LM: ZAKSA idzie jak burza – to już piąte zwycięstwo Mistrzów Polski!

_psu4019Kędzierzynianie pokonali w trzech setach belgijski Noliko MAASEIK i tym samym odnieśli piąte zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Szansę do gry otrzymali dziś wszyscy zawodnicy, co udowodnia, że ZAKSA ma wyrównany skład, a żadne rotacje nie wpływają na jakość prezentowanej przez nią gry.

Od skutecznego bloku rozpoczęli spotkanie Kędzierzynianie, a chwilę później tym samym odpowiedzieli goście (1:1). Atak na środku siatki skończył Łukasz Wiśniewski, a punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Sam Deroo (5:2). Gdy strata belgijskiej ekipy wzrosła do czterech oczek o pierwszy czas poprosił szkoleniowiec Daniel Castellani (7:3). Przerwa na żądanie Argentyńczyka nie wybiła jednak z dobrego rytmu Mistrzów Polski, którzy tuż po niej zanotowali kolejne trzy punkty (11:5).  Z każdą kolejną akcją ZAKSA powiększała swoją przewagę, przez co bardzo szybko obie ekipy zeszły na drugą przerwę techniczną (16:10). W drugiej części seta siatkarskim gwoździem popisał się Mateusz Bieniek, a na prawym skrzydle ręce rywali obił Dominik Witczak (19:14). Na lewym przedarł się Kamil Rychlicki, ale jego kolega z drużyny popsuł serwis (20:17). Belgom udało się jednak zablokować Rafał Buszka, który zapunktował już w następnej akcji  (23:20). Przez zepsute zagrywki przewaga gospodarzy bardzo szybko stopniała, więc o czas poprosił trener Ferdinando De Giorgi (23:22). Po przerwie na prawym skrzydle zapunktował Nicolas Bruno, ale druga próba jego ataku zakończyła się już błędem  (25:23).

Sytuacyjną piłkę skończył Dawid Konarski, a atakiem z szóstej strefy popisał się Nicolas Bruno (1:1). Na skrzydle zapunktował Sam Deroo, a jego koledzy dołożyli punktowy blok (4:2). Siatkarzom Noliko MAASEIK udało się zniwelować większość strat, ale swój serwis popsuł Kamil Rychlicki (6:4). Dwie kolejne akcje należały już do Dawida Konarskiego, więc obie ekipy zeszły na pierwszą przerwę techniczną (8:4). Atakujący ZAKSY zaczął nękać rywali w przyjęciu, więc o czas poprosił szkoleniowiec Castellani (10:5). Po powrocie na boisko, Belgowie w dalszym ciągu nie mogli dobrze przyjąć serwisu Konarskiego, ale uratował ich punktowy blok. Dodatkowo punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Nikodem Wolański. Jednak gospodarze bardzo szybko udało się wyjść z niekorzystnego ustawienia (12:7). Z każdą kolejną akcją prowadzenie Mistrzów Polski wzrastało (16:9). Po drugiej regulaminowej pauzie, w polu serwisowym zameldował się Taavi Nõmmistu i przyjezdni zdobyli trzy punkty z rzędu (16:12). W końcówce seta pipe’m zapunktował Kamil Semeniuk, a na prawym skrzydle  Dawid Konarski (21:14). Kamil Rychlicki starał się jak mógł, ale strata do rywali okazała nie do odrobienia(25:19).

Trzecią partie otworzył mocny atak Mateusza Bieńka (1:0). Na skrzydle zapunktował Kamil Semeniuk, a jego koledzy z drużyny zdołali postawić punktowy blok. W dodatku błąd przełożenia rąk popełnił Nikodem Wolański, więc o przerwę dla swoich podopiecznych poprosił argentyński szkoleniowiec (4:1). Po niej belgom udało się w krótkim czasie odrobić większość strat i aż do stanu (7:6) utrzymywali oni kontakt z Mistrzami Polski. Niestety po raz kolejny zgubiły ich błędy własne (8:6). Gdy obie ekipy były już na boisku zagrywkę w końcową linię popisał się Mateusz Bieniek (11:8). Od tego momentu Kędzierzynianie utrzymywali już kilkupunktowe prowadzenie, które systematycznie powiększali (15:12), (19:13). W kocówce trzeciej odsłony na lewym skrzydle przedarł się Kamil Semeniuk, a kolejne oczko ze środka dołożył Patryk Czarnowski (22:16). Belgowie próbowali jeszcze godzić rozpędzoną ZAKSE, ale uniemożliwiły im to błędy własne (25:21).

ZAKSA Kędzierzyn – Kozle – Noliko MAASEIK 3:0

(25:23, 25:19, 25:21)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Witczak, Konarski, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Semeniuk, Pająk, Deroo, Toniutti, Maziarz, Czarnowski , Zatorski (libero)

Noliko Maaseik: Castellani, Nommistu, Skladany, Vigil, Bruno, Rychlicki, Mol, Dumond, Colson, Wolański, Bontje , Santucci  (libero)

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja własna / fot. plusliga.pl

Dodaj komentarz