Niespodzianka w Bielsku – Białej, trzy punkty jadą do Torunia!

budowlaneBeniaminek z Torunia niespodziewanie wygrał na wyjeździe z BKS – em PROFI CREDIT Bielsko-Białą. Debiutantki w Orlen Lidze w dzisiejszym spotkaniu miały kłopoty z przyjęciem zagrywki, przez co seriami traciły punkty. Jednak o zwycięstwie zadecydował blok, w którym toruńskie siatkarki wygrały 15:9!

Od zepsutej zagrywki rozpoczęła Marina Paulava (0:1). Na skrzydle zablokowana została Sona Mikyskova (2:2). Punktową zagrywką popisała się Ilona Gierak, dając swojej drużynie prowadzenie (3:4). Przez blok gospodyń przedarła się Marina Paulava (4:6). Budowlane Toruń wybroniły atak rywalek, a punkt ze środka zdobyła kapitan toruńskiej ekipy, Ewelina Ryznar (7:10). Dlatego o  pierwszy czas dla swoich podopiecznych poprosił szkoleniowiec Mariusz Wiktorowicz. Po powrocie na boisko, miejscowej ekipie udało się zrobić przejście, ale przez błędy własne na prowadzeniu cały czas utrzymywały się toruńskie siatkarki (12:8). Dopiero po błędzie w ataku Rebbeci Pavan, gospodynie zrobiły przejście (9:13). Budowlane Toruń zaczęły mieć problemy w przyjęciu, co pozwoliło bielszczankom w bardzo krótkim czasie odrobić większość strat (11:13). Przechodzącą piłkę wykorzystała Magdalena Gryka i na tablicy wyników pojawił się remis (13:13). W tym momencie pierwszy czas wykorzystał szkoleniowiec Nicola Vettori. Po powrocie na boisko, Emilia Mucha zapisała na swoim koncie dwa punktowe serwisy (16:14). Przesuniętą krótką skończyła Anna Lewandowska, zmniejszając straty do rywalek (17:16). Seria błędnych przyjęć po stronie gości sprawiła, że na prowadzenie ponownie wysunęły się bielszczanki (20:16). Po przerwie na żądanie trenera Vettoriego, na skrzydle zablokowana została Marina Paulava, a złą obroną popisała się Patrycja Polak (22:16).  Na zakończenie pierwszego seta, toruńskie siatkarki nie poradziły sobie z przyjęciem zagrywki (25:19).

W siatkę wpadły siatkarki z Torunia (1:0). Udanym atakiem ze skrzydła popisała się Rebbeca Pavan, a chwilę później w tym samym elemencie zapunktowała Sona Mikyskova (2:1). Błędy własne po obu stronach siatki sprawiły, że pierwsza część drugiej partii toczyła się punkt za punkt (5:4). Budowlane Toruń dzielnie walczyły w obronie, ale po raz kolejny w tym secie dotknęły siatki, więc darmowe oczko trafiło na konto rywalek (6:5). Z trudną piłką na lewym skrzydle poradziła sobie Natalia Skrzypkowska (7:8). Przez dłuższą chwilę na dwu punktowym prowadzeniu utrzymywały się toruńskie siatkarki (8:10). Niestety w pewnym momencie, Budowlane Toruń zaczęły popełniać kolejne błędy w przyjęciu, więc szala zwycięstwa ponownie przechyliła się na korzyść bielszczanek (12:10). Gospodynie miały szansę wyjść na czteropunktowe prowadzenie, ale siatki dotknęła Sona Mikyskova (13:11). Kilka chwil później, czeska atakująca popisała się atomowym atakiem ze skrzydła (15:12). Piłkę daleko w aut posłała Kornelia Moskwa (17:16), a w polu serwisowym zapunktowała rozgrywająca Marta Wójcik (17:18). Atak rywalek zablokowała Ewelina Ryznar, ale bardzo szybko na tablicy wyników był kolejny remis (19:19). Dwukrotnie w ataku zatrzymana została Sona Mikyskova (19:21). Zapowiadało się na pewne zwycięstwo toruńskiej ekipy, ale dzięki Joannie Staniucha – Szczurek gospodynie zdobyły trzy punkty z rzędu (22:23). Dwa ataki Patrycji Polak dały gościom zwycięstwo w drugiej partii spotkania (25:23).

