Polacy wracają do domu

DawidKonarskishowshisdisappointmentafterlosingtoUSandbeingeliminatedoftheOlympicsBiało – Czerwonym nie udało się wczoraj pokonać w ćwierćfinale USA. Tym samym zakończyli oni swój udział w Igrzyskach Olimpijskich, podobnie jak reprezentacje Argentyny, Iranu oraz Kanady.

 

Większych problemów z awansem do półfinału olimpijskiego turnieju nie miała reprezentacja Rosji, która w 1 godzinę i 9 minut pokonała Kanadyjczyków, wygrywając kolejno do 15, 20 i 18. Podopieczni  Vladimira Alekno dominowali w takich elementach jak blok (5:4), czy punktowa zagrywka (3:1). Najwięcej punktów w meczu dla rosyjskiej ekipy zdobył Maxim Mikhaylov (13: 12 atakiem i 1 zagrywką). Natomiast po drugiej stronie siatki najskuteczniejszym zawodnikiem okazał się nowy nabytek Asseco Resovii Rzeszów, przyjmujący John Gordon Perrin, który dołożył do punktowego dorobku Kanadyjczyków 11 oczek (9 atakiem i 1 blokiem i serwisem).

Po nich na brazylijskie parkiety wybiegły reprezentacje USA oraz Polski. Premierowa odsłona spotkania od początku do końca należała do Amerykanów, którzy przez większość czasu jej trwania utrzymywali trzy cztery oczka przewagi. Polakom nie pomógł nawet challenge wzięty w końcówce partii, która padła łupem rywali (25:23).

Drugiego seta zdecydowanie lepiej rozpoczęli Polacy, którzy byli wyraźnie mniej zestresowani niż w pierwszej odsłonie meczu. Bardzo szybko wypracowali sobie kilka punktów przewagi (8:4). W ataku coraz efektywniejszymi atakami popisywał się Bartosz Kurek. Niestety w pewnym momencie rywalom zdarzyła się punktowa seria przy ich serwisie. Na tablicy wyników pojawił się remis, a niedługo po tym na prowadzeniu byli już Amerykanie. Polscy siatkarze próbowali jeszcze odrabiać straty, ale zwycięski punkt dał gospodarzom Aaron Russell (25:22).

Zwycięstwo w drugiej partii tylko uskrzydliło Amerykanów, którzy rozpoczęli trzecią odsłonę od kilku punktowego prowadzenia. W dodatku Polacy zaczęli popełniać więcej prostych błędów własnych, przez co rywale utrzymywali pięć oczek przewagi aż do końca, prowadząc (20:15), aż do wyniku (25:20).

Aaron Russell zdobył w ćwierćfinałowym spotkaniu 15 punktów (12 atakiem, 2 blokiem i 1 zagrywką). Natomiast w polskiej drużynie najlepszym siatkarzem okazał się nie kto inny jak Bartosz Kurek, który dołożył 11 oczek (10 atakiem i 1 blokiem).

Większych problemów z uzyskaniem awansu do 1/4 turnieju nie miała reprezentacja Włoch. Gospodarze wczorajszego starcia rozpoczęli premierową odsłonę od kilku punktowego prowadzenia. Dopiero w końcówce Irańczykom udało się doprowadzić do remisu i set miała rozstrzygnąć gra na przewagi. Ostatecznie (31:29) wygrali włoscy siatkarze.

W pozostałych dwóch partiach spotkania na siatce dominowała już tylko włoska ekipa. W ataku punktował  Ivan Zaytsev (zdobył łącznie 18 punktów). Dla porównania, Shahram Mahmoudi zdobył tylko 8 oczek. W rezultacie czego, podopieczni Gianlorenzo Blengini rozbili rywali, wygrywając do 19 i 17.

Na zakończenie ćwierćfinałowych zmagań gospodarze turnieju, Brazylijczycy podjęli reprezentacje Argentyny. Premierowa odsłona spotkania zgodnie z przewidywaniami padła łupem gospodarzy (25:22). W drugim secie to podopieczni Julio Velasco dyktowali rywalom rytm gry, co zakończyło się pewnym zwycięstwem Argentyny (25:17). Jednak potem wszystko wróciło już do normy. Na siatce przez dwa następne partie dominowali gospodarze, którzy swoje zwycięstwo w meczu zawdzięczają w głównej mierze swojemu atakującemu. Bowiem Wallace de Souza zdobył w spotkaniu aż 24 punkty i wszystkie atakiem ! Natomiast po drugiej stronie siatki najwięcej punktów dla swojej drużyny zdobył Cristian Poglajen (14: 13 atakiem i 1 blokiem).

Wyniki ćwierćfinałów:

Kanada – Rosja 0:3 – (15:25, 20:25, 18:25)

USA – Polska 3:0 – (25:23, 25:22, 25:20)

Włochy – Iran 3:0 – (31:29, 25:19, 25:17)

Brazylia – Argentyna 3:1 – (25:22, 17:25, 25:19, 25:23)

Pary półfinałowe:

Piątek, 18.08: 

Włochy – USA (godz.18:00)

Sobota, 20.08:

Rosja – Brazylia (godz. 3:15)

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: rio2016.fivb.com / opracowanie własne

Dodaj komentarz