Nerwowy start, znakomity finisz – trzy punkty zostają w Toruniu

obraz-2013-03-24-139Siatkarki Budowlanych Toruń dość nerwowo weszły w spotkanie przeciwko Piliczankom. W kolejnych trzech setach gospodynie zaczęły punktować blokiem. To właśnie ten element zrobił różnicę zwłaszcza w czwartej partii, którą podopieczne Nicoli Vettoriego wygrał aż 25 do 8!

Spotkanie atakiem z prawego skrzydła rozpoczęła Agata Babicz. W kolejnej akcji swój serwis popsuła Emilia Szubert (1:1). Od tego momentu gra zaczęła toczyć się punkt za punkt (3:4) oraz (5:4). Wówczas na środku skończyła Beta Dumancic. Ta sama siatkarka chwilę później postawiła skuteczny blok i Piliczanki wysunęły się na dwupunktowe prowadzenie (5:7). Przyjezdne po raz kolejny zepsuły swoją zagrywkę. Natomiast Rebbeca Pavan popisała się asem serwisowym, doprowadzając tym samym do kolejnego remisu (7:7). Jeszcze do stanu po 9, gospodynie toczyły wyrównany bój. Sytuacja zaczęła się zmieniać, gdy błąd podwójnego odbicia został odgwizdany Marcie Wójcik, a skutecznym atakiem popisała się Beta Dumancic (9:11). Niestety w dalszej części pierwszego seta toruńskie siatkarki oddały rywalkom mnóstwo darmowych punktów, które przyczyniły się do pewnego zwycięstwa Piliczanek (19:25).

Drugiego seta otworzył autowy atak Anity Kwiatkowskiej (1:0). Na lewym skrzydle skończyła za to Patrycja Polak (2:0). Gospodynie nie nacieszyły się jednak prowadzeniem zbyt długo, bo skuteczny blok postawiła Anna Stencel (2:2). Tym samym odpowiedziała chwile później Ewelina Ryznar, a kolejne swoje ataki skończyła zarówno Polak jak i Pavan (6:2). Czas wzięty przez pilskiego szkoleniowca nie wybił toruńskich siatkarek z dobrego rytmu. A wręcz przeciwnie – po niej Ewelina Ryznar dołożyła kolejne dwa bloki, a kanadyjska atakująca zapunktowała zagrywką (9:3). Nie pomogła także druga przerwa na żądanie gości. Torunianki aż do stanu (12:4) spokojnie kontrolowały przebieg gry na boisku. Wówczas przyjezdnym przytrafiła się punktowa seria, więc o czas dla swoich podopiecznych poprosił tym razem szkoleniowiec Nicola Vettori (12:8). Tuż po nim gospodyniom udało się powrócić do dobrej gry, zwłaszcza w ataku i bloku, przez co mogły dyktować rywalkom własne tempo gry (19:11). Atak z linii trzeciego metra w wykonaniu Rebbeci Pavan zakończył drugą partię (25:17).

Z lewego skrzydła skończyła Rebbeca Pavan, a skuteczny blok postawiła Sylwia Wojcieska (2:0). Od tego momentu gospodynie utrzymywały dwupunktowe prowadzenie (3:1) oraz (5:3). Jednak po atakach Dumancic i Babicz, przyjezdnym udało się wreszcie wyrównać (5:5). I znów punkty na zmianę zdobywała raz jedna raz druga drużyna i tak aż do stanu po 13. Wtedy to na lewym zapunktowała Anna Stencel, a w ataku pomyliła się Patrycja Polak (13:15). Po przerwie na żądanie szkoleniowca Budowlanych Toruń, gospodynie zaczęły popełniać proste błędy. W efekcie czego w pewnym momencie PTPS Piła miała aż 5 oczek przewagi! Przełamanie toruńskiej drużyny nastąpiło po ataku Mariny Paulavej – seria punktowych bloków w wykonaniu Sylwii Wojcieskiej i błędy Piliczanek sprawiły, że na tablicy wyników bardzo szybko był remis (21:21). Uniesione tą serią torunianki zdołały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Set zakończył się na ich korzyść gdy Ewelina Ryznar zdołała zablokować pilską atakującą (25:22).

Już na początku czwartej partii dwoma punktowymi blokami popisała się Sylwia Wojcieska. Kolejny atak skończyła Rebbeca Pavan, więc bardzo szybko trenerski sztab Piły poprosił o czas (4:0). Pierwsze oczko przyjezdne zdobyły dopiero po ataku Anny Babicz. Kolejne z zagrywki dołożyła Anita Kwiatkowska (5:2). Toruniankom udało się jednak bardzo szybko wyjść z niewygodnego ustawienia. Od tego momentu zaczęła się ich koncertowa gra – w polu serwisowym punktowała Rebbeca Pavan, a punktowy blok dołożyła rozgrywająca Marta Wójcik (9:3). Po kolejnej przerwie na żądanie pilskiego sztabu, swoje ataki kończyła Wojcieska, Paulava i Polak, więc prowadzenie gospodyń bardzo szybko wzrastało (17:5). Ostatni punkt, który zdobyły przyjezdne zdobyła Anita Kwiatkowska (19:8). W dalszej części seta przyjezdne myliły się w ataku, czego nie robiły za to rywalki. Czwarty set, a zarazem całe spotkanie zakończyło się po asie serwisowym Marty Janik (25:8).

Giacomini Budowlani Toruń – Enea PTPS Piła 3:1

(19:25,25:17,25:22,25:8)

MVP: Rebbeca Pavan

Giacomini Budowlani Toruń: Wojcieska, Paulava, Jasińska, Lewandowska, Polak, Wójcik, Bimkiewicz, Ryznar, Janik, Nowak, Pavan, Martinez (libero)

ENEA PTPS Piła: Piśla, Kucharska, Austin, Kwiatkowska, Baran, Stencel, Babicz, Dumancic, Szubert, Urban, Markiewicz (libero)

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz