Biało – czerwoni bliżej Rio. Chińczycy pokonani po tie-break’u

PolandTeamcelebratesthevaluablewinW kolejnym dniu turnieju interkontynentalnego biało – czerwoni zmierzyli się z Chińczykami. Po dwóch przegranych setach podopieczni Stefana Antigi zaprezentowali dobrą siatkówkę, czego efektem było czwarte zwycięstwo.

Premierową odsłonę lepiej rozpoczęli Chińczycy, którzy już na początku zbudowali trzypunktową przewagę (4:1). Stephane Antiga szybko poprosił o przerwę, a po jej zakończeniu punkt dla Polaków zdobył Mateusz Mika (5:2).  Kolejne akcje przynosiły punkty obydwu zespołom, ale to reprezentanci Chin mieli wynik pod kontrolą (8:5). Dopiero po zakończeniu regulaminowej przerwy Marcin Możdżonek popisał się blokiem, a Polacy wyrównali stan seta (10:10). W dalszej części seta drużyny toczyły walkę punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi (14:14). Z kolei tuż przed drugą przerwą techniczną Zhong pomylił się w ataku, a biało – czerwoni objęli prowadzenie (15:16). Po powrocie na boisko wynik nadal był bliski remisowi, a żadna z drużyn nie rezygnowała z walki. Jednak w decydującym momencie Karol Kłos posłał piłkę w aut i pierwszy set padł łupem Chińczyków (28:26).

Na początku drugiej odsłony Polacy wyszli na prowadzenie, ale rywale bardzo szybko doprowadzili do remisu (3:3). Z kolei po błędach Michała Kubiaka Bartosza Kurka ich prowadzenie wzrosło do dwóch „oczek” (5:3). Kolejne akcje pozwoliły Chińczykom na utrzymanie przewagi, a także przyniosły pierwszą przerwę techniczną (8:5). Po jej zakończeniu rywale Polaków popisali się udanym blokiem (9:6), ale po dwóch atakach Dawida Konarskiego doszło do kolejnego wyrównania (10:10). Dalsza część seta ponownie przyniosła walkę punkt za punkt (13:13). Po kolejnym ataku Konarskiego oraz kiwce Mateusza Miki nasz zespół mógł cieszyć się dwupunktową przewagą (13:15). Jednakże po zakończeniu drugiej przerwy technicznej Chińczykom udało się wyrównać stan seta, a po ofiarnej obronie Polaków w końcówce objąć trzypunktowe prowadzenie (23:20). W tej sytuacji o przerwę poprosił Stephane Antiga, ale nasz zespół popełnił błąd, dając rywalom piłkę setową (24:20). Chińczycy szybko skorzystali z okazji do zakończenia tej partii i w całym meczu prowadzili już 2:0.

Wynik trzeciego seta również otworzyli Chińczycy, którzy objęli prowadzenie po udanej kontrze (2:1). Tym razem jednak biało – czerwoni dzięki Bartoszowi Kurkowi wyrównali stan seta (3:3), a po dwóch błędach rywali objęli prowadzenie (3:5). Z kolei po zakończeniu regulaminowej przerwy Polacy popisali się udanym blokiem i tym samym powiększyli swoją przewagę (6:10). Dalsza część seta również przebiegała pod dyktando biało – czerwonych. Chińczycy popełniali coraz więcej błędów, a podczas drugiej przerwy technicznej nasz zespół prowadził siedmioma punktami (9:16). Po wznowieniu gry mocnym atakiem popisał się Rafał Buszek (10:17), a Karol Kłos umieścił piłkę na linii (10:18). W końcówce tego seta Chińczycy wykorzystali błędy rywali, dzięki czemu częściowo odrobili straty. Jednak to Polacy pewnie wygrali tego seta i przedłużyli swoje szanse (16:25).

Czwarta partia bardzo dobrze rozpoczęła się dla Polaków, bowiem po asie serwisowym Marcina Możdżonka zespół prowadził już trzema „oczkami” (1:4). Chińczycy popisali się udaną obroną, ale nie mogli kontynuować akcji, gdyż wpadli w siatkę (3:6). Po zakończeniu regulaminowej przerwy Polacy zapisali na swoim koncie kolejny blok (5:9), a po dwóch kolejnych akcjach o czas poprosił trener chińskiej reprezentacji (5:11). Ten czas nie wybił jednak z rytmu Polaków, którzy utrzymali swoje prowadzenie także podczas przerwy technicznej (10:16). Po jej zakończeniu Chińczycy popełnili błąd na pojedynczym bloku, natomiast Grzegorz Łomacz zaskoczył rywali atakiem z drugiej piłki (12:18). Końcówka również przebiegała pod dyktando Polaków, którzy popisali się udanym atakiem ze środka i po rozegraniu decydującej akcji doprowadzili do remisu w całym meczu.

Tie-break rozpoczął się od udanego ataku Bartosza Kurka (0:1), a już w chwilę później Polacy zbudowali trzypunktową przewagę (1:4). O czas szybko poprosił trener Chińczyków, a po jego zakończeniu zespół popisał się udaną kontrą (2:4). W dalszej części seta Polacy utrzymali swoje prowadzenie, a krótko przed zmianą stron popisali się udanym blokiem (4:8). Również końcówka została rozegrana zgodnie z planem, bowiem Chińczycy nie byli w stanie odrobić straty do rywali (10:14). Z kolei po mocnej zagrywce Kurka biało – czerwoni wygrali tę partię, a także cały mecz.

Chiny – Polska 2:3

(28:26, 25:20, 16:25, 17:25, 10:25)

Chiny: Chen, Zhang, Li, Zhong, Eng, Dai, Thong (libero)

Polska: Kurek, Kłos, Łomacz, Kubiak, Możdżonek, Mika, Zatorski (libero)

Dodaj komentarz