Drugi tie-break z udziałem biało – czerwonych. Mistrzowie Świata pokonali Francję

Flaga PolskiW drugim dniu turnieju kwalifikacyjnego biało – czerwoni zmierzyli się z Francją. Podopieczni Stephane’a Antigi po nie najlepszym początku odwrócili losy spotkania, odnosząc drugie zwycięstwo w Tokio.

Wynik spotkania otworzył Karol Kłos, psując zagrywkę (0:1). Jednak w chwilę później Bartosz Kurek popisał się dobrym atakiem, doprowadzając do remisu (1:1). W kolejnych akcjach na boisku wywiązała się walka punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi. Przy stanie 6:6 Polacy dotknęli siatki, a po udanym ataku N’Gapetha to Francuzi prowadzili podczas pierwszej przerwy technicznej (8:6). Po wznowieniu gry rywale biało – czerwonych powiększyli swoje prowadzenie, z kolei nasz zespół popełniał dużą ilość błędów. Swoje straty Polacy odrobili po autowym ataku Rouziera (13:12), ale zabrakło kończącej akcji, która przyniosłaby remis (14:12). W dalszej części seta podopieczni Stephane’a Antigi nie pozwolili rywalom na powrót do wysokiej przewagi. Dopiero po regulaminowym czasie Karol Kłos zepsuł zagrywkę, a między Łomaczem i Zatorskim doszło do nieporozumienia (18:16). Z kolei końcówka należała już do Francuzów. Polacy próbowali odrobić straty, ale N’Gapeth zakończył tę partię i trójkolorowi objęli prowadzenie.

Na początku drugiego seta Francuzi zbudowali wysokie prowadzenie. Po bloku na Michale Kubiaku prowadzili już czterema punktami (7:3). W tej sytuacji o przerwę poprosił trener Antiga. Polakom bardzo ciężko przychodziło zdobywanie punktów, a po skutecznym ataku Rouziera ich strata wynosiła sześć „oczek” (10:4). Już w kolejnej akcji atakujący popełnił błąd zagrywki, a biało – czerwoni odrobili kolejne punkty blokując Tille i korzystając z błędu rywali (10:7). Już w chwilę później Bartosz Kurek popisał się asem serwisowym i Polacy zbliżyli się do przeciwników na dwa punkty (10:8). Jednakże w dalszej części seta Francuzi wrócili do wysokiego prowadzenia. Na drugiej przerwie technicznej wynosiło ono sześć „oczek” (16:10). Również po wznowieniu Francuzi dyktowali warunki, dzięki czemu pewnie wygrali tę partię do 13.

Trzecia odsłona meczu już od początku była wyrównana, natomiast wynik bliski remisowi (2:2). Jednak tuż przed przerwą techniczną Francuzi skończyli kilka piłek, a co za tym idzie objęli prowadzenie (7:4). Po wznowieniu gry zatrzymany został Rafał Buszek, natomiast Dawid Konarski skończył piłkę mimo bloku rywali (8:5). Dalsza część seta przebiegała pomyślnie dla trójkolorowych, chociaż Polacy konsekwentnie starali się odrobić straty. Przy stanie 15:12 piłkę w siatkę posłał Rouzier, a Polacy zbliżyli się do rywala na dwa „oczka” (15:13). Jednak w chwilę później pomylił się Rafał Buszek, dzięki czemu trójkolorowi prowadzili na przerwie technicznej (16:13). Po wznowieniu gry rywale wykorzystali piłkę nieskończoną przez Kłosa i ich prowadzenie wzrosło do czterech punktów (17:14). Polacy jednak nie odpuszczali i tuż przed końcówką doszło do remisu (19:19). Sama końcówka była natomiast bardzo zacięta. Francuzi mieli cztery piłki meczowe, ale Polacy zdołali je obronić. Przy stanie 30:30 Stephane Antigia poprosił o weryfikację, która przyniosła zmianę decyzji i ten set padł łupem biało – czerwonych.

Wynik czwartej odsłony otworzyli Francuzi, wykorzystując piłkę przechodzącą (1:0). Udanym atakiem odpowiedział jednak Dawid Konarski, a na tablicy wyników po raz kolejny wyświetlił się remis (1:1). Kilka kolejnych akcji rozstrzygnęło się na korzyść obydwu zespołów, ale na krótko przed regulaminową pauzą Polacy wyszli na prowadzenie (3:6). Francuzi próbowali odrobić straty, ale udało im się zmniejszyć dystans do jednego „oczka” (6:7). Z kolei biało – czerwoni po asie serwisowym Drzyzgi i ataku Możdżona wrócili do czteropunktowej przewagi (7:11). Dalsza część seta została rozegrana pod dyktando Polaków. Trójkolorowi popełniali co raz więcej błędów, a po błędzie Marechala biało – czerwoni prowadzili już siedmioma „oczkami” (14:21). W końcówce straty Francuzów były już nie możliwe do odrobienia, natomiast punktowa zagrywka Buszka zakończyła tę odsłonę (17:25).

Tie-brak od pierwszych minut był bardzo wyrównany. Dopiero przed zmianą stron Francuzi wyszli na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Jednak ich przewaga szybko stopniała i po błędzie N’Gapheta doszło do remisu (7:7). As serwisowy Fabiana Drzyzgi oraz udany atak Michała Kubiaka spowodowały, że biało – czerwoni zbudowali dwupunktową przewagę (7:9). W kolejnych akcjach niemal doszło do remisu, gdyż Francuzi konsekwentnie odrabiali straty (11:12). Jednak Polacy, mimo popełnionych błędów, zdołali utrzymać przewagę nad rywalem, a e efekcie wygrać bardzo trudny pojedynek.

Francja – Polska 2:3

(25:22, 25:13, 29:31, 17:25, 12:15)

Francja: Toniutti, Rouzier, Tillie, N’Gapeth, Le Roux, LeGoff, Grebennikov (libero)

Polska: Kubiak, Łomacz, Kurek, Buszek, Kłos, Bieniek, Zatorski (libero)

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz