Chemik Police po raz trzeci ze złotem!

Chemik Police - zespółAtom Trefl Sopot uległ na własnym parkiecie drużynie Chemika Police 0:3 w ramach trzeciego finałowego spotkania OrlenLigi. Tym samym Policzanki sięgnęły po trzeci z rzędu mistrzowski tytuł, a pierwszy wywalczony pod wodzą młodego szkoleniowca Jakuba Głuszaka.

Spotkanie rozpoczęło się od bardzo wyrównanych wymian. W konsekwencji czego aż do pierwszej przerwy technicznej gra toczyła się punkt za punkt (7:8). Po niej żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć rywalowi na więcej niż jedno oczko (15:16). Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero po powrocie z drugiej regulaminowej pauzy. Wówczas do głosu zaczęły dochodzić rywalki. A wszystko dzięki Madalaynne Montano czy Helenie Havelkovej. Gdy przewaga gości wzrosła do trzech punktów o czas poprosił szkoleniowiec Lorenzo Micielli (15:18). Po niej stratę o oczko zmniejszyła Brittnee Cooper, ale po błędzie dotknięcia siatki przez Katarzynę Zaroślińską to rywalki był znowu na prowadzeniu (16:19). Policzanki utrzymały trzy punktową przewagę aż do stanu (20:23). Wtedy straty zaczęły seryjnie odrabiać gospodynie. Gdy zdobyły one punkt kontaktowy, przerwę na żądanie wykorzystał tym razem trener Jakub Głuszak (22:23). Ostatecznie Sopocianki uległy w premierowej odsłonie swoim rywalkom (23:25).

Drugiego seta rozpocząłatak Anny Werblińskiej (0:1). Dzięki punktowej zagrywce Stefany Veljković przyjezdne bardzo szybko zaczęły odskakiwać rywalkom (0:3). W pewnym momencie zaatakowała nawet rozgrywająca Joanna Wołosz. Ta sama siatkarka chwilę później popisała się punktowym blokiem (2:6). Dzięki Katarzynie Zaroślińskiej miejscowa ekipa zrobiła wreszcie przejście, ale ostatecznie przed pierwszą przerwą techniczną gospodyniom nie udało się zdobyć ani punktu więcej (3:8). Po powrocie na parkiet gra się bardzo wyrównała, ale zazwyczaj o te dwa trzy oczka lepsze były Policzanki (10:13) i (13:16). Po drugiej regulaminowej pauzie trzy punkty z rzędu zdobyła dla swojej drużyny Helena Havelkova (13:18). Wówczas o czas dla swoich podopiecznych poprosił włoski szkoleniowiec. Czas nie wybił jednak z rytmu rywalek, a wręcz przeciwnie. Po nim Policzanki zaczęły punktować, za sprawą Stefany Veljković, czy Katarzynie Gajgał – Anioł (16:23). Przy tej serii przyjezdne popełniły kilka błędów własnych, zwłaszcza w zagrywce, ale rywalki nie pozostały im w tym elemencie dłużne. W rezultacie czego bardzo pewne zwycięstwo odniosły siatkarki z Polic (18:25).

Trzeci set zdecydowanie lepiej otworzyły gospodynie. Bowiem punktowym blokiem i atakiem popisała się Cooper. W dodatku as serwisowy dołożyła Maja Tokarska (3:0). Podobnymi elementami odpowiedziała po drugiej strony Anna Werblińska i Katarzyna Gajgoł – Anioł (3:2). Od tego momentu gra zaczęła toczyć się punkt za punkt aż do stanu (7:6). Po bloku Katarzyny Zaroślińskiej gospodynie mogły się cieszyć z dwu punktowego prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Sopocianki utrzymywały przewagę aż do stanu (11:9), kiedy to zaczęły seryjnie popełniać błędy własne (11:11). W dodatku w polu serwisowym zaczęły punktować rywalki i bardzo szybko prowadzenie wysunęły się Policzanki (11:13). O przerwę dla swoich podopieczny poprosił więc szkoleniowiec Lorenzo Micielli. Po powrocie na boisko Atomówki nawiązały w prawdzie równą walkę, ale w pewnym momencie ich strata do rywalek wzrosła do czterech oczek (14:18). W tym momencie drugi czas zmuszony był wykorzystać włoski trener. Dzięki w głównej mierze Katarzynie Zaroślińskiej, która dała swoim koleżankom sygnał do walki, bardzo szybko straty zostały zniwelowane. Gdy z przewagi siatkarkom  z Polic zostały tylko trzy punkty, przerwę na żądanie wziął szkoleniowiec Jakub Głuszczak (19:22). Po niej gospodynie zdołały zdobyć zbliżyć się do rywalek (22:23) oraz (23:24), ale ostatecznie przegrały (23:25), a w całym spotkaniu 0:3. 

PGE Atom Tref Sopot – Chemik Police 0:3

(23:25, 18:25, 23:25)

MVP: Joanna Wołosz

PGE Atom Trefl Sopot:Tokarska, Balkestein-Grothues, Efimienko, Radenković, Kaczorowska, Zaroślińska, Durajczyk (libero) oraz Cooper, Damaske, Kaczmar

Chemik Police:Werblińska, Montano, Gajgał-Anioł, Havelkova, Veljković, Wołosz, Zenik (libero) oraz Jagieło, Bednarek – Kasza

Autor:Agnieszka Samojedna

Źródło: informacja własna

 

 

 

Dodaj komentarz