W pierwszym dniu turnieju w Bielsku – Białej reprezentantki Polski rozegrały mecz przeciwko Estonkom. Podopieczne Jacka Nawrockiego potrzebowały do zwycięstwa trzech setów i są już o krok od awansu na Mistrzostwa Europy.
Wynik spotkania otworzyła Tamara Kaliszuk, ale reprezentantki Estonii szybko doprowadziły do remisu (1:1). W kolejnych akcjach biało – czerwone ponownie wyszły na prowadzenie, które dzięki podwójnemu blokowi wzrosło do trzech „oczek” (5:2). Z kolei przy stanie 6:3 Martyna Grajber została zatrzymana blokiem (6:4), a już w chwilę później zdobyła punkt dla swojego zespołu (7:4). Podczas pierwszej przerwy technicznej Polki prowadziły trzema punktami (8:5), natomiast po wznowieniu gra się wyrównała. Doszło do walki punkt za punkt, ale to podopieczne Jacka Nawrockiego utrzymały prowadzenie, które wzrosło po udanym ataku Agnieszki Kąkolewskiej (13:8). W tej sytuacji o przerwę poprosił szkoleniowiec reprezentacji Estonii. Po jej zakończeniu na boisku wywiązała się długa akcja, a rywalki pomyliły się w ataku (14:8). kolejne akcje również potoczyły się po myśli biało – czerwonych, które na drugiej przerwie technicznej miały wysoką przewagę (16:9). Po jej zakończeniu Estonki odrobiły straty, zatem o czas poprosił Jacek Nawrocki (16:12). Po jej zakończeniu blokiem została zatrzymana Tamara Kaliszuk, ale biało – czerwone odpowiedziały w ten sam sposób, wracając do wysokiego prowadzenia (18:13). W końcówce Polki kontrolowały przebieg gry, odnosząc pewne zwycięstwo w tej partii (25:19).
Drugą odsłonę lepiej rozpoczęły Estonki, które po punktowym bloku prowadziły już 2:0. Polki szybko jednak odrobiły straty i po ataku Malwiny Smarzek doszło do remisu (2:2). W dalszej części seta Estonki wyżej podniosły poprzeczkę, ale nasz zespół dzięki atakowi Kaliszuk i po błędzie rywalek na przerwie technicznej prowadził czterema punktami (8:4). Po wznowieniu gry Malwina Smarzen pomyliła się w polu serwisowym, jednak drużyna z akcji na akcję grała coraz lepiej (11:5). Tuż przed drugą przerwą techniczną Polki zanotowały kolejny blok, a ich prowadzenie wzrosło już do ośmiu punktów (14:6). Po zakończeniu regulaminowej pauzy Estonki popisały się blokiem, a w odpowiedzi Malwina Smarzenk zanotowała udany atak do skosu (17:8). Końcówka została rozegrana pod dyktando Polek, które wypracowały dziesięciopunktową przewagę (20:10). W kolejnych akcjach Estonkom udało się zmniejszyć straty, ale tego seta zakończyła autowa zagrywka reprezentantki Estonii.
Trzeci set rozpoczął się udanym atakiem Malwiny Smarzek (1:0), z kolei w jego dalszej części gra się wyrównała (2:2). Polki szybko wróciły do swojego wysokiego poziomu, budując tym samym prowadzenie (5:2). Tuż przed regulaminową przerwą doszło do nieporozumienia w szeregach Estonek, co przyniosło kolejny punkt biało – czerwonym (8:4). Po wznowieniu gry Polki straciły dwa „oczka” na rzecz rywalek, ale dzięki atakom Martyny Grajber podopieczne Jacka Nawrockiego wróciły do prowadzenia (12:6). Z kolei po rozegraniu kolejnych akcji Estonkom ponownie udało się zmniejszyć straty, jednak po ataku Malwiny Smarzek oraz błędzie Estonek gospodynie zbudowały czteropunktową przewagę (15:11). Po zakończeniu drugiej przerwy technicznej Estonki były bliskie doprowadzenia do remisu, ale biało – czerwone utrzymały wysoką przewagę (19:14). Sytuacja powtórzyła się jeszcze w końcowym fragmencie seta, jednak błędy popełnione przez Estonki i dobra gra gospodyń zakończyły zarówno seta, jak i całe spotkanie.
Polska – Estonia 3:0
(25:19, 25:17, 25:17)
Autor: Marzena Janik
źródło: informacja własna