W meczu 1. kolejki Plus Ligi Jastrzębski Węgiel przed własną publicznością zmierzył się z olsztyńskim AZS-em. Podopieczni Marka Lebedewa odnieśli zwycięstwo po emocjonującym pojedynku, zapisując na swoim koncie dwa „oczka”.
Wynik spotkania otworzył blok olsztynian na Macieju Muzaju (1:0). Jastrzębianie odpowiedzieli atakiem w wykonaniu Jasona De Rocco, ale to przyjezdni lepiej weszli w premierową odsłonę (1:3). W kolejnych akcjach przyjezdnym udało się utrzymać prowadzenie, jednak jastrzębianie bardzo konsekwentnie gonili rywala (3:5). Do remisu doszło natomiast po skutecznym ataku Muzaja oraz asie serwisowym Salvadora Olivy (5:5). W dalszej części seta doszło do walki punkt za punkt, jednak to akademicy utrzymywali nieznaczne prowadzenie (7:9). W zespole gospodarzy skutecznym atakiem popisał się Oliva, a po atomowym ataku Muzaja jastrzębianie po raz drugi w tym secie doprowadzili do remisu (11:11). Wprowadzając do gry kolejną piłkę błąd popełnił atakujący gospodarzy. Jednakże w chwilę później olsztynianie nie obronili ataku, co przyniosło kolejny remis (12:12). Na tym etapie seta gra była wyrównana, a wynik bliski remisowi. Jastrzębianie odskoczyli rywalom po autowym ataku Aleksandra Śliwki (18:16). O wczas poprosił więc Andrea Gardini. Z kolei po wznowieniu gry pojedynczy blok zanotował Maciej Muzaj, a długą wymianę szczęśliwie wygrali przyjezdni (19:17). W końcówce więcej pewności siebie nabrali gospodarze, którzy wypracowali aż pięciopunktową przewagę (23:18). Z kolei autowy atak gości doprowadził do pierwszej piłki setowej (24:19). Jastrzębianie wykorzystali swoją szansę i objęli prowadzenie w meczu.
Drugi set rozpoczął się od walki punkt za punkt. Jastrzębianie szybko objęli jednak dwupunktowe prowadzenie (4:2). Przyjezdni szybko doprowadzili jednak do remisu (4:4), a rywalizacja zrobiła się bardzo wyrównana. W dalszej części seta wynik był wyrównany, ale to jastrzębianie mieli nieznaczną przewagę (8:7). Z kolei goście wyszli na prowadzenie, wybijając piłkę po bloku rywali (9:10). Podobnie, jak w poprzednich akcjach, gospodarze szybko odrobili straty, a dzięki udanemu blokowi odskoczyli na dwa „oczka” (12:10). Z kolei kiwka Lukasa Kampy i atak ze środka Damiana Borucha przyniosły gospodarzom kolejne punkty (15:13). Goście nie rezygnowali jednak z walki, bowiem wykorzystując blok rywala, wypchnęli piłkę na aut (15:14). Końcowy fragment seta również okazał się zacięty. Jastrzębianie mieli nieznaczną przewagę nad rywalem, ale zepsuty serwis Marcina Ernastowicza po raz kolejny doprowadził do remisu (18:18), po którym goście objęli nieznaczne prowadzenie (18:19). Na tym etapie gry jedna z akcji wzbudziła zamieszanie, a sędziowie wydali decyzję po dwukrotnej weryfikacji (19:20). Także kolejna piłka zakończyła się punktem dla gości (19:21). W tej sytuacji o przerwę poprosił Mark Lebdew. Z kolei po jej zakończeniu jastrzębianie odrobili straty i dzięki atakowi Olivy doprowadzili do remisu (22:22). Dwie kolejne akcje wygrali jednak goście, którzy zyskali piłkę setową (22:24). Drugą przerwę wykorzystał więc szkoleniowiec jastrzębian. Po jej zakończeniu atakiem do skosu popisał się Jason De Rocco, a po autowym serwisie Patryka Strzeżka akademicy doprowadzili do remisu.
