GKS Katowice przegrywał ze Skrą Bełchatów już 1:2, ale zdołał doprowadzić do tie breaka. W decydującym secie nie zawodny okazał się jednak Bartosz Kurek oraz Mariusz Wlazły, którzy w grze na styku potrafili przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Skry. Porażka Gieksę boli tym bardziej, że pokazali się oni z bardzo dobrej strony w całym meczu, zwłaszcza w bloku, w którym wygrali 14 do 6!
GKS Katowice – PGE Skra Bełchatów 2:3
(22:25, 25:21, 20:25, 25:22, 13:15)
MVP: Karol Kłos
GKS Katowice: Krulicki, Butryn, Falaschi, Błoński, Kapelus, Kalembka, Pietraszko, Fijałek, Van Walle, Stelmach, Sobański, Stańczak (libero)
PGE Skra Bełchatów: Lisiniac, Wlazły, Marcyniak, Kurek, Kłos,Gladyr,Uriarte, Penchew, Milczarek (libero)
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: Informacja własna