Siatkarki Budowlanych Toruń nie zdołały pokonać lepiej dysponowanej drużyny Impelu Wrocław. Podpieczne Marka Solarewicza dominowały w ataku, zagrywce i bloku, udowadniając, że są bardzo dobrze przygotowane do sezonu.
Od udanego ataku rozpoczęła Ewelina Ryznar, a kolejne oczko na lewym skrzydle zdobyła Marina Paulava (2:0). Bardzo szybko odpowiedziały rywalki, a chwilę później błąd popełniły gospodynie (2:2). Od tego momentu aż do stanu (7:7) gra toczyła się punkt za punkt. Wówczas z lewego skrzydła skończyła Megan Courtney, a Natalia Mędrzyk zdobyła asa serwisowego (7:9). Punkt na swoim koncie zapisała rozgrywająca toruńskiej ekipy, Marta Wójcik, a do wyrównania doprowadziła Ilona Gierak (9:9). Z niewygodnego ustawiania przyjezdne wybawiła dopiero Natalia Mędrzyk. Po zrobionym przejściu, wrocławianki zaczęły powiększać swoją przewagę (9:13). Dwie przerwy w krótkim odstępie czasowym wykorzystał szkoleniowiec Nicola Vettori. Po nich siatkarki Impelu Wrocław kilkukrotnie się pomyliły. W dodatku toruńskie siatkarki coraz częściej stawiały skuteczne bloki. Topniejące w szybkim tempie prowadzenie zmusiło trenera Marka Solarewicza do skorzystania z dwóch czasów (16:18). Nie przyniosły one jednak oczekiwanych rezultatów, bo gospodyniom udało się doprowadzić do kolejnego remisu (18:18). Gra ponownie się wyrównała i aż do stanu (21:21) toczyła się punkt za punkt. W końcówce premierowej odsłony spotkania, toruńskie siatkarki miały wielkie problemy z przyjęciem zagrywki, co okazało się kluczem do zwycięstwa Impelu (25:23).
Pierwszy punkt w drugim secie zdobyła Agnieszka Kąkolewska, a punktowy serwis dołożyła Megan Courtney (0:2). Agresywna zagrywka w wykonaniu gości sprawiła problemy toruńskim siatkarkom, które zaczęły oddawać rywalkom darmowe punkty. O pierwszy czas poprosił więc włoski szkoleniowiec (1:6). Upragnione przejście gospodynie zdobiły, gdy oczko na środku siatki zdobyła Ewelina Ryznar (2:7). Bardzo szybko odpowiedziały wrocławianki i w polu serwisowym zameldowała się Natalia Mędrzyk. Przyjmująca Impelu Wrocław popisała się udaną serią zagrywek, dlatego o drugą przerwę dla swoich podopiecznych poprosił szkoleniowiec Budowlanych Toruń (3:12). Po powrocie na boisko, toruńskie siatkarki zaliczyły w prawdzie udaną serię przy serwisie Eweliny Ryznar, ale strata do rywalek okazała się zbyt wielka. Pewne zwycięstwo w drugiej partii asem serwisowym przypieczętowała Natalia Mędrzyk (25:17).
Na lewym, a potem na prawym skrzydle skończyła Patrycja Polak. Przyjezdne popełniły prosty błąd, więc o pierwszy czas dla swoich podopiecznych poprosił szkoleniowiec Marek Solarewicz (3:0). Po powrocie na boisko, dwa oczka z rzędu zdobyła Katarzyna Konieczna, ale przez błędy własne ponownie na dwa punkty odskoczyły rywalki (5:3). Siatkarki Budowlanych Toruń utrzymywały minimalne prowadzenie aż do stanu (8:6). Wówczas wrocławianki zaczęły punktować blokiem (8:8). Błąd podwójnego odbicia został odgwizdany gospodynią, a dwukrotnie na środku skończyła Megan Courtney. Gdy strata miejscowej ekipy wzrosła do czterech oczek, o czas poprosił trener Nicola Vettori (8:12). Nie przyniosła ona jednak poprawy gry po toruńskiej stronie. Przyjezdne bez większych problemów kontrolowały dalszą część seta, cały czas powiększając przewagę. Punkt na miarę zwycięstwa w całym spotkaniu zdobyła środkowa Megan Courtney (25:18).
Giacomini Budowlani Toruń – Impel Wrocław 0:3
(23:25, 17:25,18:25)
MVP: Agnieszka Kąkolewska
Giacomini Budowlani Toruń: Paulava, Lewandowska, Wójcik, Gierak, Ryznar, Pavan, Martinez (libero) oraz Gancarz, Jasińska, Polak, Janik
Impel Wrocław: Ptak, Konieczna, Kąkolewska, Mędrzyk, Courtney, Hancock, Sawicka (libero) oraz Stasiak, Sikorska
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: informacja własna