Autowy atak Rebbeci Pavan otworzył trzeciego seta (1:0). Z szóstej strefy skończyła Patrycja Polak. Ta sama przyjmująca chwilę później popisała się punktową zagrywką (1:4). O pierwszy czas poprosił szkoleniowiec BKS PROFI CREDIT Bielsko-Białej.  Po powrocie na boisko, gospodynie zaczęły odrabiać straty (4:5). W tym momencie toruńskie siatkarki zaczęły seryjnie punktować blokiem (8:12). Udanym atakiem ze środka popisała się Anna Lewandowska, ale chwilę później rywalki odpowiedziały tym samym (9:13). Niestety po raz kolejny siatkarki Budowlanych Toruń zaczęły mieć problemy z odbiorem zagrywki (14:16). Sprytną kiwką popisała się rozgrywająca Aleksandra Pasznik, zdobywając tym samym kontaktowy punkt (16:17). W końcówce seta kolejny atak skończyła Patrycja Polak (17:20). Gospodyniom udało się w krótkim czasie odrobić większość strat, więc o czas dla swoich podopiecznych poprosił włoski szkoleniowiec (20:21). Emilia Mucha zdobyła dwa punkty z rzędu, dlatego Nicola Vettori zmuszony był wykorzystać drugi czas (23:23). Ostatni punkt zdobyła Ewelina Ryznar (25:23).

Błąd podwójnego odbicia popełniły gospodynie, a przechodzącą piłkę skończyła Anna Lewandowska (0:2). Serię udanych zagrywek zaliczyła Emilia Mucha (2:3). W polu serwisowym zameldowała się Patrycja Polak i strata bielszczanek ponownie wzrosła. O pierwszy czas poprosił szkoleniowiec Mariusz Wiktorowicz (2:5). Piłkę daleko w atut posłała Joanna Staniucha – Szczurek, a na środku zapunktowała Ewelina Ryznar (3:8). W dalszej części seta, serią udanych zagrywek popisała się Marta Wójcik (4:12). Wydawało się, że nic nie zatrzyma Budowlanych Toruń, ale gdy w polu serwisowym stanęła Ewelina Brzezińska torunianki zaczęły mieć problemy w przyjęciu. W efekcie czego, gospodynie w mgnieniu oka zdołały zniwelować stratę do trzech oczek (14:17).  Nie pomogła przerwa na żądanie, bo po nim linię przy ataku przekroczyła Rebbeca Pavan (17:18). W końcówce czwartej odsłony meczu, kolejnym udanym zagraniem popisała się  Patrycja Polak, ale swój serwis popsuła kapitan toruńskiej ekipy (21:22). Bielszczanki zdołały jednak doprowadzić do remisu (23:23). Punkt na miarę zwycięstwa w całym spotkaniu zdobyła Anna Lewandowska (26:24).

 

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała – Giacomini Budowlani Toruń 1:3

(25:19, 23:25, 23:25, 24:26)

MVP: Marta Wójcik

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała: Skrzypkowska, Mikyskova, Trojan, Moskwa, Mucha, Wojtowicz (libero) oraz Staniucha – Szczurek, Wańczyk, Skrzypkowska, Pasznik, Gryka, Brzezińska

Giacomini Budowlani Toruń: Paulava,Lewandowska, Wójcik, Gierak, Ryznar, Pavan, Martinez (libero) oraz Jasińska, Polak, Bimkiewicz, Janik, Nowak

 

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz