Pewne zwycięstwo Resovii w Bielsku – Białej

W ramach 27. kolejki Plus Ligi BBTS Bielsko – Biała przed własną publicznością zmierzył się z Wicemistrzami Polski. Rywalizacja w każdym z setów była wyrównana do 15 punktu, ale ostatecznie lepsi okazali się rzeszowianie, któzy umocnili się na drugim miejscu w tabeli.

Wynik spotkania otworzyli bielszczanie, korzystając z błędu gości (1:0) Jednak po rozegraniu kolejnych piłek to goście wyszli na prowadzenie, które wzrosło po ataku Dawida Dryji (4:6). Z kolei dwa ataki Bartosza Janeczka pozwoliły gospodarzom na zmniejszenie strat do rywala (6:7). W dalszej części seta zdecydowanie lepiej prezentowali się rzeszowianie, bowiem udało im się powiększyć przewagę do czterech „oczek” (6:10). W tej sytuacji o przerwę poprosił szkoleniowiec bielszczan, ale po wznowieniu gry obydwie drużyny toczyły rywalizację punkt za punkt. Bielszczanie starali się natomiast odrobić straty do rywala, które po rewelacyjnym ataku Janeczka wynosiły tylko dwa punkty (13:15). Tym razem o przerwę poprosił Andrzej Kowal, co przyniosło jego zespołowi kolejne dwa punkty (13:17). W decydującym fragmencie seta warudnki gry dyktowali rzeszowianie, dwukrotnie blokując gospodarzy. Świetną zagrywką popisał się również John Gordon Perrin, co dało Resovii zwycięstwo w pierwszym secie (16:25).

W drugą odsłonę lepiej wszedł zespół z Bielska – Białej, który po autowej zagrywce gości objął prowadzenie (4:3). Rzeszowianie szybko jednak odrobili straty, a w dalszej części seta gra bardzo się wyrównała, a po bardzo długiej ijwidowiskowej akcji to przyjezdni wyszli na nieznaczne prowadzenie (5:6). Gospodarze zdołali odrobić straty, które po asie serwisowym Mariusza Gacy  wynosiły już tylko jedno „oczko” (11:12). w dalszej części seta goście utrzymywali dwupunktowe prowadzenie, chociaż zawodnicy BBTS-u z dużą konsekwencją starali się doprowadzić do remisu (16:18). Końcówka należała jednak do przyjezdnych, którym udało się wypracować „bezpieczną” – pięcio punktową przewagę (16:21). Wzrosła ona po rozegraniu kolejnych piłek, natomiast autowy atak Pawła Gryca dał gościom pierwszą piłkę setową (19:24). Asseco Resovia nie wykorzystała pierwszej szansy, jednak zepsuty serwis Gryca zakończył tę partię.

Po dziesięciominutowej przerwie kibice w Bielsku – Białej mogli zobaczyć bardzo wyrównaną grę po obydwu stronach. Jednakże w dalszej części seta rzeszowianie zdołali wypracować trzypunktową przewagę (5:8). Bielszczanie zmniejszyli natomiast straty po przerwie na prośbę swojego szkoleniowca (8:9). W dalszej części seta warunki gry dyktowali już przyjezdni, którzy mieli w zapasie aż osiem punktów (11:19). Ich przewaga wzrosła natomiast po dwóch zepsutych zagrywkach gospodarzy (13:21). Także decydujące piłki należały do zespołu z Podkaroacia, któremu nie przeszkadzał blok gospodarzy, czy popełnione błędy. Bielszczanie próbowali jeszcze walczyć, zdobywając punkt bardzo mocnym atakiem (17:23). Jednak zepsuta zagrywka dała rzeszowianom piłkę meczową i ostatecznie komplet punktów zapisali goście.

BBTS Bielsko – Biała – Asseco Resovia Rzeszów 0:3

(16:25, 19:25, 19:25)

MVP: John Gordon Perrin

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz