Adriana Adamek: Mam nadzieję, że namieszamy w lidze

SK Legionovia logoZaledwie kilkanaście dni pozostało do premierowego spotkania siatkarek Legionovii w rozgrywkach Orlen Ligi. Przed ich rozpoczęciem Adriana Adamek opowiedziała nam m.in. o przygotowaniach i rywalizacji na pozycji libero.

Marzena Janik: Sezon 2016/2017 będzie już Twoim drugim w barwach Legionovii. Skąd zatem pomysł, żeby zostać w drużynie na dłużej?

Adriana Adamek: Tak będzie to mój drugi sezon w drużynie z Legionowa. Chcę się rozwijać i nabierać jak najwięcej doświadczenia, a ten zespół jak najbardziej mi na to pozwala.

Warto wspomnieć, że zespół jest jednym z młodszych w Orlen Lidze. Z drugiej strony dla młodych zawodniczek to duża szansa na zdobycie doświadczenia…

Jesteśmy młode, ale w żaden sposób nas to nie usprawiedliwia. Gramy w Legionowie i zawsze będziemy walczyć na parkietach Orlen Ligi z takim samym albo porównywalnym zaangażowaniem i chęcią wygrywania jak nasze starsze i bardziej doświadczone koleżanki.

Z kolei o pozycję będziesz rywalizowała z Anną Korabiec. Jak więc ta rywalizacja wpłynie na pracę podczas treningów i Pani mobilizację?

Jestem otwarta na tego typu wyzwania i uważam, że jest  ona potrzebna. Z Ania dobrze mi się pracuje i raczej jest to zdrowa rywalizacja.

Drużyna ma za sobą już kilka tygodni przygotowań do sezonu, w tym meczów towarzyskich. Jak – Twoim zdaniem – zaprezentował się zespół podczas przedsezonowej rywalizacji?

Uważam, że do sezonu jesteśmy przygotowywane bardzo dobrze i mam nadzieję, że namieszamy w lidze. W tym okresie miałyśmy wiele gier kontrolnych, które z meczu na mecz pokazywały nad czym trzeba się skupić i nad jakimi elementami potrzebujemy pracować trochę więcej.

Jakie cele wyznaczyłaś sobie razem z drużyną na rozpoczynający się niebawem sezon?

Tak jak już wcześniej wspominałam liczę na to, że mój zespół będzie walczył z każdym przeciwnikiem jak równy z równym, bez znaczenia jakie „nazwiska” pojawią się po drugiej stronie.

Na zakończenie: czego życzyć Ci w związku ze zbliżającymi się rozgrywkami?

Przede wszystkim zdrowia, bo w zeszłym sezonie bywało różnie, więcej cierpliwości (uśmiech) i zdania matury.

*Z Adrianą Adamek rozmawiała Marzena Janik.

Autor: Marzena Janik

źródło: informacja własna

Dodaj komentarz