Jastrzębski Węgiel zgodnie z planem

f18e1668Siatkarze Jastrzębskiego Węgla bez większych problemów pokonali tegorocznego beniaminka. Najbardziej zacięta była trzecia partia, ale ostateczne zwycięstwo odnieśli zawodnicy z Górnego Śląska.

Środowe spotkanie otworzyła nieudana zagrywka szczecinian, natomiast w chwilę później gospodarze popisali się punktowym blokiem (2:0). Wydawać by się mogło, że po rozegraniu kolejnej akcji jastrzębianom uda się utrzymać prowadzenie, ale weryfikacja zmieniła decyzję sędziów, co doprowadziło do remisu (2:2). W dalszej części seta gospodarze utrzymywali przewagę nad rywalem, jednak wynik był bliski remisowi (5:4). Sytuacja zmieniła się po asie serwisowym Damiana Borucha oraz bloku na Dominiku Depowskim (8:4). W tej sytuacji o czas poprosił szkoleniowiec gości. Po wznowieniu gry jastrzębianie wybronili atak Bartłomieja Klutha, natomiast w chwilę później przyjezdni zmniejszyli stratę do trzech „oczek” (9:6). Dalsza część premierowej odsłony została rozegrana pod dyktando Jastrzębskiego Węgla, chociaż zespół Espadonu próbował odrabiać straty (16:11). W końcówce sytuacja gości była już bardzo trudna, bowiem po ataku Borucha jastrzębianie prowadzili już 23:15. Decydujące akcje również przyniosły punkty gospodarzom, którzy pewnie wygrali seta.

W drugą partię lepiej weszli goście, obejmując prowadzenie 3:1. Jastrzębianie szybko jednak odrobili straty, a kibice mogli oglądać walkę punkt za punkt. po rozegraniu kolejnych piłek wynik nadal był bliski remisowi. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie Espadonu (7:8). Sytuacja zmieniła się dopiero po autowej zagrywce Sladecka oraz ataku Hidalgo Olivy (11:9). W dalszej części seta warunki gry dyktowali już gospodarze. Ich prowadzenie wzrosło po dobrym „pajpie” Kanadyjczyka, a także autowej zagrywce przyjezdnych (16:12). Po przerwie na żądanie Michała Gogola szczecinianie zdołali zmniejszyć straty, które po ataku na blok jastrzębian wynosiły już tylko dwa „oczka” (17:15). W końcówce goście byli bliscy wyrównania wyniku, jednak piłka skończona przez Muzaja oraz punktowy blok dały gospodarzom już pięciopunktową przewagę (22:17). Decydujące akcje również należały do jastrzębian. Set zakończył się natomiast zwycięstwem gospodarzy do 20.

Początek rywalizacji po przerwie był bardzo wyrównany. Nieznaczne prowadzenie objęli jednak goście, wygrywając przepychankę na siatce (3:4). W kolejnych akcjach rywalizacja nadal była bardzo zacięta, a jednopunktowe prowadzenie utrzymywało się po stronie gości (6:7). Przez kilka kolejnych akcji rywalizacja wyglądała podobnie. Z kolei po nieudanym ataku jastrzębian przyjezdni wyszli na nieznaczne prowadzenie (12:13). Popełnili jednak błąd w polu serwisowym, a na tablicy wyników znów wyświetlił się remis. Po przerwie na prośbę szkoleniowca gości, zespół ponownie zepsuł zagrywkę, a już w chwilę po tym nie utrzymał mocnej zagrywki Grzegorza Kosoka (16:14). Kolejne akcje również okazały się zaciętą rywalizacją, w której nieznaczną przewagę mieli goście. sytuacja zmieniła się dopiero w końcówce, kiedy Maciej Muzaj zapisał na swoim koncie kolejny atak, a goście posłali piłkę w aut (20:18). W decydującej części seta goście mieli jeszcze szansę na wyrównanie, ale popełniony przez nich błąd dał piłkę meczową jastrzębianom (24:22), a skuteczny atak Muzaja zakończył spotkanie.

Jastrzębski Węgiel – Espadon Szczecin 3:0

(25:15, 25:20, 25:23)

MVP: Maciej Muzaj

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kosok, Boruch, De Rocco, Kampa, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Strzeżek

Espadon Szczecin: Kluth, Depowski, Perłowski, Zajder, Sladecek, Wika, Murek (libero) oraz Mihułka (libero), Kozłowski, Miluszew

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz