Patryk Strzeżek: Możemy liczyć na dobrą grę

DSCN1660Jastrzębski Węgiel otworzył kolejny sezon, rozgrywając przed własną publicznością sparing z Mistrzami Polski. O przed sezonowej rywalizacji oraz zgraniu drużyny opowiedział nam kapitan ekipy ze Śląska – Patryk Strzeżek.

Marzena Janik: Sparing, jaki rozegraliście z ZAKSĄ na otwarcie sezonu był już waszym trzecim przeciwko tej drużynie. Co możesz powiedzieć o przedsezonowej rywalizacji z Mistrzami Polski?

Patryk Strzeżek: To było nasze trzecie spotkanie przeciwko tej drużynie. Tak samo, jak wcześniej, dzisiaj również ZAKSA nie grała w pełnym składzie, ponieważ zabrakło im dwóch przyjmujących. Jest to jednak Mistrz Polski – bardzo dobry zespół. Dlatego rezerwowi również są świetnymi zawodnikami. Jeśli chodzi o sam mecz, przegraliśmy 3:1, ale myślę, że był to dobry pojedynek dla kibiców i dobrze się go oglądało. Szkoda niewykorzystanych szans w pierwszej i drugiej partii, bo wszystko mogło się potoczyć inaczej i mogliśmy wygrać to spotkanie.

Warto zwrócić uwagę na drugi set, który od początku był bardzo wyrównany i rozstrzygnął się dopiero po grze na przewagi.

To prawda. W drugiej partii była walka punkt za punk. W końcówce mieliśmy piłki setowe i  powinniśmy  je skończyć, co niestety nam się nie udało. Jeśli z takim zespołem jak ZAKSA nie kończy się piłek, które ma się w górze, to oni szybko to je wykorzystują i wygrywają seta.

Do rozpoczęcia sezonu zostało jeszcze trochę czasu, więc czekają was kolejne mecze. Jakie nastroje panują zatem w zespole przed następnymi meczami kontrolnymi?

Nasze nastawienie jest takie, żeby te mecze wygrywać. To są spotkania towarzyskie, ale każdy zespół rozgrywa je po to, żeby odnieść zwycięstwo i zgrać drużynę . Jak wiadomo, trenerzy wystawiają skład w różnych konfiguracjach, ale ogólne założenie jest takie, żeby zakończyć rywalizację dobrym wynikiem.

A gra zespołu? Jak możesz ocenić ją ze swojej perspektywy?

Tak, jak wspomniałem już wcześniej, zabrakło nam zimnej krwi w pierwszych dwóch setach, dlatego ich nie skończyliśmy. Ciężko jednak mówić o konkretnym elemencie, który zaważył na naszej grze. Z kolei o czwartym secie nie ma co rozmawiać, bo tam po prostu ZAKSA „odjechała” i gładko przegraliśmy tą partię.

W okresie transferowym doszło do kilku zmian w składzie, a więc zespół cały czas się zgrywa. Jaka atmosfera na chwilę obecną panuje w drużynie i jak jest ona na ten moment zgrana?

Mamy do ligi jeszcze dwa tygodnie, więc będziemy mieli okazję, żeby się dograć. Nie ma co ukrywać, że nastąpiły zmiany w drużynie, ale nie było jakiejś olbrzymiej rewolucji. Do zespołu dołączyło kilku nowych, wartościowych zawodników. Myślę, że trenerzy wraz z zarządem fajnie zbudowali zespół i możemy liczyć na dobrą grę.

Na zakończenie zapytam: jakie cele stawiasz sobie wraz z drużyną na nowy sezon?

Ciężko powiedzieć, jakie cele sobie stawiamy. W tym sezonie jest taki system, że o medale zagrają cztery najlepsze drużyny po fazie zasadniczej, więc myślę, że każda drużyna będzie chciała załapać się do tej czwórki.

*Z Patrykiem Strzeżkiem rozmawiała Marzena Janik

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz