Rzeszowianie w ćwierćfinale Pucharu Polski!

resoviaAsseco Resovia Rzeszów  w ramach VII kolejki Pucharu Polski podjęła na własnym parkiecie drużynę AZS-u Indykpolu Olsztyn. Podopieczni Andrzeja Kowali nie mieli większych problemów z pokonaniem swojego rywala, dzięki czemu jako pierwsi awansowali do ćwierćfinału tej prestiżowej imprezy.

Serwis w siatkę posłał Jan Hadrava, a na skrzydle zablokowany został Wojciech Włodarczyk (2:0). Goście zaczęli popełniać kolejne nie wymuszone błędy, przez co Rzeszowianie bardzo szybko wysunęli się na prowadzenie (3:1). Kilka chwil później punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył środkowy Marcin Możdżonek (5:1). Upragnione przejście dał Akademikom z Olsztyna dopiero Jan Hadrava (5:2). Niestety goście nie zdołali skończyć kolejnych ataków, więc o czas poprosił Andrea Gardini (11:6). Przerwa na żądanie włoskiego szkoleniowca nie wybiła jednak z rytmu Thibaulta Rossarda, który po powrocie na boisko popisał się drugim z rzędu asem serwisowym (12:6). Przez kilka kolejnych akcji na parkiecie dominowała drużyna gospodarzy (16:10). Wówczas na środku skończył Jakub Kochanowski, a punktową zagrywkę zanotował Aleksander Śliwka. Dlatego o pierwszy czas poprosił trener Andrzej Kowal (16:12). Po nim wszystko wróciło już do normy. Do zwycięstwa w premierowej odsłonie, aktualnych wicemistrzów Polski poprowadził francuski przyjmujący oraz Kanadyjczyk Gavin Schmitt (25:19).

Początek drugiej partii był bardzo wyrównany (3:3). Gdy swój atak skończył Gavin Schmitt, a punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Marko Ivović. I na prowadzenie zaczęli wysuwać się Rzeszowianie (5:3). Jednak sprytną kiwką popisał się Aleksander Śliwka i na tablicy wyników znów pojawił się remis (5:5). Kilka chwil później darmowy punkt rywalom oddał rozgrywający Fabian Drzyzga, a  Olsztynianie zdołali zablokować kanadyjskiego atakującego (7:8). I znów gra zaczęła toczyć się punkt za punkt (12:11). Kolejne oczko w spotkaniu zdobył Thibault Rossard.Swój serwis popsuł Miłosz Zniszczoł, czego nie zrobił już Dawid Dryja (15:12). Gościom nie pomogła nawet przerwa na żądanie, którą wziął szkoleniowiec Andrea Gardini, bo po powrocie na boisko zaczęli popełniać kolejne proste błędy (18:13). Miejscowa ekipa już do końca drugiej partii kontrolowała przebieg gry. Ostatni punkt w secie oddał rywalom Aleksander Śliwka (25:21).

Gospodarze już na początku trzeciej odsłony postawili skuteczny blok (2:0). Ze środka skończył Marcin Możdżonek, ale już w następnej akcji na lewym skrzydle zapunktował Ezequiel Palacios (3:2). Dwa proste błędy po stronie Rzeszowian sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się remis (4:4). Punktowy atak z drugiej linii zanotował Marko Ivović, a na podwójnym bloku został zatrzymany Aleksander Śliwka (7:4). Dwukrotnie zagrywką zapunktował Dawid Dryja, więc o przerwę dla swoich podopiecznych poprosił trener Andrea Gardini (10:5). Po powrocie na boisko co raz częściej punktował Gavin Schmitt oraz Thibault Rossard. Wobec bardzo dobrej dyspozycji obu tych siatkarzy, punktowa przewaga gospodarzy zaczynała wzrastać z każdą kolejną akcją (15:9). W końcówce na boisku pojawił się Jochen Schops, który popisał się udanym kontratakiem. Wówczas o drugą przerwę poprosił włoski szkoleniowiec (20:12). Gdy obie ekipy były już na parkiecie, sędziowie odgwizdali dotknięcie siatki po stronie gospodarzy. Najpierw atakiem, a potem zagrywką zapunktował Aleksander Śliwka. Przerwę na żądanie wykorzystał więc Andrzej Kowal (21:16). Swoją szansę na grę w dzisiejszym spotkaniu dostał także Thomas Jaeschke i bardzo dobrze zdołał ją wykorzystać (22:17). W końcówce Akademicy z Olsztyna postawili dwa punktowe bloki (23:22). Po bloku rywali zaatakował Marko Ivović, a punktowy serwis Marcina Możdżonka zakończył mecz (25:22).

Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS Olsztyn 3:0

(25:19, 25:21, 25:22)

Asseco Resovia Rzeszów: Piotr Nowakowski, Marko Ivović, Thibault Rossard, Fabian Drzyzga, Gavin Schmitt, Marcin Możdżonek, Damian Wojtaszek (libero) oraz Dawid Dryja

Indykpol AZS Olsztyn: Jan Hadrava, Daniel Pliński, Jakub Kochanowski, Aleksander Śliwka, Paweł Woicki, Wojciech Włodarczyk, Michał Żurek (libero) oraz Hidde Boswinkel, Łukasz Makowski, Ezequiel Palacios, Miłosz Zniszczoł, Jakub Zabłocki (libero)

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz