Samba de Janeiro, czyli jedziemy do Rio

rio2016_logoPolacy nie mieli dzisiaj problemów z pokonaniem reprezentacji Wenezueli. Tym samym odnieśli piąte zwycięstwo w turnieju kwalifikacyjnym i po długiej przeprawie zagwarantowali sobie awans do tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Rio.

Walkę o przepustkę do Igrzysk Olimpijskich w Rio, Polacy rozpoczęli już we wrześniu 2015 roku. W Pucharze Świata podopieczni Stephane’a Antigi szli jak burza pokonując każdego kolejnego rywala. Z 11 spotkań przegrali tylko jedno. Niestety stracili o jednego seta więcej niż reprezentacja Włoch, która ostatecznie zajęła drugie miejsce w całym turnieju, tuż za Amerykanami. Ze względu na zmienione przepisy bezpośredni awans z japońskich kwalifikacji uzyskały dwie najlepsze ekipy.  Brązowy krążek miał więc słodko – gorzki smak, bo z jednej stronie to nadal medal, ale nie dający awansu. Przypomnijmy, że w poprzedniej edycji Pucharu Świata w 2011 roku, przepustkę olimpijską z tej imprezy uzyskały aż trzy drużyny (Polacy zajęli wówczas drugie miejsce).

Drugą szansę na wywalczenie olimpijskiej kwalifikacji, Polacy mieli niespełna cztery miesiące później w Berlinie. Wówczas o RIO bój stoczyły reprezentacje ze Starego Kontynentu. Biało – czerwonym nie udało się awansować do wielkiego finału, z którego ostatecznie bezpośredni awans do igrzysk uzyskali Rosjanie. W meczu ostatniej szansy (szansę na udział w Turnieju Interkontynentalnym w Japonii uzyskały drużyny, które uplasowały się na drugim i trzecim miejscu w Berlinie), Polakom przyszło się zmierzyć z gospodarzem turnieju, reprezentacją Niemiec. Po dramatycznym spotkaniu, wygranym 3:2 z awansu do japońskiego turnieju cieszyli się podopieczni Stephane’a Antigi.

I tak los sprowadził Biało – Czerwonych ponownie do Japonii. Turniej Kwalifikacyjny rozpoczął się w minioną sobotę. Polacy rozpoczęli imprezę od dwóch ciężkich, ale zwycięskich 3:2  bojów z reprezentacją Kanady i Francji. Później udało im się w trzech setach pokonać gospodarzy, Japończyków. Wczoraj podopieczni Stephane’a Antigi przegrywali już 0:2 w starciu z Chińczykami, ale udało im się obrócić wynik na swoją korzyść. Dzisiejsze spotkanie przeciwko niżej notowanej Wenezueli było już bardziej spokojnie, bo rywale tylko momentami nawiązywali równą walkę. Polakom udało się wygrać 3:0, odnosząc tym samym piąte zwycięstwo w turnieju. I tym samy zagwarantowali sobie udział w zbliżających się wielkimi krokami Igrzyskach Olimpijskich w RIO. Dwie pozostałe przepustki przypadną na 80 % Francji i Iranowi, bowiem obie te ekipy mają na swoim koncie na chwilę obecną po 4 zwycięstwa.

– To była bardzo długa droga. Trzy turnieje w których zagraliśmy ponad 20 meczów. Ostatecznie udało się nam zakwalifikować. Te doświadczenia sprawiły, że jesteśmy teraz silniejsi. Bardzo chcieliśmy dzisiaj zagwarantować sobie awans i to się udało. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy, tak jak i cała moja drużyna – mówił po spotkaniu pierwszy szkoleniowiec Polski, Stephane Antiga.

-To niesamowite uczucie zakwalifikować się do igrzysk po raz drugi z rzędu. Nasze marzenie się spełniło. Nie udało nam się awansować ani w Pucharze Świata, ani w Berlinie, ale ostatecznie jedziemy na olimpiadę. Wygraliśmy do tej pory pięć spotkań, które może nie stały na wysokim poziomie sportowym, ale liczy się awans. Jedziemy do RIO i będziemy próbować tam wygrać – komentował awans do RIO, kapitan Michał Kubiak.

Jutro dzień przerwy, a w weekend Polacy zmierzą się jeszcze z reprezentacją Australii i Iranu. Jeżeli wygrają oba spotkania, to awans do RIO przypieczętują zwycięstwem całego turnieju w Japonii. Są na bardzo dobrej drodze do tego, bo póki co Biało – Czerwoni z pięcioma zwycięstwami na koncie są jedyną niepokonaną ekipą w turnieju.

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz