Spotkanie finałowe również przyniosło sporą dawkę emocji. Mimo rozstrzygnięcia w trzech setach rywalizacja była zacięta, a sety dwukrotnie rozstrzygały się na przewagi. Ostatecznie jednak zwycięstwo odnieśli Brazylijczycy, którzy sięgnęli po olimpijskie złoto.
Początek spotkania po obydwu stronach był nerwowy, ale to Włosi zdołali wyjść na kilku punktowe prowadzenie (1:4). Z kolei w chwilę później Brazylijczykom udało się zmniejszyć straty (3:5). W dalszej części seta Canharinhos tracili do rywala kilka „oczek”, a do remisu udało się doprowadzić dopiero po bloku Bruno (12:12). Kolejne akcje były natomiast godne olimpijskiego finału. Po bloku na Huantorenie zespół Bernardo Rezende wyszedł na prowadzenie (13:14), które wzrosło po udanej kontrze Lipe (12:16). Włosi próbowali jeszcze odrobić straty, ale w końcówce to gospodarze dyktowali warunki. Przy stanie 21:22 zespół trenera Blenginiego miał szansę na wyrównanie, ale udana zagrywka gospodarzy i błąd Zaytseva zakończyły tę partię (25:22).
Drugą partię również lepiej rozpoczęli Włosi. Canharinhos szybko jednak zmniejszyli straty do jednego „oczka” (4:5). Po rozegraniu kolejnych akcji Włochom udało się utrzymać nieznaczne prowadzenie (9:10). Z kolei Canharinhos objęli prowadzenie dzięki udanej interwencji Sergio (11:12). W dalszej części seta gospodarze utrzymali przewagę nad rywalem. Jednakże Włosi nie zrezygnowali z wali i w okolicach 16 punktu ponownie doszło do wyrównania (16:16). Końcówka tej partii była bardzo wyrównana, a podopieczni Blenginiego kilkakrotnie stali przed szansą zakończenia seta (21:22). Ostatecznie lepsi okazali się gospodarze, którzy w całym meczu prowadzili już 2:0.
Wynik trzeciej odsłony otworzyli Canharinhos (1:0). Z kolei Włosi po dwóch atakach Lanzy doprowadzili do remisu (5:5). W dalszej części seta gra ponownie się wyrównała, a wynik był bliski remisowi. Brazylijczycy „odskoczyli” rywalom na dwa punkty po ataku Souzy (11:13), ale Włosi już w chwilę później doprowadzili do remisu (14:14). Kolejne akcje przynosiły punkty obydwu drużynom, a w grze było dużo nerwowości. Także końcówka była bardzo zacięta a błędy popełniali zarówno Brazylijczycy, jak i Włosi (24:24). Następną piłkę meczową dał gospodarzom Lucas, a po bloku na Zaytsevie gospodarze mogli cieszyć się ze złota.
Brazylia – Włochy 3:0
(25:22, 28:26, 26:24)
Brazylia: Bruno, Wallace, Lipe, M. Souza, Lucas, Lucarelli, Sergio (libero)
Włochy: Zajcew, Giannelli, Juantorena, Birarelli, Buti, Lanza, Colaci (libero) oraz Antonov
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna