Trwa dobra passa Budowlanych Łódź

_dsc0577Po finale Pucharu Polski i zwycięskim meczu w rozgrywkach CEV-u, siatkarki Budowlanych Łódź powróciły na ligowe parkiety. W ramach 19 kolejki podjęły w Atlas Arenie drużynę z Torunia. Chociaż przyjezdnym udało się wyrwać pierwszego seta, to pozostałe trzy odsłony padły już łupem Łodzianek.

Już w pierwszej akcji miejscowym udało się zablokować atak rywalek (1:0). Swoją kontrę skończyła Kaja Grobelna, a chwilę później także Julia Twardowska (4:1). Toruński zespół przerwał dobrą passę łodzianek dopiero po ataku Eweliny Ryznar, na środku siatki. Gdy zaczęły mylić się miejscowe, na prowadzenie niespodziewanie wysunęły się toruńskie siatkarki (4:5). Budowlanym Łódź udało się jednak doprowadzić do remisu. W pewnym momencie gospodynie wypracowały sobie dwupunktową przewagę, którą utrzymywały przez dłuższą chwilę, prowadząc (7:5) oraz (8:6). Toruniankom po raz kolejny udało się wyrównać i od tego momentu gra aż do stanu (14:14) toczyła się punkt za punkt. Punktem zwrotnym okazał się błąd dotknięcia siatki odgwizdany Martynie Grajber. Bowiem po nim Budowlane Toruń włączyły punktowy blok i szala zwycięstwa przechyliła się na ich stronę (15:18). Gospodynie zaczęły odrabiać straty, ale dobre akcje przeplatały złymi, więc na prowadzeniu utrzymywały się rywalki. Kilka chwil później dłuższą wymianę skończyła Anna Lewandowska, a przechodzącą piłkę w punkt zamieniła Rebbeca Pavan (17:23). W końcówce premierowej odsłony Patrycji Polak udało się jeszcze zapunktować zagrywką, a punkt na miarę pewnego zwycięstwa gości zdobyła Kanadyjka, Rebbeca Pavan (19:25).

Łodzianki wyraźnie podrażnione wysoką porażką wyszły na drugiego seta bardzo zmotywowane. Pierwszy punkt dla gospodarzy zdobyła na skrzydle Kaja Grobelna, a jej koleżanki zdołały zatrzymać Rebbece Pavan (3:0). Po przerwie na żądanie szkoleniowca Nicoli Vetoriego, toruńskim siatkarkom bardzo szybko udało się odrobić większość strat (5:4). Od tego momentu gra się bardzo wyrównała, ale cały czas minimalne prowadzenie utrzymywały gospodynie (11:9). Wtedy to dwukrotnie w polu serwisowym zapunktowała Heike Beier i miejscowe zaczęły odskakiwać (13:9). W dalszej części seta przyjezdnym aż do stanu (18:16) udawało się trzymać blisko przeciwnika. Wówczas Budowlani Łódź zaczęli punktować blokiem, a w ataku nie zawodna okazała się Grajber oraz Grobelna (23:19). Drugi set zakończył się po błędzie w ataku kanadyjskiej atakującej (25:21).

Uniesione tym zwycięstwem łodzianki z wysokiego c rozpoczęły trzecią partię spotkania. Punktową serię gospodyń zainaugurowała Pavla Vincourova, a kolejne akcje należały  do Kai Grobelnej (5:1). Z dobrego rytmu nie wybiła miejscowych nawet przerwa na żądanie wzięta przez szkoleniowca Budowlanych Toruń. Bowiem z każdą kolejną akcją finalistki Pucharu Polski tylko powiększały swoją przewagę (12:4). Upragnione przejście dała swojej drużynie dopiero Patrycja Polak. Ta sama przyjmująca chwilę później popisała się także asem serwisowym, więc o pierwszy czas poprosił szkoleniowiec Błażej Kryształowicz (12:7). Po powrocie na parkiet wszystko wróciło już do normy i łodzianki prowadzone przez duet Grajber – Grobelna odniosły zdecydowane zwycięstwo (25:12).

Początek czwartego seta był bardzo wyrównany i aż do stanu (3:3) gra toczyła się punkt za punkt. Wówczas na środku siatki zapunktowała Sylwia Pycia, a zaraz po niej Heike Beier (6:3). I wtedy o czas dla swoich podopiecznych poprosił włoski szkoleniowiec. I jak się okazało to było dobre zagranie – przerwa wybiła z rytmu gospodynie i bardzo szybko na tablicy wyników pojawił się remis (7:7). Dlatego też o czas poprosił tym razem szkoleniowiec Budowlanych Łódź. Tuż po niej dwukrotnie zagrywką zapunktowała Sylwia Pycia i na prowadzenie ponownie wysunęły się gospodynie (10:8). Toruńskie siatkarki miały kilka szans na wyrównanie, ale błędy własne sprawiły, że zamiast odrabiać, traciły coraz więcej (14:10). Przez dalszą część seta przebieg gry na boisku kontrolowały już łódzkie siatkarki, które dzięki wypracowanej przewadze mogły spokojnie doprowadzić mecz do końca (25:20).

Grot Budowlani Łódź – Giacomini Budowlani Toruń 3:1

(19:25, 25:21, 25:12, 25:20)

MVP: Sylwia Pycia

Grot Budowlani Łódź: Pelc, Polańska, Kutyła, Tobiasz, Twardowska, Strózik, Pycia, Beier, Grobelna, Vincourova, Grajber oraz  Maj-Erwardt (libero)

Giacomini Budowlani Toruń: Wojcieska, Paulava, Jasińska, Lewandowska, Polak, Wójcik, Ryznar, Janik, Nowak, Pavan oraz Martinez (libero)

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: informacja własna / fot. orlenliga.pl

Dodaj komentarz