Zakończył się czwarty dzień zmagań w ramach turnieju interkontynentalnego. Na szczególną uwagę zasługuje jeden z setów w meczu Francji z Australią, bowiem zakończył się nietypowym wynikiem – powyżej czterdziestu punktów.
W meczu otwarcia zmierzyły się ze sobą reprezentacje Kanady i Wenezueli. Spotkanie przebiegło jednak bez większych emocji, bowiem zawodnicy z pod znaku klonowego liścia dwukrotnie wygrali do 20. Emocje przyniosła dopiero trzecia partia, gdyż końcówka była zacięta, a Kanadyjczycy zakończyli seta, grając na przewagi (27:25). Podopieczni Glena Hoag’a lepiej prezentowali się również w statystykach. Zapisali na swoim koncie kilka bloków i asów serwisowych, a wyróżniającą się postacią był nowy siatkarz Asseco Resovii Rzeszów – John Gordon Perrin (16 punktów) oraz Gavin Schmitt (11 punktów). Mimo porażki na uwagę zasłużyli również dwaj reprezentanci Wenezueli, Kervin Martin Piñerua Urbina oraz Fernando Gonzalez, którzy zdobyli odpowiednio 12 i 9 „oczek”.
W drugim meczu tego dnia po przeciwnych stronach siatki stanęli Australijczycy i Francuzi. Zdecydowanym faworytem spotkania byli trójkolorowi, którzy potrzebowali czterech setów, aby zapisać na swoim koncie kolejne punkty. Jednakże podopieczni Roberto Santilliego nie poddali się bez walki. Było to szczególnie widoczne w czwartym secie, który zakończył się nietypowym, jak na siatkówkę, wynikiem 44:42 dla Francji. Z kolei najwięcej punktów (23) dla zwycięzców zdobył Antonin Rouzier. W drużynie australijskiej najbardziej wyróżniał się Paul Carroll – zdobywca 34 „oczek”.
Również w czterech setach rozstrzygnął się pojedynek gospodarzy z reprezentacją Iranu. Podopieczni Raula Lozano dobrze prezentowali się na przestrzeni całej rywalizacji i tylko w drugiej odsłonie ulegli Japończykom do 19. Na szczególną uwagę w tym spotkaniu zasługuje blok, bowiem Irańczycy aż 16 razy blokowali rywali, natomiast Japończycy mieli tylko cztery okazje do zdobycia punktów w ten sposób. Porównywalna jest także ilość punktów, jakie zapisali na swoich kontach najlepsi zawodnicy. W zespole Iranu 22 punkty zdobył Mahmoudi, zaś w drużynie Japonii najlepszym punktującym okazał się Shimizu.
Z całą pewnością najbardziej oczekiwanym spotkaniem był mecz reprezentacji Polski, która rywalizowała z Chinami. Po pierwszych dwóch setach wydawało się, że to przedstawiciele Azji rozstrzygną pojedynek na swoją korzyść, ale biało – czerwoni po raz kolejny doprowadzili do tie – break’a i po czwartym dniu są jedyną niepokonaną drużyną turnieju.
Wyniki – 1 czerwca:
Wenezuela – Kanada 0:3 (20:25, 20:25, 25:27)
Francja – Australia 3:1 (25:22, 25:16, 16:25, 44:42)
Chiny – Polska 2:3 (28:26, 25:20, 16:25, 17:25, 10:25)
Japonia – Iran 1:3 (20:25, 25:19, 22:25, 25:27)
Tabela po czwartym dniu zmagań:
- Polska – 9 pkt
- Francja – 10 pkt
- Iran – 8 pkt
- Chiny – 7 pkt
- Kanada – 7 pkt
- Australia – 4 pkt
- Japonia – 3 pkt
- Wenezuela – 0 pkt
Autor: Marzena Janik
Źródło: inf. własna/ fivb.com