Radosław Gil: Mam nadzieję, że będę mógł częściej się prezentować

12508958_1682563905358239_1448786581214594476_nRadosław Gil pod nieobecność Lukasa Kampy występuje w pierwszej szóstce Jastrzębskiego Węgla. Młody rozgrywający opowiedział nam nie tylko o czwartkowym spotkaniu z ZAKSĄ. Skomentował także zmiany, jakie zajdą w lidze w nadchodzącym sezonie.

Marzena Janik: W meczu otwierającym sezon ulegliście ZAKSIE 1:3. Jak to spotkanie wyglądało z twojej perspektywy?

Radosław Gil: To już kolejny raz, kiedy mogę zagrać przeciwko drużynie z Kędzierzyna. Dzięki temu mogę się wiele nauczyć. Jest to jednak rywal z najwyższej półki, więc jeśli rywalizować, to tylko z takimi zespołami.

Korzystając z nieobecności Lukasa Kampy, rozegrałeś mecz w pełnym wymiarze. Można zatem powiedzieć, że była to dla ciebie cenna lekcja?

Dopóki Lukas jest poza drużyną, mam więcej okazji do grania podczas wszystkich meczów kontrolnych, czy sparingów. Mogę się dzięki temu zaprezentować i podnieść swoje umiejętności.

W porównaniu do poprzedniego sezonu w zespole nie zaszły duże zmiany personalne, co ułatwi pracę nie tylko trenerowi, ale również wam, jako drużynie.

Na pewno ci chłopcy, którzy grali w zeszłym roku rozumieją się bez słów. Jesteśmy zgraną ekipą, a nowi zawodnicy Salvador i Scot (Salvador Hidalgo Oliva, Scot Touzisky – przyp. red.) bardzo dobrze wpasowali się w drużynę. Są naprawdę fajnymi kolegami i razem z nami tworzą dobrą atmosferę.

Dla młodych zawodników każda okazja do gry jest bardzo ważna, bo dzięki temu mogą zdobyć doświadczenie.

Z pewnością. W poprzednim sezonie miałem nieco mniej możliwości do tego, aby wyjść na boisko. Mam nadzieję,  że w tych nadchodzących rozgrywkach pojawi się ich więcej i będę mógł częściej się prezentować. Liczę na to, że będę częściej pojawiał się na parkiecie.

Nadchodzący sezon będzie nie tylko trudny, ale przede wszystkim długi, bo w rozgrywkach weźmie udział aż 16 drużyn!

To prawda, że z jednej strony sezon będzie długi i ciężki, ale z drugiej może to cieszyć, bo będziemy mieli więcej okazji do grania. Będziemy mogli również rywalizować z nowymi drużynami. Nie cieszy nas na pewno wyjazd do Szczecina, ale musimy to przeżyć.

Jeśli chodzi o zmiany, to jest nie tylko większa liczba drużyn, ale liga została również otwarta, czego brakowało przez kilka ostatnich sezonów. Czy twoim zdaniem podniesie to poziom sportowy zarówno w Plus Lidze, jak i na zapleczu?

Myślę, że rywalizacja w I lidze, szczególnie w czwórce może okazać się bardzo ciekawa, a wszystkie zespoły będą walczyły o wejście do Plus Ligi, bo to jednak jest prestiż. No, a w Plus Lidze będzie większa mobilizacja na koniec sezonu, żeby nie spaść. Mówię o tych zespołach z dołu tabeli. Ich mecze nie wyglądały dobrze, bo jeśli nie gra się o stawkę to nie ma mobilizacji, żeby grać jak najlepiej.

*Z Radosławem Gilem rozmawiała Marzena Janik.

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

 

Dodaj komentarz