KSZO Ostrowiec podjął na własnym parkiecie drużynę Giacomini Budowlanych Toruń. Gospodynie nie miały najmniejszych problemów z odniesieniem zwycięstwa, bo mecz zakończył się już nieco ponad godzinę po jego rozpoczęciu.
Dwukrotnie pomyliły się przyjezdne, a w polu serwisowym zapunktowały gospodynie. O pierwszy czas dla swoich podopiecznych poprosił szkoleniowiec Nicola Vettori (3:0). Po powrocie na boisko, toruńskim siatkarkom bardzo szybko udało się odrobić większość strat (5:4). Wówczas na zagrywce zameldowała się Joanna Kapturska, która już chwilę później popisała się asem serwisowym i wyprowadziła swój zespół na kolejne prowadzenie (7:4). Gdy miejscowa ekipa zdobyła kolejne dwa oczka, drugi czas wykorzystał włoski trener (9:4). Niestety przerwa na żądanie nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Siatkarki z Ostrowca z każdą kolejną akcją tylko powiększały swój punktowy dorobek, zostawiając rywalki daleko w tyle prowadząc (15:7), (19:9), a także (22:14). I wtedy swoją pierwszą akcję skończyły Torunianki, a Rebbeca Pavan zapunktowała w polu serwisowym (22:16). Niestety błędy własne w szeregach gości sprawiły, że gładkie zwycięstwo w pierwszej odsłonie odniosły gospodynie (25:18).
Ze środka skończyła Sylwia Wojcieska, a rywalki nie zdołały jej podbić (0:2). Serwis popsuła Maryna Paulava, a w kontrze górą okazała się Joanna Kapturska (2:2). Od tego momentu aż do stanu (5:4) gra toczyła się punkt za punkt. Wówczas w ataku pomyliła się Rebbeca Pavan, a punktową zagrywkę dwukrotnie popisała się Roksana Brzóska (9:5). Gdy strata przyjezdnej ekipy wzrosła do pięciu oczek o czas poprosił szkoleniowiec Nicola Vettori (11:6). I ten krok okazał się bardzo dobrym posunięciem, bo toruńskie siatkarki zaczęły odrabiać straty. Dlatego o pierwszy time – out w tym meczu poprosił trener Dariusz Parkitny (11:9). Gdy obie ekipy wróciły, wszystko wróciło już do normy. Punktowały gospodynie, a toruńskie siatkarki popełniały kolejne proste błędy (17:12). Na koniec drugiego seta piłkę w aut posłała Aleksandra Gancarz (25:15).
Początek trzeciej odsłony był bardzo wyrównany i aż do stanu (4:4) gra toczyła się punkt za punkt. Wówczas w polu serwisowym po raz kolejny w tym spotkaniu zapunktowała przyjmująca Joanna Kapturska, a jej koleżanki z drużyny dołożyły szczelny blok (7:4). Gospodynie aż do stanu (9:6) utrzymywały trzy punkty przewagi nad rywalkami. Toruńskiej ekipie nie pomogły nawet przerwy na żądanie. Na boisku co raz bardziej dominowały siatkarki z Ostrowca, które prowadziły (11:7), (17:9), a także (22:15). W końcówce Rebbeca Pavan robiła co mogła w ataku, żeby odrobić straty, ale okazały się one zbyt duże. Błąd własny Torunianek zakończył seta, a także całe spotkanie (25:21).
KSZO Ostrowiec – Giacomini Budowlani Toruń 3:0
(25:18, 25:15, 25:21)
MVP: Roksana Brzóska
KSZO Ostrowiec: Roksana Brzóska, Ewelina Polak, Dorota Ściurka, Joanna Kapturska, Magdalena Soter, Julia Piotrowska oraz Volha Pauliukouskaya (libero)
Giacomini Budowlani Toruń: Sylwia Wojcieska, Marina Paulava, Anna Lewandowska, Patrycja Polak, Marta Wójcik, Rebbeca Pavan, Morena Martinez (libero) oraz Aleksandra Gancarz, Gabirela Jasińska, Marta Janik, Agata Nowak
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: informacja własna