Sobotnie spotkanie było już trzecim z rzędu, w którym jastrzębianie na własnym obiekcie rozegrali tie-break. Po zaciętym boju podopieczni Marka Lebedewa odnieśli jednak zwycięstwo, dopisując do tabeli kolejne dwa punkty.
Wynik sobotniego spotkania otworzył Salvador Hidalgo Oliva, natomiast w chwilę później goście nie dali rady sforsować podwójnego bloku jastrzębian (2:0). Kilka kolejnych akcji przyjezdni zdołali rozstrzygnąć na swoją korzyść, doprowadzając tym samym do remisu (3:3). W dalszej części seta gra nieco się wyrównała, a podopiecznym Jakuba Bednaruka udało się objąć dwupunktowe prowadzenie (5:7). Wzrosło ono po asie serwisowym Guillame Samicy (5:8). Jastrzębianie w tej sytuacji kilkakrotnie punktowali środkiem, a po błędzie rywali doprowadzili do wyrównania (10:10). Na tym etapie gra obydwu drużyn ponownie się wyrównała i żaden z zespołów nie osiągnął wyższego prowadzenia. Po ataku Lukasa Kampy z drugiej piłki na tablicy wyników znów wyświetlił się remis (14:14). Jednakże kolejna akcja padła już łupem gości, którzy utrzymywali nieznaczne – jednopunktowe prowadzenie (15:16). Tuż przed końcówką gospodarze zbudowali dwupunktową przewagę nad rywalem dzięki punktowym serwisom Kubańczyka (20:18). W tej sytuacji o przerwę poprosił Jakub Bednaruk. Po jej zakończeniu goście nabili piłkę na blok jastrzębian, a już w chwilę później doprowadzili do wyrównania (20:20). Decydujące akcje również przyniosły kibicom wiele emocji. Ostatecznie lepsi okazali się goście, szczęśliwie wygrywając ostatnią akcję (28:30).
Drugą partię lepiej rozpoczęli jastrzębianie, którzy po autowej zagrywce rywali objęli nieznaczne prowadzenie (4:3). Z kolei po rozegraniu kolejnych piłek gra się wyrównała, a wynik był bliski remisowi. Jastrzębianom udało się natomiast odskoczyć po atomowej zagrywce Kubańczyka oraz błędzie Akademików (8:5). Po przerwie na prośbę Jakuba Bednaruka warszawianie zmniejszyli swoją stratę (9:7), ale to gospodarze wygrali kilka kolejnych piłek powiększając przewagę nad rywalem (11:7). W dalszej części seta warszawianie odrobili straty, a po dwóch asach Bartosza Kwolka wyszli na prowadzenie (11:13). Jastrzębianie byli bliscy wyrównania stanu seta, jednak popełnione przez nich błędy dały gościom już czteropunktową przewagę (12:16). W tej sytuacji o czas poprosił Mark Lebedew. Po wznowieniu gry jastrzębianie mieli kłopoty ze zdobyciem kolejnych punktów, ale po błędzie Kwolka ich strata do rywala zmniejszyła się do dwóch „oczek” (17:19). Również końcówka należała do Akademików. Podopieczni Jakuba Bednaruka pewnie wygrali tę partię do 20.
Podobnie, jak w poprzednich setach, także początek trzeciej odsłony był bardzo wyrównany. Jastrzębianie natomiast objęli prowadzenie po sprytnej kiwce Kosoka oraz autowym ataku gości (5:3). W dalszej części seta jastrzębianom udało się utrzymać nieznaczne prowadzenie, które wzrosło po udanym ataku Damiana Borucha i atomowym serwisie Olivy (8:6). Kilka kolejnych akcji także przyniosło punkty gospodarzom. Ich prowadzenie wzrosło do czterech „oczek” (14:10). Nastąpiła także wyraźna poprawa gry gospodarzy. Po kolejnym ataku Kubańczyka gospodarze prowadzili już pięcioma punktami, a na chwilę przed decydującymi akcjami po stronie gości piłkę skończył Andrzej Wrona (18:14). Końcówka seta tym razem należała do gospodarzy. Punktowy atak Olivy dał drużynie 22 punkt, z kolei po kolejnym ataku tego zawodnika jastrzębianie zyskali piłkę setową (24:18).
Początek czwartej partii należał do gości. Jastrzębianie szybko jednak odrobili straty i po ataku Scotta Touzinsky’ego był remis (2:2). W kolejnych akcjach doszło do walki punkt za punkt i żadna z drużyn nie mogła zbudować większej przewagi (6:6). Jastrzębianie objęli nieznaczne prowadzenie po dobrym ataku Amerykanina (11:10). Goście natychmiast doprowadzili do remisu, a już w chwilę później nie wykorzystali piłki przechodzącej. Jastrzębianie popisali się natomiast punktowym blokiem, ponownie wychodząc na prowadzenie (12:11). W dalszej części seta wynik nadal był wyrównany, ale to jastrzębianie utrzymywali nieznaczne prowadzenie, które wzrosło po autowym ataku gości (15:13). Końcówka tego seta również była bardzo wyrównana, ale to gospodarze odnieśli zwycięstwo, doprowadzając tym samym do tie-break’a.
Tie – break od mocnego uderzenia rozpoczęli goście (0:1). Jastrzębianie popisali się jednak udanym blokiem doprowadzając tym samym do remisu (1:1). Kolejne akcje przyniosły punkty zarówno gospodarzom, jak i gościom. Jednak to jastrzębianie utrzymywali nieznaczne prowadzenie nad rywalem. Wzrosło ono po kolejnym ataku Olivy, a także autowym ataku gości (6:4). Z kolei po zmianie stron goście częściowo zmniejszyli straty. Jednakże zepsuta zagrywka Akademików i błąd w ataku dały jastrzębianom kolejne punkty (10:8). Dużo emocji przyniosła końcówka tej partii. Paweł Zagumny został ukarany czerwoną kartką (12:9), a o czas poprosił Jakub Bednaruk. Po wznowieniu gry atakiem ze skrzydła popisali się goście, którzy już w chwilę później zepsuli zagrywkę (13:10). Przyjezdnym udało się obronić piłkę meczową, ale ostatecznie to jastrzębianie cieszyli się z wygranej.
Jastrzębski Węgiel – Onico AZS Politechnika Warszawska 3:2
(28:30, 20:25, 25:18, 25:20, 15:12)
MVP: Salvador Hidalgo Oliva
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Boruch, Kosok, Touzinsky, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Gil, Ernastowicz, De Rocco, Bachmatiuk, Strzeżek
Onico AZS PW: Kowalczyk, Zagumny, Wrona, Samica, Filip, Kwolek, Gruszczyński (libero) oraz Mikołajczak, Firlej
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna