Michał Żurek: Mieliśmy więcej szans na zwycięstwo

dscn1655Mecz otwierający sezon w Jastrzębiu – Zdroju był bardzo wyrównany i przyniósł kibicom wiele emocji. Sobotnią rywalizację na łamach naszego portalu skomentował libero akademików – Michał Żurek.

Marzena Janik: Pierwszy mecz sezonu przyniósł sporo emocji, a zespół z Olsztyna miał swoje szanse na odniesienie zwycięstwa. Co zatem spowodowało taki zwrot wydarzeń?

Michał Żurek: Ciężko jest tak na gorąco coś powiedzieć. Na pewno puściliśmy wygrany mecz. 23:19 w secie, 2:1 w meczu to po prostu katastrofa. Gratulacje dla zespołu z Jastrzębia, ale to my powinniśmy wygrać spotkanie w czterech setach.

Mimo porażki w grze Akademików można było znaleźć sporo plusów. Co, pana zdaniem, można było do nich zaliczyć?

Bardzo podobała mi się gra Pawła Woickiego, który kierował i rządził. Trzymał ciśnienie, czego my potrzebujemy. Od tego jest rozgrywający, także to było super. Oby jak najdłużej tak to wyglądało.

W grze zespołu z pewnością pojawiły się niedociągnięcia, które powodowały błędy. Z czego one wynikały?

Ćwiczymy razem od dwóch miesięcy, z Janem (Jan Hadrava – przyp. red.) jako atakującym dopiero od kilku dni, więc będziemy się jeszcze docierać. Fajnie, że wywieźliśmy punkt z trudnego terenu, ale powinniśmy wywieźć komplet. Przed nami jeszcze cała liga. Obyśmy byli zdrowi i rozgrywali więcej fajnych spotkań dla kibiców i to jest najważniejsze. 

Po trzecim secie to wy byliście bliżej zwycięstwa, jeśli jednak ocenić całe spotkanie, było ono bardzo zacięte, a w obydwu zespołach było widać dużą determinację…

W moim odczuciu, co widać trochę po wyniku, odjechaliśmy w trzecim secie. Objęliśmy wysokie prowadzenie i kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń. W czwartej partii osiągnęliśmy przewagę 23:19, więc mecz był wyrównany, ale to my mieliśmy więcej szans na zwycięstwo.

Na zakończenie: zespół przez kilka tygodni przygotowywał się do zmagań ligowych. Jak może pan ocenić ten etap treningów i gier kontrolnych?

Nasz okres przygotowawczy oceniam bardzo dobrze. Obeszło się bez ciężkich kontuzji, a to, jak pracowaliśmy wyjdzie w lidze. Start był ciężki, ale mamy przed sobą kolejne spotkania. Oby to wszystko wyglądało tak, jak w drugim, trzecim i czwartym secie.

*Z Michałem Żurkiem rozmawiała Marzena Janik.

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna 

Dodaj komentarz