Przed nami mecze rewanżowe pierwszej rundy play – offów w Lidze Mistrzów.Wszystkie trzy polskie zespoły chcąc myśleć o awansie do kolejnej fazy muszą wygrać zarówno mecz jak i ewentualnie także złoty set, w przeciwnym razie zakończą swój udział w rozgrywkach.
Jutro o godz. 18:00, ZAKSA podejmie u siebie drużynę Bielogorie Belgorodu. Poprzednio mecz lepiej rozpoczęli Kędzierzynianie i wydawało się, że rywale nie znajdą na nich sposobu. Niestety prawda okazała się inna i 3:1 wygrali Rosjanie. O rewanż nie będzie łatwo, bo dwa wygrane sety dadzą awans przyjezdnym. Niemniej jednak przy wsparciu hali wszystko jest możliwe.
O godz. 20:30 PGE Skrę Bełchatów czeka rewanż na wyjeździe. Tydzień temu w łódzkiej Atlas Arenie zwycięstwo 3:1 odnieśli siatkarze Cucine Lube Civitanovej. I chociaż Bełchatowianie przegrali spotkanie to w każdym z setów nawiązali wyrównaną walkę, ale w końcówkach niezawodni okazali się tacy siatkarze jak Tsvetan Sokolov, Osmany Juantorena, czy Jiri Kovar.
Podopieczni Philippe Blaina są już we Włoszech, gdzie wypili już kawę i…
https://www.instagram.com/p/BR5gjM4DoFi/
i zaliczyli wieczorny trening na hali 😉
Asseco Resovia Rzeszów rozegra mecz rewanżowy dopiero w czwartek o godz. 20:30. Jej przeciwnikiem będzie Azimut Modena, która z Podkarpacia wywiozła dwa punkty. Warto w tym miejscu wspomnieć, że podopieczni Andrzeja Kowala prowadzili w meczu 2:1, ale nie wykorzystali wielkiej szansy na zwycięstwo. Nie mniej jednak Rzeszowianie są z wszystkich trzech polskich drużyn w najbardziej komfortowej sytuacji, bo wygrana 3:0 lub 3:1 w Modenie da im bezpośredni awans do kolejnej fazy rozgrywek.
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: instagram: @assecoresovia, @pgeskra, @piechuuu, @oskar.kaczmarczyk
fot. cev.lu