Mistrzynie Polski nadal bez porażki

img_0865Chemik Police zmierzył się wczoraj z toruńskim beniaminkiem. Obie drużyny dzieli punktowa przepaść, ale mimo to przyjezdnym udało się nawiązać wyrównaną walkę, efektem czego jest wygrany przez nie set. Mało jednak brakowało, a Torunianki sprawiłyby niespodziankę w postaci ugrania punktu. Nie wykorzystały one jednak swoich szans i 20 zwycięstwo w sezonie odniosły Policzanki.

Od ataku ze środka rozpoczęła spotkanie Anna Lewandowska (0:1). W wolne pole rywalek trafiła w pierwszym uderzeniu Katarzyna Zaroślińska, a po drugiej stronie szybko odpowiedziała Rebbeca Pavan (2:2). Od tego momentu aż do stanu po 8 gra toczyła się punkt za punkt. Wówczas na środku skończyła Jelena Veljković, a punktowy serwis dołożyła Malwina Smarzek (10:8). Dzięki atakowi i zagrywce Patrycji Polak rywalkom udało się jednak bardzo szybko zniwelować straty (11:11). I znów na skrzydle niezawodna okazała się Katarzyna Zaroślińska, a  jej koleżankom udało się zatrzymać Marinę Paulavą (13:11). Z trudnej piłki skończyła za to Sylwia Wojcieska i na tablicy wyników pojawił się kolejny remis (13:13). Torunianki przy własnym serwisie zdobyły cztery oczka z rzędu, więc o czas dla swoich podopiecznych poprosił szkoleniowiec Jakub Głuszak (13:15). Po nim proste błędy zaczęły popełniać toruńskie siatkarki, co skutecznie zdołały wykorzystać gospodynie (17:17). W ważnym momencie na skrzydle została powstrzymana atakująca Chemika Police, która chwilę później nie popisała się także udanym atakiem (17:19). O drugą przerwę poprosił więc szkoleniowiec gospodyń, ale tuż po niej dwukrotnie serwisem zapunktowała Marina Paulava. Chociaż Policzankom udało się jeszcze zbliżyć do rywalek (20:21) oraz (22:23), premierowa odsłona łupem gości, po udanym ataku Patrycji Polak (23:25).

Toruńskiej ekipie już na początku drugiego seta udało się dwukrotnie zatrzymać Malwinę Smarzek (1:3). Wówczas kilka punktowych bloków zanotowały Policzanki (6:3). Gospodynie aż do stanu (9:5) utrzymywały rywalki na dystans. Sytuacja zaczęła się zmieniać gdy Budowlane wreszcie skończyły swój pierwszy atak, a błąd  popełniła Katarzyna Zaroślińska (9:7). Nie mniej jednak aż do stanu (12:10) na prowadzeniu cały czas utrzymywały się mistrzynie Polski. Dopiero wtedy Rebbeca Pavan ucelowała w przyjęciu Malwinę Smarzek. W dodatku ręce rywalek obiła Patrycja Polak i na tablicy wyników pojawił się remis (12:12). Od tego momentu gra zaczęła toczyć się punkt za punkt, ale zazwyczaj o to jedno dwa oczka lepsze były miejscowe (18:17). Gdy na prawym skrzydle zablokowana została Anna Werblińska, a Torunianki wygrały dłuższą wymianę o czas dla swoich podopiecznych poprosił szkoleniowiec Jakub Głuszak (18:19). Po powrocie na parkiet punkt zdobywała raz jedna, raz druga ekipa (23:22). Gospodynie miały dwie szansę na skończenie seta i tą drugą wykorzystały po ataku Jeleny Blagojević (26:24).

Gospodynie uniesione zwycięstwem w drugim secie, pewnie otworzyły trzecią odsłonę spotkania (4:1). Tuż po czasie wziętym na żądanie Nicoli Vettoriego, toruńskie siatkarki zaczęły sukcesywnie odrabiać straty (7:6). Na prawym skrzydle po raz kolejny zaatakowała natomiast Katarzyna Zaroślińska, a także Malwina Smarzek. W efekcie czego przewaga Chemika znowu wzrosła do czterech punktów (11:7). Skutecznym blokiem popisała się natomiast Sylwia Wojcieska, a kolejne oczko dołożyła Rebbeca Pavan (12:10). W dalszej części seta Policzanki utrzymywały się na dwupunktowym prowadzeniu (14:12), (15:13) oraz (18:16). Przyjezdnym udało się jednak doprowadzić do wyrównanej końcówki, ale przez błędy własne zwycięstwo odnotowały rywalki (25:23).

Mistrzynie Polski już od samego początku narzuciły swój styl gry (3:1). Dopiero gdy sprytną kiwką popisała się Rebbeca Pavan, a odrzucający serwis wykonała Marina Paulava na tablicy pojawił się remis (3:3). Przez chwilę wynik wahał się to w jedną, to w drugą stronę. Wtedy to z szóstej strefy skończyła piłkę Malwina Smarzek, a blok rywalek obiła Katarzyna Zaroślińska i Chemik wysunął się na kolejne prowadzenie (7:4). Budowlanym Toruń udało się jednak bardzo szybko zniwelować straty do jednego oczka (9:8). Wówczas nieomylna na środku zaczęła być Jelena Blagojević, a po przeciwnej stronie Marina Paulava (13:12). Od tego momentu Policzanki zaczęły powiększać swój punktowy dorobek i chociaż Patrycja Polak starała się jeszcze gonić wynik, strata okazała się być zbyt duża. Punkt na miarę 20 zwycięstwa w sezonie zdobyła Katarzyna Gajgał-Anioł (25:17)

Chemik Police – Giacomini Budowlani Toruń 3:1

(23:25, 26:24, 25:23, 25:17)

MVP: Jelena Blagojević

Chemik Police: Werblińska, Montaño, Gajgał-Anioł, Bednarek-Kasza, Smarzek, Bełcik, Veljković, Wołosz, Blagojević, Jagieło, Zaroślińska, Zenik (libero)

Giacomini Budowlani Toruń: Wojcieska, Paulava, Jasińska, Lewandowska, Polak, Wójcik, Bimkiewicz, Ryznar, Janik, Pavan, Martinez Franchi (libero)

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: informacja własna / fot. orlenliga.pl

Dodaj komentarz