Tauron MKS Dąbrowa Górnicza nie miała największych problemów z wygraniem dwóch pierwszych setów. W trzeciej partii inicjatywę zaczęły przejmować Piliczanki, które prowadziły w nim aż 19:10. Przy serwisie Tamary Kaliszuk Dąbrowianki doprowadziły jednak do remisu, a później wygrały seta i całe spotkanie. Dzięki czemu zachowały szansę na strefę medalową.
Od punktowego bloku na Żanecie Baran rozpoczęły spotkanie gospodynie (1:1). Tej samej siatkarce już w następnej akcji udało się poprawić atak (1:1). Od tego momentu gra zaczęła toczyć się punkt za punkt, ale zazwyczaj o to jedno oczko lepsze były Dąbrowianki (5:4). Sytuacja zaczęła się zmieniać gdy Piliczanki wpadły w siatkę, a miejscowe skończyły swoją akcję atakiem z obiegnięcia (7:5). Po czasie na żądanie szkoleniowca Jacka Pasińskiego, jego podopiecznym udało się doprowadzić do remisu, ale wynikało to głównie z błędnej gry rywalek (8:8). Siatkarki z Piły jeszcze do stanu (10:9) utrzymywały kontakt z wyżej notowanymi rywalkami. Wówczas sprytną kiwką, której kompletnie nie spodziewały się goście popisała się Helena Horka. A jej koleżanki z drużyny zatrzymały atak Agaty Babicz (12:9). Ta sama siatkarka chwilę później ponownie nadziała się na blok siatkarek z Dąbrowy Górniczej, więc o drugi czas poprosił szkoleniowiec PTPS-u Piły (14:9). Po nim gospodynie zaczęły budować swoją przewagę (20:15). Mimo starań w końcówce między innymi Żanety Baran, premierowy set padł łupem gospodyń (25:17).
Pierwsze serwisy zarówno Piliczanek jak i Dąbrowianek powędrowały w aut (1:1). Dopiero Agata Babicz zdołała zdobyć tym elementem bezpośredni punkt (1:2). Ze skrzydła swój kolejny atak skończyła Helena Horka, a punktowym serwisem popisała się Tamara Kaliszuk (3:2). Wyrównana walka toczyła się aż do stanu (6:5), bo wtedy na trzypunktowe prowadzenie wysunęły się gospodynie. O przerwę dla swoich podopiecznych poprosił więc szkoleniowiec Piły (8:5). Tym razem to był dobry ruch, bo po powrocie na boisko atak z szóstej strefy skończyła Alexis Austin, a Anna Stencel dołożyła punktową zagrywkę (8:8). I to zmusiło Magdalenę Śliwę do wzięcia pierwszego czasu w meczu. Po nim dwukrotnie w kontrze zapunktowała Tamara Kaliszuk i gospodynie zaczęły ponownie odskakiwać rywalkom (12:8). Z każdą kolejną akcją przewaga MKS-u wzrastała (15:9), nie pomogła druga przerwa ani zmiany taktyczne (20:11). Dąbrowianki przypieczętowały pewne zwycięstwo punktowym blokiem (25:11).
Piliczanki dwukrotnie zatrzymały w ataku Helenę Horkę, a kontrę skończyła Alexis Austin (0:3). Gospodyniom udało się jednak w mgnieniu oka zminimalizować straty do jednego punktu (3:4). Wówczas przez podwójny blok przedarła się Agata Babicz, a Anna Stencel posłała dwa mocne serwisy, z którymi nie poradziły sobie Dąbrowianki (3:7). Nic nie zmieniło się nawet po dwóch czasach na żądanie Magdaleny Śliwy, bo Piliczaki cały czas utrzymywały rywalki na dystans (5:12) oraz (10:19). Zanosiło się na ich pewne zwycięstwo, nic bardziej mylnego. Przejście dała gospodyniom dopiero Daria Paszek, która po skutecznym plasie popisała się asem serwisowym (12:9). Jakiś czas później na środku siatki skończyła Kamila Ganszczyk, więc o przerwę poprosił szkoleniowiec gości (15:20). W pewnym momencie w polu serwisowym zameldowała się Tamara Kaliszuk, przy której serwisie Dąbrowiankom udało się nie tylko wyrównać, ale i wyjść na prowadzenie (23:22). W końcówce Piliczanki były bezradne zwłaszcza w przyjęciu, co wykorzystała Marta Ciesiulewicz (25:23).
Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – ENEA PTPS Piła 3:0
(25:17, 25:11, 25:23)
MVP: Tamara Kaliszuk
Tauron MKS Dąbrowa Górnicza: Horka,Paszek, Weiss, Ganszczyk, Kaliszuk, Sikorska, Lemańczyk (libero) oraz Ciesiulewicz, Castiglione
ENEA PTPS Piła: Piśla, Kucharska, Austin, Baran, Stencel, Ogoms, Babicz,Szubert, Urban, Markiewicz i Kucińska (libero) oraz Kwiatkowska, Kukulska
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: Informacja własna