Grzegorz Kosok: Każdy punkt może okazać się na wagę złota

dscn1589Początek spotkania z ZAKSĄ był dla jastrzębian bardzo udany. Ostatecznie jednak podopieczni Marka Lebedewa zakończyli rywalizację z jednym punktem. Na łamach naszego portalu spotkanie ocenił środkowy jastrzębian – Grzegorz Kosok.

Marzena Janik: W meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn – Koźle zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, ale goście odwrócili losy rywalizacji. A jak pan ocenia tę potyczkę?

Grzegorz Kosok: Przez dwa sety graliśmy świetnie, a w trzecim, czwartym i właściwie piątym oddaliśmy trochę pola gry. Z taką drużyną, jak ZAKSA nie można zrobić czegoś takiego i pozwolić im na wejście w grę. Na początku graliśmy świetnie, a mimo tego obydwie partie skończyły się na styku, więc to świadczy tylko o tym, jak dwie mocne drużyny się spotkały.  Było bardzo blisko. Już czuliśmy, że możemy zgarnąć ten mecz, ale skończyło się, jak się skończyło. No, cóż… trzeba podnieść głowę i myśleć o kolejnych spotkaniach.

Dużą rolę odgrywa dziesięciominutowa przerwa, która ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jak tym razem wpłynęła ona na zespół?

Ta przerwa nie miała żadnego wpływu. Wpływ miało tylko i wyłącznie nasze podejście do każdej piłki. Dłuższa pauza w meczu przysługuje obydwu drużynom i nie można zrzucać winy na to, że dziesięć minut wpłynęło dobrze lub źle. Jeżeli przerwa byłaby krótsza, to każdy z nas zna stawkę spotkania i wie, o co gra. ZAKSA zdawała sobie sprawę, że dzieli ich set od tego, żeby stracić ten mecz. Z kolei my zdawaliśmy sobie sprawę, że możemy go zdobyć. 

Niemniej jednak w trudnych momentach przerwa była czasem do mobilizacji przed dalszą grą…

Racja. Tak jak już wspomniałem, każda przerwa może wpłynąć na zespół lepiej lub gorzej. Jest to dłuższy moment dla obydwu drużyn: dla jednej na przemyślenie dotychczasowych błędów, dla drugiej na zmotywowanie się i, moim zdaniem, nie ma to większego znaczenia, aczkolwiek po tym czasie któraś z drużyn może okazać się bardziej zmobilizowana. 

Jeśli chodzi o ten mecz, to ostatecznie zakończył się zdobyciem punktu, który z pewnością jest bardzo cenny.

Każdy punkt jest cenny i każdy punkt może okazać się na wagę złota. Dlatego będziemy bili się dalej, żeby te punkty zdobywać.

Przed Jastrzębskim Węglem trudne spotkania w Rzeszowie i Bełchatowie. Rywale na pewno będą groźni na swoim terenie. Przyzna pan jednak, że zapowiadają się ciekawe mecze?

Gramy u nich, więc na pewno zapowiadają się ciężkie mecze. Musimy podejść do tego na 100 % i grać tak, jak w tych pierwszych dwóch setach, bo stać nas na dobrą grę i zdobycie punktów. 

Podczas ostatniego meczu w grze drużyny można było zauważyć kilka mankamentów. Czy jest zatem coś, na co szczególnie, jako zespół, musicie zwrócić uwagę?

Właściwie na każdy. Jeżeli nie mamy przyjęcia, to później jest problem z wyprowadzeniem pierwszej piłki. Jeżeli nie ma bloku i nie bronimy to brakuje kontr. Z kolei, jeśli będzie zły serwis, to drużyna z drugiej strony przyjmie i będzie grała z uśmiechem na twarzy, więc na pewno w każdym z elementów musimy dać z siebie stówę.

*Z Grzegorzem Kosokiem rozmawiała Marzena Janik.

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz