Początek sobotniego spotkania nie był najlepszy w wykonaniu siatkarek bialskiego klubu. Z czasem jednak podopieczne Mariusza Wiktorowicza dały kibicom powody do radości, pokonując po tie – break’u KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Wynik spotkania otworzyły ostrowczanki, które po autowym ataku Emilii Muchy powiększyły swoje prowadzenie (0:2). Trzy kolejne akcje również przyniosły punkty przyjezdnym (0:5). O czas poprosił zatem trener Mariusz Wiktorowicz. Po wznowieniu gry ostrowczanki posłały piłkę w aut, co pozwoliło na otworzenie wyniku gospodyniom (1:5). W dalszej części gry przyjezdne kontrolowały wynik, a po kolejnym ataku Roksany Brzóski prowadziły już sześcioma „oczkami” (4:10). Po drugiej przerwie na prośbę trenera gospodyń atak skończyła Kornelia Moskwa, z kolei brak przyjęcia po stronie bielszczanek dał gościom już 13 punkt (6:13). W kolejnej części seta obydwie ekipy toczyły walkę punkt za punkt. Znaczną przewagę miały jednak ostrowczanki, które po udanym ataku Joanny Kapturskiej miały w zanadrzu już jedenaście punktów (8:19). W końcówce seta bielszczanki nie miały już większych szans na zwycięstwo, jednak szczęśliwa kiwka Joanny Staniuchy – Szczurek i błąd przyjezdnych przyniosły bielszczankom kolejne punkty (10:22). Decydujące akcje należały do podopiecznych Dariusza Parkitnego, które pewnie wygrały tego seta.
W drugą partię zdecydowanie lepiej weszły bielszczanki, które po bloku Aleksandry Trojan i autowym ataku rywalek prowadziły dwoma punktami (3:1). W następnych akcjach ostrowczanki również punktowały, ale kolejny blok gospodyń pozwolił im na utrzymanie prowadzenia. Do remisu doprowadziła z kolei Joanna Kapturska (5:5). Dalsza część seta była już bardziej wyrównana, a obydwie drużyny ponownie walczyły punkt za punkt. Z czasem przyjezdne zbudowały trzypunktowe prowadzenie, wykorzystując m.in. piłkę przechodzącą (10:13). Bielszczanki z kolei zmusiły rywalki do błędu, a dzięki atakowi Mikyskovej zdołały zbliżyć się na punkt do swoich rywalek (12:13). Kolejny fragment seta był bardzo wyrównany, a prowadzenie zmieniało się na korzyść jednej lub drugiej drużyny. Na chwilę przed końcówką bardzo dobrą serię w polu serwisowym zanotowała Joanna Kapturska, dzięki której ostrowczanki zdobyły trzy oczka (17:20). W końcówce seta bielszczanki były bliskie wyrównania wyniku, ale lepiej zaprezentowały się przyjezdne, które asem serwisowym zakończyły seta.
Po dziesięciominutowej przerwie wynik seta otworzyły ostrowczanki (0:1). Gospodynie szybko doprowadziły do remisu, a po ataku Skrzypkowskiej doprowadziły do remisu (1:1). Po rozegraniu kolejnych akcji wynik był bliski remisowi, z kolei atak z drugiej piłki dał gospodyniom nieznaczne prowadzenie (6:5). W dalszej części seta gra bardzo się wyrównała, a jednopunktowe prowadzenie utrzymywało się po stronie siatkarek BKS-u (9:8). Po przerwie na prośbę trenera Wiktorowicza rywalizacja nadal była bardzo zacięta. Z kolei mocny atak Joanny Staniuchy – Szczurek ponownie dał gospodyniom dwupunktową przewagę, która wzrosła dzięki punktowemu blokowi (16:13). W kolejnych akcjach bielszczanki prezentowały się już o wiele lepiej, niż na początku. Siedmiopunktowa przewaga spowodowała, że gospodynie kontrolowały już przebieg wydarzeń i przedłużyły spotkanie.
Czwartą odsłonę spotkania lepiej rozpoczęły bielszczanki. Przyjezdne szybko jednak popisały się blokiem, po którym zmniejszyły straty do jednego „oczka” (3:2). W dalszej części seta bielszczankom udało się utrzymać przewagę. Wzrosła ona po kolejnym błędzie przyjezdnych (7:4). Podobnie, jak w poprzednim secie, tak i teraz bielszczanki z akcji na akcję grały co raz lepiej. Autowy blok Czeszki przyniósł ósmy punkt przyjezdnym (13:8). Nie wiele im to jednak dało, bowiem w polu serwisowym pomyliła się Paulina Szpak, a już w chwilę później gospodynie popisały się punktowym blokiem (15:8). Po przerwie na prośbę Dariusza Parkitnego błąd popełniła Roksana Brzóska, natomiast długą wymianę zakończyła Sonia Mikyskova, która w chwilę później zepsuła zagrywkę (17:10). W końcówce rewelacyjnie prezentowały się gospodynie, które po asie serwisowym i ataku z lewego skrzydła miały już siedem „oczek” przewagi (20:13). Decydujące akcje również należały do bielszczanek, które pewnie wygrały czwartą partię, która w tym meczu dała im co najmniej punkt.
Decydująca partia rozpoczęła się od zaciętej walki. Jednak nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie bielszczanek, które popisały się punktowym blokiem (3:2). Z kolei po ataku Joanny Staniuchy – Szczurek na tablicy wyników wyświetlił się kolejny remis (4:4). Po przerwie na prośbę trenera gospodyń przyjezdne zaatakowały w antenkę, a następny błąd dał bielszczankom już trzypunktową przewagę (7:4). Po zmianie stron ostrowczanki wykorzystały blok gospodyń, jednak już w chwilę później odgwizdano im podwójne odbicie, co dało następny punkt bielszczankom (9:5). Po rozegraniu kolejnych akcji ostrowczanki zmniejszyły straty do punktu (9:8), ale w decydujących momentach lepsze okazały się siatkarki BKS-u, które wygrały to spotkanie 3:2.
BKS Profi Credit Bielsko – Biała – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:2
(11:25, 20:25, 25:18, 25:14, 15:10)
MVP: Aleksandra Trojan
BKS: Skrzypkowska, Mikyskova, Trojan, Gryka, Moskwa, Mucha, Wojtowicz (libero) oraz Wilczek (libero), Staniucha – Szczurek, Pasznik, Brzezińska, Wańczyk
KSZO: Brzóska, Polak, Stroiwąs, Ściurka, Kapturska, Piotrowska, Pauliukouskaja (libero) oraz Szpak
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna