Natalia Perlińska: Wszyscy mamy ten sam cel

BKS AluprofPomysł przeniesienia się do Orlen Ligi pojawił się w momencie pojawienia się propozycji. Byłabym hipokrytką, gdybym powiedziała, że nie jest to pewnego rodzaju wyróżnienie. – mówiła w rozmowie z naszym portalem środkowa BKS-u Bielsko – Biała. Zachęcamy do lektury rozmowy z Natalią Perlińską.

Marzena Janik: Zacznijmy od Twojego transferu do Bielska – Białej. Skąd pomysł na to, żeby przenieść się do klubu, grającego w Orlen Lidze?

Natalia Perlińska: Pomysł przeniesienia się do Orlen Ligi pojawił się w momencie pojawienia się propozycji. Byłabym hipokrytką, gdybym powiedziała, że nie jest to pewnego rodzaju wyróżnienie. Wiele zawodniczek, szczególnie tych ambitnych, dąży do tego, żeby być coraz wyżej, grać coraz lepiej i nie stać w miejscu. Dla mnie był to jeden z punktów na mojej „życiowej liście”. Właśnie go osiągnęłam.

Do tej pory występowałaś na niższym szczeblu rozgrywek, zatem gra w najwyższej lidze z całą pewnością będzie nowym etapem w karierze…

Z pewnością. Jest to dla mnie zupełnie nowy grunt, co naturalnie budzi we mnie sporo niepewności. Na szczęście szybko się adaptuję w wielu środowiskach, więc mam nadzieję, że tym razem również trafię między dobrych ludzi, z którymi wspólnie i indywidualnie będę mogła się rozwijać.

O miejsce w wyjściowym składzie będziesz rywalizowała z Aleksandrą Trojan i Kornelią Moskwą. Jak zatem ta rywalizacja będzie wyglądała z Twojej perspektywy?

Taka już natura sportu, rywalizacja jest jednym z kluczowych jego elementów, ale najważniejsze żeby w drużynie miała zdrowe podłoże. Przecież finalnie wszyscy mamy ten sam cel. Niestety nie wszyscy zawodnicy mogą być na boisku w tym samym czasie, więc wierzę w to, że będziemy się z dziewczynami wspólnie uzupełniać.

Skład na nadchodzący sezon jest mieszanką młodości i doświadczenia. To może okazać się Waszym atutem, a co się z tym wiąże przynieść doświadczenie młodszym zawodniczkom…

Brzmi jak plan idealny. Nie jest to jednak recepta na sukces. Byłoby to zbyt łatwe. Jednak mam nadzieję, że to połączenie doświadczenia i młodości spowoduje oprócz mieszanki wybuchowej… kolektyw.

Ten sezon przyniesie ważne zmiany w postaci powiększenia ligi, a także jej otwarcia. Co sądzisz o pierwszej z nich, czyli dołączeniu do rozgrywek kolejnych dwóch drużyn?

Myślę, że kwestię czy była to dobra decyzja czy niekoniecznie zweryfikuje czas i nadchodzący sezon. Mimo wszytko nie podlega wątpliwości, że otwarcie ligi nie będzie zabijało ducha sportu, a przecież o to chodzi, żeby wygrywali najlepsi, a najsłabsi wypadali z „gry”.

Z kolei otworzenie Orlen Ligi jest szczególnie ważną zmianą dla drużyn z zaplecza, które zyskają możliwość awansu. Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że to podniesie poziom sportowy w obydwu ligach?

Zdecydowanie tak. Przykro patrzy się na to jak I liga „niszczeje” z sezonu na sezon. Myślę, że to poprawi sytuację w zapleczu Orlen Ligi, nada sensu walki o najwyższe cele i przyciągnie sponsorów. Wtedy wszystko powinno wrócić na dobre tory.

Na zakończenie: jakie są Twoje cele i oczekiwania w związku z nowym sezonem?

Jest tego sporo. Przede wszystkim zależy mi na rozwoju na wielu płaszczyznach. Ha. Brzmi to bardzo trywialnie, więc głównie chciałabym zrobić wszystko, by po sezonie móc stwierdzić, że wykrzesałam z siebie maksimum możliwości.

*Z Natalią Perlińską rozmawiała Marzena Janik.

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz