Bełchatowianie przegrywali w pierwszym secie (11:13), ale Rzeszowianie nie wykorzystali swojej szansy. Wszystko przez błędy własne, dzięki którym Skra w całym meczu dostała aż 25 darmowych punktów. W pozostałych dwóch setach na siatce dominowała już tylko drużyna gospodarzy, a rywale mieli problemy z przyjęciem, serwisem i kończącym atakiem. Tym zdecydowanym zwycięstwem, Skra zrobiła pierwszy krok do finału rozgrywek.
Spotkanie atakiem ze środka otworzył Srećko Lisinac. Chwilę później tym samym zagraniem odpowiedział Marcin Możdżonek (1:1). Niestety środkowy Resovii posłał piłkę w aut, więc w polu serwisowym zameldował się Nikołaj Penczew. Bułgarski przyjmujący posłał w stronę Rzeszowian trudny flot, a ci nie poradzili sobie z jego przyjęciem (3:1). Na prawym skrzydle swój skończył Jochen Schops, a jego koledzy zdołali zatrzymać atak Bartosza Kurka (3:3). Od tego momentu aż do stanu (6:5) gra toczyła się punkt za punkt, a na minimalnym prowadzeniu była raz jedna, raz druga drużyna. W pewnym momencie goście zaczęli się mylić w ataku (7:5), ale rywale nie pozostali im dłużni (7:7). Gdy swój serwis popsuł Nicolas Uriarte, a z trudnej piłki punkt zdobył kapitan Asseco Resovii Rzeszów, Jochen Schops o pierwszy czas poprosił szkoleniowiec Philippe Blain (10:12). Po powrocie na boisko przyjezdni jeszcze przez jakiś czas utrzymywali się na prowadzeniu (11:13), ale przy zagrywce Srećko Lisinaca, Skra zaliczyła punktową serię (17:13). Nie pomogły dwie przerwy wzięte przez trenera Andrzeja Kowala, bo jego podopieczni psuli większość serwisów, niedokładnie przyjmowali, a także nie mieli kończącego ataku. W końcówce atomowym atakiem z drugiej linii popisał się Bartosz Kurek, a już w następnej akcji punktowy blok zanotował Srećko Lisinac i premierowa odsłona padła łupem miejscowych (25:21).
Bełchatowianie mieli kontrę w górze, ale opadając z bloku wpadli w siatkę (0:1). Na lewym skrzydle ręce Mariusza Wlazłego obił John Gordon Perrin, ale tym samym zagraniem odpowiedział szybko Bartosz Kurek (2:2). Ten sam przyjmujący przy zagrywce własnej drużyny popisał się siatkarskim gwoździem, a także atakiem z przechodzącej piłki (5:3). Gdy w polu serwisowym pomylił się po raz kolejny Marcin Możdżonek, Skra wysunęła się na trzy punktowe prowadzenie (7:4). Rzeszowianie zaczęli jednak odrabiać straty, ale przez błędy własne zamiast zmniejszyć to tylko zwiększyli stratę. O czas poprosił więc szkoleniowiec Andrzej Kowal (11:7). Gdy obie drużyny wróciły już na boisko, pewnym atakiem ze środka popisał się Srećko Lisinac, a jego koledzy dołożyli podwójny punktowy blok (15:9). Nie pomogła druga przerwa na żądanie, o którą poprosił pierwszy trener Rzeszowian, bo siatkarze z Podkarpacia marnowali kolejne okazję, a tym samym powiększali punktowy dorobek rywali (21:13). W końcówce punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Srećko Lisinac, a bardzo długą wymianę skutecznym atakiem zakończył Bartosz Kurek (25:15).
Od serii zepsutych zagrywek rozpoczęli goście (5:2). Bełchatowianie za to serwowali bardzo dobrze, a z odbiorem piłek nie radzili sobie przyjmujący gości (8:3). Przejście dał Rzeszowianom dopiero John Gordon Perrin, ale ci po raz kolejny zmarnowali swój serwis. W dodatku kanadyjski skrzydłowy został zatrzymany w ataku, a chwilę później Nicolas Uriarte obił ręce Perrina w ataku (11:4). Mocną zagrywkę dołożył Bartosz Kurek, ale przez błąd dotknięcia siatki gospodarze bardzo szybko musieli wyjść z tego dogodnego ustawienia (14:7). Jakiś czas później Rzeszowianie nie poradzili sobie z przyjęciem serwisu Srećko Lisinaca (18:8), ale zrehabilitowali się oni dwoma blokami na Wlazłym i Kurku (18:10). Niestety po raz kolejny w tym spotkaniu, gości zdradziły błędy własne, które tylko zbliżały gospodarzy do zwycięstwa. Ostatnia akcja należała do Srećko Lisianca, który skończył atak na środku siatki (25:13).
PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:0
(25:21, 25:15, 25:13)
MVP: Bartosz Kurek
PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Kurek, Kłos, Uriarte, Penczev, Piechocki (libero)
Asseco Resovia Rzeszów: Nowakowski, Jaeschke, Lemański, Perrin, Tichacek, Dryja, Ivović, Rossard, Schoeps, Drzyzga, Możdżonek, Wojtaszek (libero)
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: Informacja własna