Komplet punktów w meczu z beniaminkiem

Jastrzębski Węgiel - logoW 14. kolejce spotkań Jastrzębski Węgiel we własnej hali podjął tegorocznego beniaminka. Podopieczni Marka Lebedewa potrzebowali do zwycięstwa czterech setów, zapisując na swoim koncie 11 wygraną w sezonie.

Środowe derby Śląska rozpoczęła długa akcja, którą gospodarze zakończyli potrójnym blokiem (1:0). Katowiczanie szybo doprowadzili do remisu, ale dobry atak Salvadora Hidalgo Olivy i błąd gości dały jastrzębianom dwupunktową przewagę (3:1). W kolejnych akcjach gra obydwu drużyn bardzo się wyrównała, a zatem doszło do rywalizacji punkt za punkt. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie jastrzębian, którzy odskoczyli po nieudanej zagrywce gości oraz udanym ataku Patryka Strzeżka (8:6). Z kolei katowiczanie doprowadzili do remisu, dwukrotnie blokując  Kubańczyka (10:10), natomiast następna akcja dała przewagę podopiecznym Piotra Gruszki (10:11). W tej sytuacji o czas poprosił Mark Lebedew. Po jego zakończeniu jastrzębianie odzyskali prowadzenie, które wzrosło po autowym ataku Rafała Sobańskiego (14:12). Bardzo dobra seria zagrywek Olivy i kolejny potrójny blok gospodarzy spowodowały, że jastrzębianie prowadzili pięcioma „oczkami” (18:13). Goście natomiast zdobyli punkt, wykorzystując nieporozumienie w szeregach rywali (18:14). W końcówce seta warunki gry narzucili jastrzębianie, którzy pewnie wygrali premierową odsłonę (25:15).

Drugą odsłonę jastrzębianie rozpoczęli od punktowego bloku, jednak po skutecznej akcji Karola Butryna katowiczanie objęli nieznaczne prowadzenie (1:2). Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu drużynom, a wynik był bliski remisowi. Po asie serwisowym Kapelusa GKS ponownie objął jednopunktowe prowadzenie (4:5). Walka punkt za punkt trwała do stanu 6:6. Już w chwilę później w ataku pomylił się Serhiy Kapelus, a po ataku Damiana Borucha jastrzębianie zyskali dwa „oczka” przewagi (8:6). W dalszej części seta jastrzębianie zbudowali czteropunktową przewagę (12:8). Gościom udało się zmniejszyć straty po asie serwisowym Bartłomieja Krulickiego (13:11) oraz punktowym serwisie Gerta Van Walle (14:13). W kolejnych akcjach gra obydwu drużyn nieco się wyrównała, ale to jastrzębianie pozostali przy prowadzeniu (17:15), które wzrosło po kolejnym ataku Damiana Borucha (18:15). W końcówce seta goście byli bliscy wyrównania, co umożliwił im blok na Hidalgo Olivie (21:20). W tej sytuacji o przerwę poprosił Mark Lebedew. Po jej zakończeniu punt dla jastrzębian zdobył Grzegorz Kosok (22:20). Decydujące akcje przyniosły sporo emocji, ale ostatecznie lepsi okazali się goście.

Po dziesięciominutowej przerwie obydwa zespoły rozpoczęły zaciętą walkę (2:2). Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie jastrzębian, którzy „odskoczyli” rywalom dopiero po autowej zagrywce rywali i ataku ze środka w wykonaniu Damiana Borucha (8:6). W dalszej części seta jastrzębianie zbudowali kilkupunktową przewagę nad beniaminkiem, która stopniała nieco po kolejnym bloku na kubańskim przyjmującym (10:8). W kolejnych akcjach, mimo przewagi gospodarzy, obydwa zespoły toczyły walkę punkt za punkt (15:11). Z kolei atak katowiczan w siatkę i piłka skończona przez Olivę spowodowały, że jastrzębianie prowadzili już sześcioma „oczkami” (18:12). W końcówce seta ponownie doszło do walki punkt za punkt. Goście mieli jednak kłopot z wyrównaniem stanu seta, a warunki gry dyktowali już jastrzębianie, którzy objęli prowadzenie w całym spotkaniu.

Podobnie, jak w poprzednich setach, także początek czwartej partii był wyrównany. Nieznacznym prowadzeniem cieszyli się jednak gospodarze, którzy po autowej zagrywce Gerta Van Walle ponownie zyskali jednopunktową przewagę (5:4). Wzrosła ona po pajpie Olivy i bloku na belgijskim atakującym (7:5). W dalszej części seta jastrzębianie kilkakrotnie blokowali rywala, natomiast po ataku Grzegorza Kosoka i kolejnym bloku mieli nad gośćmi sześć „oczek” przewagi (12:6). W kolejnych akcjach gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Kolejny atak Damiana Borucha oraz piłka skończona przez Patryka Strzeżka dały jastrzębianom już ośmiopunktową przewagę nad rywalem (18:10). W końcówce mimo rywalizacji punkt za punkt gospodarze nie oddali prowadzenia i cały mecz wygrali 3:1.

Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 3:1

(25:15, 26:26, 25:19, 25:16)

MVP: Patryk Strzeżek

Jastrzębski Węgiel: Strzeżek, Kosok, Boruch, Touzinsky, Kampa, Oliva, Popiwczak (libero) oraz De Rocco, Gol, Bachmatiuk, Ernastowicz

GKS Katowice: Krulicki, Butryn, Falasci,Kapelus, Kalembka, Sobański, Mariański (libero) oraz Stańczak (libero), Pietraszko, Fijałek,

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz