Chemik Police prowadził już 2:1 z włoską drużyną Imoco Volley CONEGLIANO, w której występują dwie polskie siatkarki – Katarzyna Skorupa oraz Berenika Tomsia. Niestety aktualne Mistrzynie Polski zmarnowały swoją szansę, a po tie – breku zwyciężyły rywalki.
Na początku spotkania w ekipie gospodyń wdarło się sporo nerwowości, więc bardzo szybko o pierwszy czas musiał prosić szkoleniowiec Jakub Głuszak (0:4). I tak aż do stanu (2:6) włoska ekipa utrzymywała czteropunktową przewagę. Sytuacja zaczęła się zmieniać gdy Nicole Marie Fawcett pomyliła się w ataku, a pojedynczy, a co najważniejsze skuteczne blok postawiła Katarzyna Zaroślińska (5:6). Niestety błędy własne Policzanek sprawiły, że rywalki ponownie zdołały odskoczyć na dwa oczka (6:8). Gospodyniom udało się jednak tuż po przerwie technicznej doprowadzić do remisu. Od tego momentu gra się bardzo wyrównała i aż do stanu (14:14) toczyła się punkt za punkt. Wówczas atomowym atakiem z obiegnięcia popisała się Robin de Kruijf, a jej koleżanki z drużyny zdołały zablokować na skrzydle Katarzynę Zaroślińską (14:16). Po drugiej regulaminowej pauzie, przyjezdne zaczęły powiększać swoją przewagę, która po błędnym ataku Anny Werblińskiej wzrosła do czterech oczek (17:21). Policzanki nie zdołały odrobić strat i pewne zwycięstwo odnotowały Włoszki (18:25).
Początek drugiego seta był bardzo wyrównany i aż do pierwszej przerwy technicznej żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi (8:7). Gdy obie drużyny były już z powrotem na boisku, blok rywalek skutecznie obiła Malwina Smarzek, a jej koleżanki dołożyły punktowy blok (11:8). Aż do stanu (14:11) gospodynie utrzymywały trzy punkty przewagi, którą podwyższyła Malwina Smarzek (16:11). Po drugim odpoczynku, przyjezdne zaczęły się mylić w ataku, czego nie zrobiła ani Katarzyna Zaroślińska, ani Malwina Smarzek. Ta druga w końcówce popisała się również punktową zagrywką. Ostatni punkt w tym secie podarowały gospodynią siatkarki z Imoco Volley CONEGLIANO (25:14).
Samantha Brico Ramos otworzyła trzecią partię, atakiem z drugiej linii (0:1). Podobnie jak w drugim secie, tak i w trzecim aż do pierwszej przerwy technicznej gra toczyła się punkt za punkt (8:7). Przewagę gospodyń do dwóch punktów podwyższyła dopiero Malwina Smarzek (10:8), więc o pierwszy timeout poprosił szkoleniowiec gości. Nie wpłyną on jednak negatywnie na siatkarki Chemika Police,a wręcz przeciwnie. Mistrzynie Polski dzięki fantastycznym atakom Anny Werblińskiej i błędom Włoszek bardzo szybko doprowadziły do drugiej przerwy technicznej (16:8). W końcówce seta swoją cegiełkę dołożyła także Katarzyna Zaroślińska i polska ekipa odniosła zdecydowane zwycięstwo do 12!
Aż do stanu (2:2) gra toczyła się punkt za punkt. Wtedy to Samantha Brico wzięła na siebie ciężar gry we włoskiej ekipie (3:6). Jednak gospodyniom bardzo szybko udało się doprowadzić do wyrównane. Wszystko dzięki duetowi Zaroślińska – Smarzek (7:7). Niestety po pierwszej przerwie technicznej asem serwisowym popisała się Elisa Cella, a Katarzynie Zaroślińskiej nie udała się kiwka (10:13). Nie pomogły dwie przerwy na żądanie polskiego szkoleniowca – Włoszki dzięki skutecznemu blokowi i atakom Brico z każdą kolejną akcją powiększały swoją przewagę (12:18). W końcówce duet Zaroślińska – Smarzek próbowały jeszcze odrabiać straty, ale włoski mur okazał się nie do zdarcia. Ostatnia akcja należała do Elisy Celli, która uderzeniem w sam środek boiska zakończyła czwartą odsłonę spotkania (14:25).
W pierwszej akcji tie – breaka swoją pierwszą akcję skończyła Katarzyna Zaroślińska. Jednak do szybkiego wyrównania doprowadziła Serena Ortolani (1:1). Przyjezdne dołożyły mocną zagrywkę, z której przyjęciem nie poradziła sobie Malwina Smarzek (2:4). Z każdą kolejną akcją Włoszki powiększały swoją przewagę, która w pewnym momencie wyniosła pięć oczek (3:8). Po zmianie stron Policzankom udało się zniwelować większość strat, ale na lewym skrzydle została zablokowana Anna Werblińska i rywalki znów powiększyły swój punktowy dorobek (8:11). W końcówce piątej partii podopieczne Jakuba Głuszaka próbowały gonić rywalki, ale uniemożliwiły im to błędy własne (11:15).
Chemik Police – Imoco Volley CONEGLIANO 2:3
(18:25, 25:14, 25:12, 14:25, 11:15)
Chemik Police: Werblińska, Montaño, Gajgał-Anioł, Bednarek-Kasza, Smarzek, Bełcik, Stysiak, Veljković, Wołosz, Blagojević, Jagieło, Zaroślińska, Zenik i Krzos (libero)
Imoco Volley Conegliano: Ortolani, Bricio, Malinov, Cella, Folie, Skorupa, Danesi, Costagrande, Fawcett, de Kruijf, Barazza, Fiori oraz de Gennaro (libero)
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: Informacja własna / fot. cev.lu