W premierowym spotkaniu Igrzysk Olimpijskich biało – czerwoni zmierzyli się z reprezentacją Egiptu. Polacy od początku kontrolowali przebieg meczu, co przełożyło się na trzysetowe zwycięstwo w meczu inaugurującym turniej.
Wynik spotkania otworzył Michał Kubiak (1:0). W kolejnych akcjach to Egipcjanie objęli prowadzenie, ale atak Bartosza Kurka dał przewagę biało – czerwonym (6:4). W dalszej części seta Polacy utrzymywali przewagę nad rywalami, która wzrosła po dwóch dobrych atakach Mateusza Miki (15:11). W tej sytuacji o przerwę poprosił szkoleniowiec Egiptu. Z kolei po wznowieniu gry skuteczny atak zapisał Karol Kłos, który już w chwilę później pomylił się w polu serwisowym (17:14). Końcowy fragment seta również należał do Polaków. Najpierw udaną interwencję na siatce zapisał Mateusz Bieniek, z kolei później piłkę przechodzącą wykorzystał Bartosz Kurek (22:15). Także decydujące akcje przyniosły punkty Polakom, którzy w całym meczu objęli prowadzenie 1:0. Pierwszy punkt tej odsłony także zdobyli Polacy (1:0). Rywale szybko doprowadzili jednak do remisu, a po nieudanej obronie Kurka objęli prowadzenie (2:3). W dalszej części seta przewaga Egipcjan wzrosła (5:9). Tym razem o przerwę poprosił Stephane Antiga. Po jej zakończeniu Karol Kłos przypomniał rywalom o swoim bloku, zaś Michał Kubiak obił ręce blokujących (7:9). Do remisu doszło natomiast po perfekcyjnym ataku Bartosza Kurka (10:10). W tej sytuacji grę przerwał szkoleniowiec Egipcjan, którzy po wznowieniu wyszli na prowadzenie (12:14). Wydawać by się mogło, że nasi rywale doprowadzą do remisu w całym spotkaniu. Nic jednak bardziej mylnego, bowiem Egipcjanie nie poradzili sobie z atomowymi zagrywkami Mateusza Bieńka (16:15). W końcówce drugiej odsłony przedstawicielom Afryki udało się zmniejszyć straty, ale ostatecznie ich zepsuta zagrywka daje zwycięstwo Polakom (25:20).
Już na początku trzeciej partii biało – czerwoni wypracowali dużą przewagę (7:1). Z kolei Egipcjanie swój drugi punkt zdobyli po błędzie, jaki sędziowie odgwizdali Grzegorzowi Łomaczowi (8:2). Kilka akcji później o wideo weryfikację poprosił Stephane Antiga, a w hali wywiązało się spore zamieszanie. Arbitrzy zdecydowali jednak o powtórzeniu akcji, a Egipcjanie zyskali punkt po zepsutym serwisie Łomacza (10:2). Również pozostała część seta przebiegała pod dyktando Polaków. Rywale zdobyli kilka punktów w końcówce, co nie wystarczyło im do przedłużenia spotkania (25:17).
Polska – Egipt 3:0
(25:18, 25:20, 25:17)
Polska: Łomacz, Bieniek, Kurek, Kubiak, Kłos, Mika, Zatorski (libero) oraz Drzyzga, Konarski, Bednorz, Nowakowski, Buszek
Egipt: Thakil, Abdalla, Afifi, Abou, Abdelhay, Masoud
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna