Toruńskie siatkarki, po dłuższej serii niepowodzeń pokonały drużynę KS Pałacu Bydgoszcz. Kluczowym elementem, który przyczynił się do ich zwycięstwa okazał się blok, punktowa zagrywka, a także mniejsza ilość błędów własnych.
Pierwszy punkt w spotkaniu zdobyła środkowa gości, Małgorzata Śmieszek (0:1). Punktową zagrywką popisała się Marina Paulava, a kolejne oczko gospodynią oddały za darmo rywalki (3:1). Toruńskie siatkarki aż do stanu (5:2) utrzymywały się na prowadzeniu. Wówczas ze środka skończyła Magda Jagodzińska, a skuteczny blok postawiła Ewelina Krzywicka (5:5). Od tego momentu punktowała raz jedna, raz druga ekipa (9:8). Wtedy w zagrywce pomyliły się bydgoskie siatkarki, a z lewego skrzydła skończyła Marina Paulava (11:9). Przyjezdnym udało się jednak bardzo szybko doprowadzić do kolejnego wyrównania (11:11). Przez parę chwil wynik wahał się więc w okolicach remisu. Sytuacja zmieniła się dopiero, gdy po raz kolejny zapunktowała skrzydłowa Ewelina Krzywicka (14:16). Natomiast siatkarki Budowlanych Toruń odpowiedziały punktowymi blokami. Dlatego też o czas dla swoich podopiecznych poprosił szkoleniowiec Adam Grabowski (16:16). Po powrocie na boisko gra się bardzo wyrównała i aż do stanu (21:21) nie było do końca jasne, która z ekip wygra premierową odsłonę. Gdy w polu serwisowym zapunktowała Marlena Pleśnierowicz, o pierwszą przerwę w meczu poprosił trener Nicola Vettori (21:22). Po niej dwukrotnie na skrzydle zapunktowała Magda Jagodzińska, co zmusiło Włocha do wzięcia drugiego czasu (21:24). Ta sama siatkarka zakończyła seta, który padł łupem gości (25:22).
Drugą odsłonę, atakiem z lewego skrzydła otworzyła Marina Paulava (1:0). Aż do stanu (3:2) gra toczyła się punkt za punkt. Bydgoszczanki zaczęły popełniać proste błędy, czego nie zrobiła już Ilona Gierak (6:3). W polu serwisowym zapunktowała Sylwia Wojcieska, ale już następna akcja należała do Magdy Jagodzińskiej (8:4). Przez dłuższą chwilę miejscowa ekipa była na prowadzeniu, które utrzymywała aż do stanu (10:6). Wówczas punkt bezpośrednio z zagrywki zdobyła Magda Jagodzińska, a kolejne oczko dołożyła Jagoda Materina (10:8). O pierwszy czas dla swoich podopiecznych poprosił więc szkoleniowiec Vettori. Po powrocie na boisko, drużynie Pałacu Bydgoszcz udało się doprowadzić do kolejnego remisu. Ich radość nie trwała jednak długo, bo swój atak za linii trzeciego metra skończyła Rebbeca Pavan. W dodatku toruńska ekipa ponownie zapunktowała blokiem (12:10). Druga część seta należała do gospodyń, które aż do stanu (20:16) spokojnie kontrolowały sytuacje na boisku. Podopiecznym Adama Grabowskiego udało się jednak w końcówce zniwelować straty. Warto podkreślić, że przyjezdne miały nawet dwie piłki setowe, ale zmarnowały swoje szansę. Grę na przewagi wygrały bowiem torunianki (27:25).
Początek trzeciego seta należał do bydgoskich siatkarek, które dzięki dobrze grającej Magdzie Jagodzińskiej bardzo szybko wysunęły się na prowadzenie (1:5). Punkt na miarę remisu zdobyła Sylwia Wojcieska (9:9). Dzięki punktowemu blokowi, toruńskie siatkarki w mgnieniu oka znalazły się na prowadzeniu (12:10). Od tego momentu na boisku dominowała już tylko miejscowa ekipa. Co raz częściej punktowała Rebbeca Pavan, czy też Sylwia Wojcieskiej, więc punktowy dorobek Budowlanych Toruń powiększał się z każdą kolejną akcją (23:13). Ostatni punkt zdobyła Anna Lewandowska (25:13).
Od serii punktowych zagrywek rozpoczęła Marlena Pleśnierowicz (0:4). Dlatego też bardzo szybko o czas poprosił szkoleniowiec Nicola Vettori. Po powrocie na boisko, na prawym skrzydle skończyła Marina Paulava, dając swojej drużynie upragnione przejście (1:4). Z pomocą ruszyła także Rebbeca Pavan (4:7). Kilka chwil później punktową zagrywką popisała się Marta Wójcik, a kolejne dwa oczka dołożyła Anna Lewandowska, która najpierw zablokowała rywalki, a potem skończyła swój atak (9:8). Gdy po raz kolejny przez bydgoski blok przebiła się Rebbeca Pavan, o czas poprosił szkoleniowiec gości (11:9). Zarówno pierwsza jak i później druga przerwa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Bowiem toruńskie siatkarki jak zaczarowane punktowały zarówno w bloku, ataku jak i zagrywce (19:9). Rywalkom udało się w prawdzie w końcówce zdobyć kilka oczek, ale strata do Budowlanych Toruń okazała się nie do odrobienia, dlatego pewne zwycięstwo odniosły miejscowe (25:16).
Giacomini Budowlani Toruń – KS Pałac Bydgoszcz 3:1
(22:25, 27:25, 25:13,25:16)
MVP: Rebbeca Pavan
Giacomini Budowlani Toruń: Sylwia Wojcieska, Marina Paulava, Anna Lewandowska, Marta Wójcik, Ilona Gierak, Rebbeca Pavan, Morena Martinez (libero) oraz Patrycja Polak, Ewa Bimkiewicz, Marta Janik
KS Pałac Bydgoszcz: Magda Jagodzińska, Natalia Misiuna, Ewelina Krzywicka, Joanna Kuligowska, Małgorzata Śmieszek, Marlena Pleśnierowicz, Karolina Portalska (libero) oraz Marta Ziółkowska, Natalia Krawulska, Jagoda Maternia, Paulina Bałdyga, Pola Nowakowska (libero)
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: informacja własna