Cuprum Lubin kończy sezon na piątym miejscu

KS Cuprum Lubin - logoW piątek zakończyła się rywalizacja o piątą lokatę rozgrywek PlusLigi. O ile pierwsze spotkanie zdecydowanie wygrała drużyna Cuprum Lubin, o tyle drugie starcie okazało się niezwykle zacięte i Cerrad Czarni Radom uległ dopiero po tie-breku, chociaż prowadził w rewanżowym meczu już 2:1.

Rywalizacja o piąte miejsce rozpoczęła się 15 kwietnia o godz. 18:00 w Hali MOSiR w Radomiu.

Początek pierwszej partii był bardzo wyrównany, a gra toczyła się punkt za punkt, aż do pierwszej przerwy technicznej na którą z minimalną przewagą zeszli gospodarze (8:7). Po powrocie na parkiet żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć rywalowi na więcej niż jedno oczko (15:16). Dopiero po drugiej regulaminowej pauzie na prowadzenie zaczęli wysuwać się siatkarze z Lubina (17:21). Gospodarzom udało się jednak zlikwidować większość strat, ale ostatecznie ulegli oni w premierowej odsłonie (23:25).

Uniesieni tym zwycięstwem podopieczni szkoleniowca Gheorghe Cretu bardzo szybko w drugim secie wysunęli się na prowadzenie. Ich przewaga na pierwszej przerwie technicznej wyniosła aż cztery punkt (4:8). Po powrocie z krótkiego odpoczynku, przyjezdni z każdą kolejną akcją powiększali swój punktowy dorobek (10:16). Od drugiej regulaminowej pauzy aż do końca Radomianom udało się zdobyć tylko pięć oczek, w konsekwencji czego rywale odnieśli pewne zwycięstwo (15:25).

Trzeci set rozpoczął sie podobnie jak pierwszy i wynik wahał się w okolicy remisu aż do pierwszej przerwy technicznej (8:7). Po niej kilka oczek z rzędu zdobyli goście, a ich przewaga do drugiej pauzy wzrosła do czterech punktów (12:16). W końcówce seta Radomianom udało się odrobić większość strat i do wyrównania brakowało im w pewnym momencie jednego punktu (20:21). Rywalom z Lubina udało się jednak ponownie odskoczyć na kilka oczek, a gospodarze nie zdołali ich już dogonić (22:25).

Cerrad Czarni Radom – Cuprum Lubin 0:3

(23:25, 15:25, 22:25)

MVP: Łukasz Kaczmarek

Drugie spotkanie pomiędzy obiema ekipami miało miejsce tydzień później , w piątek 22 kwietnia w Lubinie.

Początek meczu był bardzo wyrównany, a żadna z ekip do pierwszej przerwy technicznej nie zdołała odskoczyć rywalowi na więcej niż jedno oczko (7:8). Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero po powrocie na parkiet. Wówczas do głosu zaczęli dochodzić Lubinianie, którzy w pewnym momencie utrzymywali dwa punkty przewagi (16:14). Taki stan utrzymywał się w dalszej części premierowej odsłony, bowiem miejscowa ekipa prowadziła (21:18), aby ostatecznie wygrać również trzema oczkami różnicy (25:22).

Drugą partię zdecydowanie lepiej rozpoczęli  podopieczni trenera Gheorghe Cretu, którzy tuż przed zejściem na pierwszą regulaminową pauzę osiągnęli trzy punktową przewagę nad rywalem (8:5). Po niej goście zaczęli odrabiać straty. Gdy na tablicy wyników pojawił się remis, kilka oczek z rzędu zdobyli Radomianie i to oni mogli cieszyć się z większego dorobku punktowego na drugiej przerwie technicznej (13:16). Od tego momentu przebieg gry na boisku kontrolowali już przyjezdni, którzy prowadzili (17:21), a gospodarze nie zdołali już ich dogonić, ulegając (20:25).

Początek trzeciego seta ponownie był wyrównany, a gra do pewnego momentu toczyła się punkt za punkt. W pewnym momencie na prowadzenie wysunęli się Lubinianie (8:6). Po powrocie na parkiet do głosu zaczęli dochodzić jednak goście z Radomia, którzy bardzo szybko zdołali doprowadzić do wyrównania, aby chwilę później wysunąć się na prowadzenie (13:16). Gospodarzom udało się w prawdzie zniwelować straty do dwóch oczek (19:21), ale ostatecznie ulegli także i w trzecim secie (23:25).

Czwarta odsłona rozpoczęła się podobnie do tej poprzednie. Także i tym razem z minimalnego prowadzenia na pierwszej przerwy technicznej mogli cieszyć się Lubinianie (8:7). Po powrocie na boisko gospodarze zaczęli seryjnie punktować. I tak do drugiej regulaminowej pauzy udało im się zdobyć osiem oczek przy tylko dwóch rywali (16:9). Po niej radomscy siatkarze zdołali zniwelować straty do pięciu punktów (21:16), ale ostatecznie partia padła łupem miejscowej ekipy (25:19).

Tie-break’a lepiej otworzyli Lubinianie, którzy zdołali wypracować przewagę zanim obie ekipy zamieniły się stronami (5:3). Po niej gospodarze zaczęli powiększać swój punktowy dorobek, prowadząc (10:5), a także (12:6). Goście nie potrafili już odrobić strat i pewne zwycięstwo odniosła drużyna Cuprum Lubin (15:9).

Cuprum Lubin – Cerrad Czarni Radom 3:2

 (25:22, 20:25, 23:25, 25:19, 15:9)

MVP: Keith Pupart

Ostatecznie całą rywalizację 2:0 wygrał Cuprum Lubin i to on uplasuje się na piątym miejscu całych rozgrywek. Natomiast Radomianie zajmą szóstą lokatę.

Składy zespołów:

Cerrad Czarni Radom: Bartłomiej Bołądź , Daniel Pliński , Wojciech Żaliński, Jakub Zwiech , Lukas Kampa , Artur Szalpuk , Adam Kowalski (libero) oraz Patryk Szczurek, Zack La Cavera

Cuprum Lubin: Łukasz Kaczmarek, Keith Pupart, Marcus Böhme, Robert Täht, Marcin Możdżonek, Grzegorz Łomacz, Paweł Rusek (libero) oraz Adam Michalski , Mateusz Malinowski , Wojciech Włodarczyk, Szymon Romać

Autor: Agnieszka Samojedna

 Źródło: www.plusliga.pl / www.ks.cuprum.pl / opracowanie własne

 

 

 

 

Dodaj komentarz