W trzecią partię lepiej weszli akademicy z Olsztyna (0:2). Z kolei po rozegraniu kilku kolejnych piłek gościom udało się utrzymać prowadzenie (2:4), natomiast w szeregach Jastrzębskiego Węgla pojawiło się kilka niedokładności, a olsztynianie powiększyli przewagę do czterech „oczek” (3:7). W tej sytuacji grę przerwał Mark Lebedew. Po jej zakończeniu punkt dla gospodarzy zdobył Maciej Muzaj, a dzięki pojedynczemu blokowi Lukasa Kampy jastrzębianie wygrali kontrę (6:8). W dalszej części seta przebieg gry kontrolowali akademcy, a gospodarze nadal mieli kłopoty z odrobieniem strat (8:12). Także kolejne akcje rozstrzygnęły się na korzyść gości, którzy prowadzili już sześcioma „oczkami” (10:16). Z kolei po kolejnej długiej wymianie przyjezdni mieli w zapasie już osiem punktów (11:19). Drugą przerwę wykorzystał więc Mark Lebedw. Po jej zakończeniu Maciej Muzaj skończył atak na skrzydle, natomiast decydujące akcje wzbudziły wiele emocji. Jastrzębianie zmniejszyli straty do dwóch „oczek”, ale to przyjezdni zyskali pierwszą piłkę setową (21:24). Ostatecznie lepsi okazali się akademicy, którzy wygrali tę partię do 22.
Wynik czwartej partii otworzyli jastrzębianie, którzy już w chwilę później objęli prowadzenie (3:2). Akademicy szybko odrobili straty, a po udanym ataku cieszyli się z nieznacznej przewagi (3:4). Ponadto duże zamieszanie wywołała jedna z decyzji sędziego, który ukarał gości czerwoną kartką. Jastrzębianie odrobili zatem punkt, a po ataku Daniela Plińskiego w siatkę doszło do remisu (6:6). W dalszej części seta gra się wyrównała, natomiast prowadzenie zmieniało się na korzyść jednej bądź drugiej drużyny. Akademicy powiększyli swoją przewagę po tym, jak Maciej Muzaj posłał piłkę w siatkę (7:9). Jastrzębianie mieli szansę na wyrównanie stanu seta, ale po raz kolejny w tym meczu przegrali długa wymianę (8:10). W dalszej części seta jastrzębianie nadal mieli kłopoty z doprowadzeniem do remisu, co udało się dopiero po dwóch atakach Macieja Muzaja (12:12). Z kolei w chwilę później gospodarze objęli jednopunktowe prowadzenie (13:12). Taka sytuacja nie trwała jednak długo, bowiem akademicy skończyli trzy kolejne piłki, obejmując tym samym prowadzenie (13:16). W tej sytuacji o czas poprosił Mark Lebedew. Z kolei po powrocie na boisko piłkę skończył Maciej Muzaj (14:16). W końcówce bliżej zwycięstwa byli goście, jednak jastrzębianie starali się odrobić straty, co było na tym etapie bardzo trudne (18:22). Po przerwie na prośbę Marka Lebedewa najpierw skończył piłkę Muzaj, a później Oliva popisał się asem serwisowym (21:23). Z kolei nieporozumienie w szeregach olsztynian spowodowało, że jastrzębianie byli o krok od remisu (22:23). Tym razem o przerwę poprosił Andrea Gardini, a po jej zakończeniu Oliva posłał kolejnego asa (23:23). W chwilę później Kubańczyk zanotował na swoim koncie pipe’a, a jastrzębianie mieli piłkę setową (24:23). Dalsze akcje przyniosły wiele emocji, bowiem żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć decydującego punktu. Ostatecznie udało się to jastrzębianom, którzy doprowadzili do tie – breaka.
Piątą partię lepiej rozpoczęli jastrzębianie, którzy zbudowali trzypunktową przewagę nad rywalem (3:0). W kolejnych akcjach olsztynianie byli bliscy doprowadzenia do remisu (4:3). Jastrzębianie zbudowali jednak wysoką przewagę, którą utrzymywali z każdą kolejną akcją (10:6). Także kolejne akcje skończyły się pomyślnie dla gospodarzy, którzy po ataku Olivy zyskali piłkę meczową i zakończyli mecz zwycięstwem.
Jastrzębski Węgiel – Indykpol AZS Olsztyn 3:2
(25:19, 23:25, 22:25, 29:27, 15:7)
MVP: Salvador Hidalgo Oliva
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kosok, Boruch, De Rocco, Kampa, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz, Sobala, Strzeżek, Bachmatiuk, Gdowski (libero)
Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Pliński, Zniszczoł, Śliwka, Woicki, Żurek (libero) oraz Buchowski, Boswinkel, Kochanowski
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna