LOTOS Trefl Gdańsk wygrywa z Łuczniczką Bydgoszcz

bks-bydgoszcz-logoŁuczniczka Bydgoszcz przegrała dzisiejsze spotkanie z drużyną LOTOS-u Trefla Gdańsk 2:3 Tym samym to podopieczni Andrei Anastasiego zajęli trzecie miejsce w XI Memoriale Zdzisława Ambroziaka.

 Początek spotkania o trzecie miejsce był bardzo wyrównany. Gra punkt za punkt toczyła się aż do stanu 9:9. Wówczas dwa oczka z rzędu zdobyli goście (9:11). Z każdą kolejną akcją przewaga Gdańszczan powiększała się. Gdy błąd w ataku popełnił Marcel Gromadowski, strata gospodarzy wzrosła do pięciu punktów (12:17). I wtedy szkoleniowiec Piotr Makowski zdecydował się na podwójną zmianę, która okazała się słusznym taktycznym posunięciem. Bowiem bydgoszczanie w mgnieniu oka zdołali doprowadzić do remisu. W konsekwencji czego set zakończył się grą na przewagi. W ostatniej akcji zablokowany został Damian Schulzu i decydujący punkt zdobyli gospodarze (26:24).

Także w drugim secie wynik przez dłuższy fragment gry wahał się w okolicach remisu. W pewnym momencie podopieczni Andrei Anastasiego zaczęli popełniać proste błędy własne. Chwilowy chaos w szeregach gdańskiej ekipy skutecznie wykorzystali gospodarze. W konsekwencji czego na tablicy pojawił się wynik (16:14) dla bydgoszczan. Nie zdołali oni jednak zbyt długo utrzymać przewagi. W końcówce seta to siatkarze z Trójmiasta utrzymywali rywali na punktowy dystans. Swój atak z drugiej linii skończył Miłosz Hebda, a punkt na miarę zwycięstwa zdobył Szymon Romać (25:23).

Trzecią odsłonę spotkania od samego rozpoczęcia kontrolowali gospodarze, którzy przez większość czasu utrzymywali dwa trzy oczka przewagi nad rywalami. Wyróżniającą się postacią w bydgoskiej ekipie był zaledwie 18 – letni atakujący Bartosz Filipiak, który wszedł na boisko w premierowej partii w miejsce Marcela Gromadowskiego. Dopiero w końcówce siatkarze z Gdańska zdołali wyrównać stan seta (22:22). Wynik ponownie rozstrzygnęła gra na przewagi. Tym razem górą okazali się przyjezdni, którzy w ostatniej akcji zablokowali Bartosza Filipiaka (26:24).

Początek czwartej partii był równie wyrównany jak poprzednie trzy. Gospodarze wzięli się do roboty dopiero przy stanie (11:11). Decydującym elementem okazała się agresywna zagrywka bydgoskich siatkarzy, z którą nie poradził sobie Miłosz Hebda (14:11). W tym momencie o czas dla swoich podopiecznych poprosił szkoleniowiec Andrea Anastasi. Po nim drużyna Łuczniczki Bydgoszcz tylko powiększała swój punktowy dorobek. W końcówce udanym atakiem popisał się środkowy Jan Nowakowski,a chwilę później 25 oczko zdobył Mateusz Sacharewicz (25:23).

Tie-break rozpoczął się od gry punkt za punkt, aż do stanu (4:5). Wówczas prosty błąd popełnili bydgoszczanie, a ich rywale dołożyli punktowy blok (4:7). Po zmianie stron gospodarze bardzo szybko zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść (12:9). Wydawało się już, że nic nie może powstrzymać podopiecznych Piotra Makowskiego od odniesienia zwycięstwa. A jednak. Rywale zdołali po raz kolejny wyrównać i wygrać w zaciętej końcówce (17:15).

LOTOS Trefl Gdańsk – Łuczniczka Bydgoszcz 3:2
(24:26, 25:23, 26:24, 23:25,17:15)

LOTOS Trefl Gdańsk: Grzyb, Schulz, Paszycki, Mika, Hebda, Masny, Gacek (libero) oraz Stępień, Romać, Gawryszewski, Pietruczuk, Jakubiszak

Łuczniczka Bydgoszcz: Nowakowski, Rohnka, Yudin, Szczurek, Gromadowski, Sacharewicz, Czunkiewicz (libero) oraz Filipiak, Sieńko, Bobrowski

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz