punkt gospodarzom i to oni wygrali pierwszą partię.
Początek drugiej odsłony był wyrównany, natomiast wynik oscylował w okolicach remisu (6:6). Z kolei po błędzie Bartosza Kurka kędzierzynianie zyskali dwupunktowe prowadzenie, a także pierwszą regulaminową przerwę (8:6). Po jej zakończeniu kolejny błąd popełnił Bartosz Kurek (9:6), natomiast Jurij Gladyr Świetnie punktował zagrywką (10:6). Także kolejne akcje przyniosły punkty gospodarzom, bowiem drużyna ZAKSY podczas drugiej przerwy technicznej prowadziła 16:9. Po wznowieniu gry goście zaczęli odrabiać straty, a kontrę wykorzystał Aleksander Śliwka(16:12). W tej sytuacji o przerwę poprosił szkoleniowiec ZAKSY. Po powrocie na boisko udanym blokiem popisał się natomiast Dawid Konarski(17:12). W końcówce tego seta obydwa zespoły rywalizowały punkt za punkt. Gospodarze konsekwentnie utrzymywali jednak przewagę nad rywalem, co wystarczyło do zwycięstwa w drugim secie.
Pierwsze akcje tej partii zakończyły się zwycięsko zarówno dla ZAKSY, jak i dla Resovii (2:2). Gospodarzom na krótki moment udało się odskoczyć (4:2), ale przyjezdni doprowadzili do remisu dzięki punktowej zagrywce Dominika Witczaka (4:4). Dalsza część seta przebiegała jednak po myśli kędzierzynian, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5. Po jej zakończeniu zespół ZAKSY zbudował kilku punktową przewagę, grając dobrze zarówno w polu serwisowym, jak i w ataku. Przy stanie 14:9 Dawid Konarski sprytnie nabił piłkę na blok rywali, powiększając tym samym prowadzenie swojego zespołu (15:9). Kolejne akcje, podobnie, jak w poprzednim secie, przyniosły punkty również gościom. Zespół Andrzeja Kowala próbował odrobić straty, które po ataku Achrema wynosiły cztery „oczka” (24:20). Set zakończył się natomiast atakiem Deroo z szóstej strefy i ZAKSA wygrała całe spotkanie 3:0.
ZAKSA Kędzierzyn – Koźle – Asseco Resovia Rzeszów 3:0
(25:18, 25:19, 25:21)
MVP: Jurij Gladyr
ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Tillie, Konarski, Gladyr, Deroo, Toniutti, Czarnowski, Zatorski (libero)
Asseco Resovia Rzeszów: Kurek, Jaeschke, Achrem, Paszycki, Drzyzga, Holmes, Wojtaszek (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna