Po pięciosetowym, zwycięskim spotkaniu z Iranem, polscy siatkarze zmierzyli się z Kubańczykami. Nasi juniorzy mieli na początku meczu małe problemy, ale szybko zdołali wrócić do swojej gry, co zaprocentowało wynikiem 3:0 i uzyskaniem awansu do strefy medalowej mundialu.
Polscy siatkarze rozpoczęli spotkanie z Kubańczykami dość nerwowo. W ataku mylił się dotąd zwykle niezawodny Bartosz Kwolek, więc mimo początkowego remisu, na prowadzenie szybko wysunęli się rywale. O przerwę w tym momencie poprosił szkoleniowiec Sebastian Pawlik (4:7). Wynik zaczął się jednak zmieniać dopiero po pierwszej przerwie technicznej, gdy Polacy opanowali nerwy i akcja po akcji zmniejszali dystans do przeciwnika. Punktem zwrotnym była niewątpliwie seria udanych bloków Norberta Hubera, po których na tablicy wyników pojawił się długo niewidziany remis (10:10). Przyjmujący Bartek Kwolek dołożył punktową zagrywkę i o pierwszy czas dla swoich podopiecznych poprosił trener Nicolas Vives Coffigny (11:10). Nie wybiła ona jednak z dobrego rytmu polskich siatkarzy, którzy z każdą akcją zaczęli powiększać swoją przewagę (16:14), (20:15). Ostatnia akcja premierowej odsłony należała do Jakub Kochanowskiego, który zdołał zablokować atak rywali na środku siatki (25:17).
Początek drugiego seta był bardzo wyrównany i remisowy wynik utrzymywał się aż do stanu (4:4). Wówczas sprytnymi zagraniami popisali się nasi siatkarze – Łukasz Kozub oraz Tomasz Fornal, co dało nam minimalną przewagę (6:4). Ten drugi w kolejnej akcji dołożył jeszcze punktowy blok na Miguelu Lopezie (7:4). Po pierwszej przerwie technicznej doszło do dłuższej wymiany, która zakończyła się sprytnym atakiem Norberta Hubera (11:7). Rywalom udało się zrobić przejście i w polu serwisowym zameldował się Marlon Yang. Kubański skrzydłowy popisał się serią punktowych zagrywek i wynik przechyli się na korzyść gości (11:12). Od tego momentu gra ponownie zaczęła toczyć się punkt za punkt i tak aż do drugiej regulaminowej pauzy (15:16). Po powrocie na boisko, polską drużynę na prowadzenie wyprowadził Bartosz Kwolek. Kolejne oczko w ataku dołożył Norbert Huber, więc trener Kubańczyków poprosił o pierwszą przerwę (20:18). Po niej rywali zaczęli popełniać proste błędy, co przyczyniło się do wzrostu naszego dorobku punktowego (22:19). Tego seta również zakończył Jakub Kochanowski. Tym jednak razem skończył on swoją flagową akcję ze środka (25:22).
W trzeciej partii naszym siatkarzom bardzo szybko udało się wyjść na prowadzenie (4:1). Wysoka przewaga utrzymywała się, aż do stanu (6:3). Wówczas w polu serwisowym stanął Miguel Lopez i przewaga Polaków stopniała do dwóch punktów (7:5). Po pierwszej przerwie technicznej dobrymi serwisami popisał się duet Kozub – Kwolek, dzięki czemu polskiej reprezentacji udało się odzyskać utracone prowadzenie (12:9). Z każdą kolejną akcją, strata Kubańczyków do naszej drużyny tylko wzrastała (16:11). Wydawało się, że pewnie zbliżamy się do upragnionego zwycięstwa w całym meczu. Nic bardziej mylnego! W końcówce przytrafiła nam się seria błędów własnych i z kilko punktowej przewagi zostały w pewnym momencie tylko dwa oczka (18:16). Podopiecznym Sebastiana Pawlika udało się jednak opanować sytuacje i po skutecznym kontrataku Bartka Kwolka mogli się oni cieszyć się z zasłużonego zwycięstwa.
Polska – Kuba 3:0
(25:17, 25:22, 25:20)
Polska: Bartosz Kwolek, Tomasz Fornal, Jakub Kochanowski, Łukasz Kozub, Jakub Ziobrowski, Norbert Huber, Mateusz Masłowski (libero) oraz Szymon Jakubiszak
Kuba: Adrian Goide, Osniel Malgarejo, Miguel Gutierrez, Jose Masso, Carlos Baseiro, Javier Coception, Lionnis Rubiera (libero) oraz Marlon Yang
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: informacja własna