Podopieczni Marka Lebedewa nie mieli większych kłopotów z pokonaniem częstochowskiego AZS-u. Jastrzębianie zainkasowali w tym pojedynku komplet punktów, a najlepszym zawodnikiem wybrano Damiana Borucha.
W sobotnie spotkanie lepiej weszli siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy po dwóch atakach Macieja Muzaja oraz błędzie gości prowadzili już czterema punktami (4:0). Szybko reagował więc szkoleniowiec Akademików, natomiast po przerwie goście zdobyli aż trzy punkty, korzystając przy tym z błędu jastrzębian (5:3). W dalszej części seta warunki gry zdecydowanie dyktowali jastrzębianie, a sprytna kiwka Damiana Borucha dała zespołowi już sześciopunktową przewagę (12:6). Z kolei punktowy blok gospodarzy i nieporozumienie w szeregach częstochowian postawiły zespół w bardzo trudnej sytuacji (15:7). Ich strata do rywala wzrosła dzięki punktowemu blokowi Grzegorza Kosoka (17:7). W końcówce Akademikom udało się zdobyć jeszcze kilka punktów, ale zdecydowanie lepsi okazali się gospodarze, wygrywając tę partię do 18.
Druga partia już od początku była wyrównana, a obydwa zespoły popełniały sporą ilość błędów w zagrywce. Jastrzębianie szybko jednak wykorzystali nieporozumienie rywali i po dwóch punktowych blokach objęli prowadzenie (5:3). Po rozegraniu kolejnych piłek częstochowianie byli blisko wyrównania, ale gospodarze zdołali utrzymać przewagę, która wzrosła dzięki atakowi Grzegorza Kosoka i punktowemu blokowi (13:10). W tej sytuacji o przerwę poprosił Michał Bąkiewicz. Z kolei po powrocie na boisko dla częstochowian punktował Bartosz Buniak (13:11). Z kolei kilka następnych akcji rozstrzygnęło się na korzyść gospodarzy, którzy po kiwce Kampy ataku De Rocco mieli w zapasie już sześć punktów (19:13). Również końcówka została rozegrana pod dyktando jastrzębian. Set zakończył się asem serwisowym De Rocco i wynikiem 25:16.
Po dziesięciominutowej przerwie w grę lepiej wprowadzili się przyjezdni (2:3). Jastrzębianie szybko odrobili jednak straty i po ataku Macieja Muzaja wyszli na prowadzenie (7:6). W dalszej części seta warunki gry ponownie dyktowali gospodarze, którzy po bloku Grzegorza Kosoka prowadzili już 12:9, a ich przewaga wzrosła dzięki kolejnemu punktowemu blokowi i atakowi z lewego skrzydła (16:10). W dalszej części seta gospodarze uzyskali na tyle wysoką przewagę, że gościom ciężko było odrobić straty (24:14), co oznaczało piłkę meczową dla gospodarzy. Pierwszą z nich częstochowianie obronili, ale skuteczny atak Kosoka zakończył całe spotkanie.
Jastrzębski Węgiel – AZS Częstochowa 3:0
(15:18, 25:16, 25:16)
MVP: Damian Boruch
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kosok, Boruch, De Rocco, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Bachmatiuk, Gdowski (libero)
AZS Częstochowa: Kowalski T., Wawrzyńczyk, Moroz, Szalacha, Buniak, Kowalski A. (libero) oraz Polański, Szlubowski, Buczek
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna