Na zakończenie fazy zasadniczej Asseco Resovia Rzeszów podjęła w hali na Podpromiu aktualnego Mistrza Polski, ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle. Zapowiadał się ciekawy mecz, ale po dwóch wyrównanych i wygranych przez Resovię setach, trzeci padł już jej zdecydowanym łupem . Tym samym ZAKSA zakończyła tę część rozgrywek na pierwszym, a Resovia na drugim miejscu.
Od błędu dotknięcia siatki rozpoczęli goście (1:0). Swój serwis popsuł Sam Deroo, a potrójnym rzeszowski blok powstrzymał atak Rafała Buszka (4:2). Kilka chwil później ten sam przyjmujący ZAKSY otrzymał od swojego rozgrywającego kolejną piłkę i tym razem popisał się on udanym blok outem (5:4). Kędzierzynianie mieli remis na wyciągnięcie ręki, ale zaczęli seryjnie marnować swoje zagrywki (8:6). Gdy gospodarze dołożyli mocny odrzucający serwis, przyjmujący ZAKSY zaczęli oddawać piłki za darmo, z czego korzystali: Marco Ivović, Jochen Schoeps oraz John Gordon Perrin. W dalszej części seta nie wiele się zmieniło, bo Kędzierzynianie nadal popełniali błędy własne, a w ataku nie omylny był niemiecki atakujący Resovii (17:12). Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero przy stanie (19:14), gdy goście zanotowali serię udanych zagrań przy własnym serwisie (19:16). Po przerwie na żądanie szkoleniowca Andrzeja Kowala gospodarzom udało się opanować sytuacje i po ataku ze środka Marcina Możdżonka mogli oni cieszyć się ze zwycięstwa (25:21).
Początek drugiego seta należał do Sama Deroo, który najpierw skończył swój atak na prawym skrzydle, a chwilę później ustrzelił w przyjęciu Gordona Perrina (3:4). Następna zagrywka Belga wylądowała już w siatce, więc na tablicy wyników pojawił się remis (4:4). Jednak aż do stanu (12:13) na minimalnym prowadzeniu utrzymywał się Mistrz Polski. Do wyrównania doprowadził Jochen Schops, a punkt na miarę przewagi Resovii zdobył Marco Ivović (14:13). W polu serwisowym zameldował się John Gordon Perrin. Kanadyjczyk popisał się serią atomowych zagrywek, z której przyjęciem nie poradzili sobie rywale (17:13). Jakiś czas później Rzeszowianie popisali się znakomitą obroną, a jej zwieńczeniem okazał się punktowy blok na Dawidzie Konarskim (21:16). Gościom przytrafiła się wprawdzie jeszcze trzy punktowa seria (22:19), ale ponownie przez błędy własne nie byli oni w stanie nawiązać z rywalem wyrównanej walki w końcówce (25:22).
Z wysokiego „c” rozpoczęli trzecią partię gospodarze, wszystko za sprawą serwisów Marco Ivovića, z których przyjęciem nie radził sobie nawet libero ZAKSY, Paweł Zatorski (6:2). Przejście gościom dał dopiero Rafał Buszek. Wówczas Rzeszowianie zaczęli popełniać proste błędy, a na środku zapunktował Łukasz Wiśniewski (8:6). Tym samym zagraniem popisał się duet Fabian Drzyzga – Marcin Możdżonek i Resovia i po tym ataku zaczęła punkt po punkcie odbudowywać swoją przewagę (12:7). Sytuacja zaczęła się zmieniać przy stanie (12:8), gdy w polu serwisowym zameldował się Łukasz Wiśniewski. Środkowy drużyny gości popisał się dwoma punktowymi zagrywkami, więc o czas dla swoich podopiecznych poprosił trener Andrzej Kowal (12:10). Po powrocie szans w przyjęciu serwisu nie dał rywalom także Jochen Schoeps (14:10). W końcówce trzeciej odsłony Kędzierzynianie próbowali jeszcze odrabiać straty, ale ponownie zgubiły ich błędy własne (25:19).
Asseco Resovia Rzeszów – ZAKSA Kędzierzyn – Kozle 3:0
(25:21, 25:22, 25:19)
MVP: Jochen Schoeps
Asseco Resovia Rzeszów: Nowakowski, Lemański, Perrin, Ivović, Rossard, Schops, Drzyzga, Możdżonek,Wojtaszek (libero)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Konarski, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Bociek, Semeniuk, Deroo, Toniutti, Czarnowski oraz Zatorski (libero)
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: Informacja własna